Prawdopodobnie koronki wymieniane, choć nie znalazłem wiarygodnego obrazka, jakie były fabrycznie. Ta górna, od budzika została ponacinana. Czyżby się uchowała oryginalna? Raczej nie, bo ktoś spiłował tulejkę pod nią - widać nie wchodziła na tulejkę Ja bym takich rzeźników bił i patrzył, czy równo puchną! Ale myślę, że damy radę. Szkiełko psuje obrazek, bo podrapane - to żaden problem. Tarczy ruszać nie zamierzam, bo bez szkła to ona całkiem niezła. Można ewentualnie pomyśleć o nowych kropkach lumy, tylko odcień trzeba "inteligentny" dobrać. Kopertę wyszoruję i lekko odświeżę. dekielek takoż. Koronki postaram się dobrać z jednej parafii. Wtedy się pochwalę Tylko kiedy to wszystko robić, jak casu coraz mniej, a zegarków coraz więcej?