Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

chronofil

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    7407
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    31

Zawartość dodana przez chronofil

  1. Włąśnie dotarł - kieszonkowy Hamilton na werku 992 z roku 1916, w krytej złoconej kopercie. Na razie oglądam i testuję. Jak się już nacieszę i naooglądam, to napiszę o nim wiecej w "amerykańskich"
  2. Zostaw, jak jest, bo jest ok. Tarcza nie jest idealna, ale bardzo przyzwoita, czytelna i ORYGINALNA. Po renowacji, za która zapłacisz 150-250zł, bedziesz miał "ładniejszą" (albo i nie) tyle, że już bez waloru oryginalności. Renowacji powinno poddawać się tylko tarcze zniszczone, nieczytelne, podrapane itd. Takie jest moje zdanie.
  3. Nawet bardzo masywna - sam byłem zaskoczony A bumper słusznie kojarzy Ci się ze zderzakami, bo to jest automat odbojowy. Wahnik nie obraca się naokoło, tylko wykonuje ruch, hmmmm.... obrotowo-zwrotny, czyli w skrajnym połozeniu odbija się od sprężynki i kręci się o jakieś 180 stopni w druga stronę. Uderza w drugą sprężynkę i dawaj z powrotem. No i w czasie tych ruchów zupełnie dobrze udaje mu się nakręcac sprężynę. Na ręce czujesz, jakbys miał młoteczek w srodku zegarka A wygląda to tak - sorry, zdjęcie fatalne:
  4. Skoro lubisz, to tu taka automatyczna z bumperem w srodku:
  5. Przybyło mi trochę Worlmasterów. Nie chciałem, żeby przybyło i robiłem wszystko, żeby ich nie dostać.... Ten ostatnio prawie codziennie na ręce:
  6. Dla równowagi coś starszego. Jeden z moich krabików - dla porównania również w towarzystwie Worldmastera.
  7. No, Rafale, ja też bym żałował... Jest po prostu piękny. Poluję na takiego Bunna z werkiem 23 kamieniowym. Był piękny, ale cenę miał kosmiczną. Ty w USA masz pod tym względem super - w końcu na ebayu wszystkie Bunny są w USA A wracając do mojego Lincolna - po drobnej regulacji przez 12 godzin przyśpieszył 3 sek...
  8. Dzięki, Panowie, za dobre słowo - miło usłyszeć W ogóle im więcej ogladam (no i im więcej mam, choć tu na razie dorobek skromny) amerykańskich kieszonek, tym bardziej mnie wciągają i tym bardziej je doceniam. Wielu twierdzi, że to zegarmistrzostwo takich sobie srednich lotów. Być może, ale nabieram do niego szacunku. Wykonanie jest bardzo porządne. Wspominałem już o tym, ale pozwolę sobie powtórzyć. Solidne, masywne koperty, doskonale spasowane i szczelne. Porządnie i bardzo starannie wykonane tarcze, stabilnie mocowane do mechanizmu, z wyraźnym podziałem na poszczególne pola. Mechanizmy wyposażone w mikroregulacje, bogate w kamienne łożyskowania osadzane w szatonach, fabrycznie regulowane w kilku pozycjach. Naprawdę solidnie wykonane, nie mówiąc już o stronie estetycznej - zdobienia, złocenia, napisy, szlify. Mimo upływu lat potrafią działać doskonale. Wygląda to trochę tak, że to, co w Europie oferowały topowe modele, w Ameryce było standardem. Ot choćby taki cykacz, na razie do poprawek:
  9. Ja dzisiaj kieszonkowo: Wiecej o nabytku tutaj http://zegarkiclub.pl/forum/topic/46255-amerykanskie-zegarki-kieszonkowe/page__view__getlastpost
  10. ]Do mnie dzisiaj dotarł kolejny amerykaniec. Bunn to nie jest, ale za to Lincoln Ogólnie fajny egzemplarz. Średnica 50mm, zadbany, no i ten werk... Ma kilka "niestetów". Niestety - tarcza z włosowatymi ryskami, drobne ubytki pozłoty na kopercie, koronka wytarta, szybka z pleksy. No i trochę trzeba podregulowac, bo gdzieś mu się śpieszy. Myslę jednak, ze jak na swoje 93 lata to całkiem dobrze wygląda:
  11. No tak... Zdecydowanie nie doczytałem Dla mnie GS zawsze kojarzył się z mechanikiem, a tu masz. Niemniej wierzę, że Sergserg przejdzie kiedyś na mechaniczną stronę mocy. Łudziłem się, że to już
  12. Sergserg - gratuluję! Nareszcie idziesz w dobrą stronę
  13. Victor, fajne, bardzo klimatyczne zegarki. Serdeczne gratulacje! A tissotowi raczej bym odpuscił chromowanie. Wiem, ze przetarcia i rysy drażnią, ale na nowo pochromowana koperta i tarcza ze śladami czasu raczej się kłócą. To moja sugestia, a zegarek Twój, więc i decyzja Twoja A u mnie Favre-Leuba Sea King na własnym, dość ciekawym Cal. 253 Maluszek w 30-milimetrowej stalowej kopercie, ładnie zachowany (oryginalna koronka, koperta lekko odswieżona). Chodzi bardzo dokładnie. Miałem wątpliwosci, co do tarczy. Wydawało mi sie, że została poddana renowacji, ale jak na renowację niedrogiego zegarka, to ciut za dobrze wygląda
  14. Pawle, gratuluję kolejnych pieknych amerykańców! Co za szkoda, że Bunn taki poprzecierany... Ale werk rekompensuje kopertę
  15. chronofil

