Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

chronofil

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    7407
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    31

Zawartość dodana przez chronofil

  1. Drogi Irku przede wszystkim współczuję z powodu stłuczki i ciesze się, że skończyło się na drobnych obrażeniach. Nie neguje też zwiekszonego bezpieczeństwa w wielkich maszynach, bo to banalne. Najbezpieczniejsze są TIRy. Wiec może wszyscy powinnismy nimi jeździć? Kiedyś juz o tym pisałem. Niebezpieczeństwo tkwi w tym, ze własciciele tych szosowych monstrów czuja się panami swiata. Nie mówię, że wszyscy. Ale często na drodze obserwuję nonszalancję i wręcz pogardę wobec innych ze strony włascicieli megasuvów, megaterenówek i megapick'upów. Mam wielki samochód i wszystko mi wolno. W razie czego mnie nic sie nie stanie... Mogę spox na trzeciego wyprzedzać, zajeżdżać, wymuszać... Śmierć frajerom w zwykłych osobówkach
  2. Nie, VW też będzie chiński. Europejczycy całkowicie poswięcą się gejowskim małzeństwom, ochronie trzech krzaków i czterech robaków na terenie budowy autostrady, metrom kwadratowym i pokojom miekkich wizyt dla więźniów, sprzedaży praw do emisjii CO2 i krzywiźnie bananów, dodatkowych podatków od wczesniej wprowadzonych podatków, oraz nowym wzorom euroformularzy na kazdy temat. Chińczycy nie są zainteresowani zakupem praw do emisji, z więźniami postępują w sposób wypróbowany przez wieki, a robaki przeszkadzajace autostradzie przerabiaja na chińskie żarcie. W wolnych chwilach kupują europejskie fabryki. Za niedługo kupią też Luwr i może cały Londyn. Spokojni, grzeczni i pracowici...
  3. A ta Bulova dopiero do mnie idzie: Werk ma taki: Bardzo jestem ciekaw, co to się okaże w realu
  4. Moja kolejna doxa. Indycze jajo, ale ciekawostka - w stalowej kopercie Zastanawiałem się, co z nią robić, ale chyba po prostu nic poza ogólną kosmetyką A werk pięknie cyka
  5. Gludek, ja bym się za 1kPLN nie podjął uszycia damskiego żakietu. Ba! Za 3000zł tez nie, bo nie mam o tym pojęcia, ani maszyn. Natomiast moja kuzynka ma warsztat krawiecki i bierze za uszycie takiego żakietu coś koło 10z, czy 15 zł. Przy większych zamówieniach bardzo dobrze na tym zarabia. A szycie w Chinach kosztuje pewnie 2 zł. Osobiście jestem pod wielkim wrażeniem wyrobów Piotra. Robi piekne rzeczy, za co chwała Mu i cześć. a o cenach lepiej nie dyskutować - ktoś chetnie zapłaci 200$, a ktos inny uzna, ze cały pasek nie jest wart więcej niż 20zł... Rynek to miejsce spotkania popytu z podażą - dopóki funkcjonuje, to jest ok
  6. My tu gadu-gadu, a Chińczycy kupili VOLVO...
  7. Kolejny rolex http://www.allegro.pl/item977550370_rolex.html
  8. Jeżdżę w polarach od bardzo dawna. Żadnych ujemnych efektów nie zauważyłem. Widocznosć przez wszystkie szyby bez zastrzeżeń. Widocznosć stopów jadacych przede mną również. Za to odbicia od deski i asfaltu pieknie wytłumione. Jedyny problem to wyswietlacze LCD, ale to raczej nie dotyczy warunków na drodze
  9. Racja U mnie ciągną, jak jadę na wstecznym. Silnik odrzutowy też pcha, a mierzy mu się siłę ciągu Po pierwszym uczciwszym poślizgu przestaje mieć w poważaniu. Wszechmocne ESP nie zawsze jest lekarstwem na wszystko, no i ciągle nie we wszystkich samochodach jest
  10. "Kratkę" na szybach widać - to fakt. Ale jakoś nie zauważyłem zmniejszenia widoczności w polarach przy jeździe samochodem. Co więcej - polary to błogosławieństwo przy prowadzeniu auta w słoneczny dzień. Może Ty masz ine odczucia, ale ja nie załozę okularów bez polaryzacji do samochodu
  11. Fajny? Kolejny debil napisał artykuł, nie mając pojecia, o czym pisze... Czy Ty wiesz, która oś w Twoim aucie ciągnie? Wiesz. Ja tez wiem. I osiemdziesiąt procent to wie. Może niektóre Panie ( z najwiekszym dla Nich szacunkiem i afirmacją) nie do końca wiedzą, ale to własnie może być te 20, a nie 80%.
  12. Mózg mają, ale wielki Darwin w czasie swojego wiekopomnego rejsu doszedł miedzy innymi do wniosku, ze narząd nie używany, zanika... A w dzisiejszym świecie uzywanie mózgu nie jest konieczne - ba! czasami nawet przeszkadza
  13. Ja też myślałem, że sprzedawcy nie znają cyrylicy i po prostu piszą taką kuriozalną nazwę. Okazuje się jednak, że coś takiego jest produkowane. Gdzie, to chyba wiadomo. Nazywa się CJIABA i wykorzystuje podobieństwo napisu JI do rosyjskiego Ł.
  14. JAKOŚ będzie, ale dobrze to raczej nie. Stal konstrukcyjna również daje się polerować i po wyszlifowaniu i wypolerowaniu wygląda "prawie" jak nierdzewna. Ale prawie robi róznicę. Po prostu taka stal nie jest odporna na wpływy atmosferyczne i to wszystko, co koperta otrzymuje od ręki w czasie noszenia. Efekt - błysk nie trwa długo. Musiałbyś taką kopertę systematycznie polerować. Przeprowadź doswiadczenie - chocby na gwoździu
  15. Jaki pracownik, taki prezent od szefa Gdyby mój pracownik wstawiał takie teksty, to nie dostałby podróby w prezencie, tylko kopa w d...
  16. Dzięki raz jeszcze. Chcieć, to może by mi się chciało, ale zdjęcia zegarków kiepsko mi wychodzą. Cyfrówkę mam sprzed trzech lat - kiedyś była bardzo dobra, dzisiaj to już zabytek. Zdjęcia zegarków mi jednak wychodzą cienko. Ale muszę się zmobilizowac, bo sam chciałbym zrobić dokumentację swoich zbiorów
  17. Dzięki za komplement - w imieniu glycinki Nie, nie ma tam zadnej ozdoby, tylko po prostu oś wskazówki jest pieknie wypolerowana i daje taki efekt. W ogóle w tym zegarku zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Bardzo się ucieszyłe, kiedy okazało się, że w rzeczywistości jest naprawdę w pięknym stanie, tylko po prostu zaniedbany. Kopertę wymyłem i przetarłem płynem do złota - nie wymagała zadnej polerki. Tarczę odkurzyłem wacikiem, bo były drobinki kurzu - jest idealna. Załozyłem niskoprofilowe szkiełko, bo poprzednie miało ryski i było zbyt wysokie. Werk jest piękny i swietnie chodzi - oczywiscie zafundowałem mu konserwację. Do tego glycika dostała ładny, rudobrązowy pasek morellato ze złoconą klamerką i drewniane etui, no i cyka sobie - właśnie z racji pisania tego posta ją nakręciłem To jeden z moich ulubionych zegarków. Zauroczyło mnie w nim trzy rzeczy - forma koperty (naprawdę piękne, masywne uszy i ogólnie ładna forma w 18k), subsekundnik no i ta wskazówka godzinowa.. Werk też fajny - niestety fotka licha
  18. Glycine też mi się podobają, tyle, że te starsze. Mam taką: W rzeczywistości wyglada o niebo lepiej. Tarcza jest piekna i czyściutka. Mechanizm chodzi jak chronometr. No i oczywiście nie ma tej fajansiarskiej bransolety. Niestety, zdjęcia zegarków kiepsko mi wychodzą, więc załaczam takie, jak mam
  19. chronofil

