Dzięki, Bartek Obejrzałem. Nie był to wielki boks... Albertowi należą się słowa uznania i szacunku. Pokazał to, co w boksie ważne - odwagę, serce, chęć do walki. Nie przestraszył się Kliczki. Widać, że przygotowywał się solidnie do walki. Niestety, to wszystko za mało na starego mistrza. Kliczko dominował przez cały czas, no i postawił kropkę nad i w 10 rundzie. Zdecydowana przewaga - warunki fizyczne, siła, technika, doswiadczenie. Odnoszę wrażenie, że mógł wcześniej zakończyć walkę. Mimo porażki, Sosnowski sporo zyskał na tej walce, że tak powiem "marketingowo" i nie chodzi mi tylko o honorarium. Co do ewentualnej walki Adamka z Kliczką - chciałbym się mylić, ale nie wróżę Adamkowi sukcesu. A Kliczko po raz kolejny wyzywa Haye'a i twierdzi, ze "chce mu zamknąć gębę" i zabrać pas WBA. Chętnie to obejrzę