    Moje JLC

    Rafale, jako moderator powinieneś sam sobie dać bana, za doprowadzanie do stanów przedzawałowych innych forumowiczów! To wręcz niemoralne pokazać tyle cudeniek naraz!!! Żeby mi to NIE BYŁO ostatni raz Serdecznie gratuluję, zwłaszcza Futurematików
  16. Rafale, co tu gadać.... Piękne!... Gratuluję serdecznie!
  17. No to się "Chronos" nie popisał... Może i "ładnie", ale mocno odbiega od oryginału
  18. Już tu ktoś wcześniej snuł fantazje, że Haye wygra z Władimirem, Adamek z Witalijem i będzie Adamek vs Haye o wszystkie pasy... Cieszę się, że Haye przegrał i ubolewam, że Adamek przegra, choć życzę mu zwycięstwa z całego serca. Gdzieś tam mam taką iskierkę nadziei, że Tomasz będzie miał błysk, ale jakoś nie mogę w to uwierzyć. Chyba, że sprawdzi się teoria spiskowa, wg której Witalij celowo przegra z Adamkiem, zeby Władimir potem z nim wygrał i dokonał wielkiej unifikacji bez bratobójczej walki. Teoretycznie mozliwe, ale mało prawdopodobne
  19. Taa, właśnie to pokazał Niestety, nie pomógł szaman, trzy podkoszulki, czopka na dredach, ani kretyńskie koce. Pyskówki i bufonada też jakoś nie pomogły... A w samej walce niczego nie pokazał. Owszem, jest gibki i dość szybki, tyle, że to takie pajacowanie, a nie boks. Żenujące włażenie pod Kliczkę, padanie na kolana - a może się uda upomnienie wykołować No i te "piorunujące" ciosy - zwykłe cepy, jak pod remizą. Pewnie nie jestem obiektywny, bo tego pozera nie lubię, ale faktem jest, że niczego w tym pojedynku nie pokazał. Pas zasłużenie stracił, a zupełnie niezasłużenie go zdobył. Tyle, ze przy Wałujewie to pajacowanie jakoś sędziom zamydliło oczy, a przy Kliczce już nie wystarczyło. A cała walka taka sobie. Kliczko zrobił spokojnie, co do niego należało
  20. Dzięki Minęło kolejne 10 dni i w dalszym ciągu nie zauważyłem odchyłki czasowej. Gdyby miał sekundnik, to może jakieś pojedyncze sekundy bym wychwycił, ale przez prawie trzy tygodnie odchyłka jest zdecydowanie poniżej minuty. Cóż, dziwny ten świat - współczesne werki ze średniej półki jak się mieszczą w +-5s/d to "ajwaj cudo!", a tu taki stary traktorek zawstydza je jak Turbodymomen Poniżej mój niedawno nabyty Benrus. W środku Benrus BH, czyli ETA1183 . Bardzo czysty, żwawy i punktualny. Zegarek w świetnym stanie. Po wymianie szkiełka (mikropęknięcia), odswieżeniu stalowej koperty i wskazówek wyglada jak NOS. Nawet koronka oryginalna z nazwą firmy. Zdjęcia zdecydowanie nie oddają jego fajnego stanu:
  21. Kibicuję Kliczce. Obity bufon to taki piękny widok
  22. Pmwas - gratulacje! Dobra robota, a może nawet good job! A ja jestem wsciekły na siebie, bo przeszło mi koło nosa cos takiego:
  23. Bardzo możliwe - ta stalowa koperta typowa dla Skandynawów. Niewiele znalazłem o firmie, niestety. A tu kolejny nabytek. Jedni lubią Roskopfy, inni omijają z daleka, uważqając, że ich technika to bardziej sieczkarnia niż zegarek Kupiłem taki egzemplarz w bardzo ładnym, oryginalnym stanie. Tarcza idealna. Chodzi jak traktor. Godzina nastawiana palcem. No i od tygodnia własciwie brak odchyłki czasowej
  24. D@dik - tarcza w Twojej delbanie nie jest zła. Na 95% da ja się umyć, ale te 5% niepewnosci zostaje A ja kupiłem sobie MORĘ. Tarczę ma idealnie spatynowaną, czego zdjęcia nie oddają. Nawet się nie zastanawiam nad myciem - w realu wygląda ciekawie. W ogóle do zakupu zachęciła mnie własnie ta tarcza - ciekawy nakładany krążek z indeksami minutowymi. Równiez nakładane indeksy godzinowe. Fajne niebieskie wskazówki. Koperta stalowa w bardzo ładnym stanie. Do tego werk, który wygląda jak nowy i tak też pracuje. Cóż, nie jest to Bóg wie jaki nabytek, ale zegareczek mnie ucieszył. Przy okazji - jeśli ktoś z Kolegów wie coś o firmie MORA, to niech się wiedzą podzieli. Również wdzieczny będę za pomoc w identyfikacji werku - mnie to przypomina jakiegos zmodyfikowanego Peseuxa, ale nie mam pewności.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.