    Motocykle

    Może najpierw powiedz, jakie sa Twoje preferencje? Co Cię w motocyklach kręci, na czym Ci zależy, jak planujesz uzywać kółek? Wazne jest, zebyś od razu nie zabił się na motorze, ale też żeby motor Cię cieszył
  20. No bo to: 1. Kraków 2. Stare Miasto 3. Hotel 4. Sklepik z antykami Ty nie kupisz. Ja też nie. Ale przyjdzie taki, co kupi... Jak zapytasz u Wierzynka o cenę, to też mozna się zdrowo posmiać. A sale często pełne...
  21. Właśnie z tego powodu szkła powinny być szklane (sorry za "szklane szkła"), a nie plastikowe. W plastikach takie porysowanie jest własciwie nieuniknione, jesli normalnie się okulary używa
  22. yasioooo - moje zyciowe credo jest takie, że człowiek powinien być bardzo dobrze wynagradzany za pracę i bardzo dotkliwie karany za cwaniactwo. Dobry fachowiec, porzadny zakład, wysoka jakosć usług - cena wyższa. Rynek po prostu. Ale poljot 17j - 50zł, Patek 17j- 1000zł, to zwykłe naciąganie. Prostacka zasada "jak sie daje, to się kraje". W mysl zasad rynkowych to nie jest wina zegarmistrzów, tylko klientów. Przez parę lat zegarkowej manii "okrzepłem" i staram się płacić za robotę, a nie otoczkę
  23. Odniosę się do postów Kolegów i moich własnych sugestii. Jeśli kupiłbyś jakiegos Gucci, czy inne D&G z oprawkami w seduszka i sztuczne cyrkonie, a szkła podły plastik, to po prostu uległbyś modzie na lans. Lunety na oczach, kaloryfer na brzuchu... - przy pewnych znajomosciach mógłbys nawet w tygodniku dla gospodyń domowych wystąpić, albo i w rozmowach w toku RB z szklanym polarem to po prostu bardzo dobre okulary. Od trzech lat noszę - w samochodzie i nie tylko. Zarysowań brak, wygodne, ergonomiczne, skuteczny filtr i w ogóle ok. Budzet przekroczony, ale weź pod uwagę trwałośc. Każdy plastik bedziesz musiał wywalić po roku, a jesli jestes wytrwały, to po dwóch
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.