Szanowny Kolego, jesli pragniesz mnie obrazić, lub osmieszyć to "daremne zale"... Książki czytam od tylu lat, ze raczej nic nie jest w stanie mnie zdziwić, ani mną wstrząsnąć... Nie uważam się za znawce literatury, bo nim nie jestem. Ot - prosty fascynat, co to czasami się wzruszy, czasami zdziwi, jeszcze innym razem zachwyci, lub zniesmaczy... Moja prywatna biblioteczka jest moją i zupełnie dobrze zaspokaja moje potrzeby w zakresie literatury. Co do stylu - prawdopodobnie sobie schlebiam, ale plewy od ziarna rozróżniam i grafomanów od literatów również. To, ze ktoś dostal jakąś nagrodę, tak naprawdę nie znaczy nic, ponadto, że dostał nagrodę. Proponuje przejrzec Noble z ostatnich lat - dla mnie jakby GEOGRAFICZNO-POLITYCZNE... Jeśli Kolega woli kozę, to na stosownym forum dam +1 do hardcoru - staram sie zrozumieć, choć raczej nie popieram .... Prowokacja nędzna, więc nie ma co ciągnąć... Tymczasem pozdrawiam, a do dyskusji o stylu, srodkach ekspresji itp zapraszam W przypadku braku konstruktywnego wątku, z mojej strony definitywny EOT