Ładne sztuki pokazaliście, Panowie, ale coś przycichł temat. To ja się pochwalę - co mi tam Właściwie to nie ma czym, bo to taki budżetowy zakup, ale jak tylko go zobaczyłem na znanym portalu, to od razu wiedziałem, że będzie mój. Po prostu do mnie zagadał, no i jest. Taki krab Marvina z lat chyba jeszcze 40-tych na 565. Ma kropeczki na tarczy, trochę przytarty chrom, szkiełko do zmiany na niższe i w ogóle trochę spa mu się należy. Za to serce - jak dzwon. I jaki antyszok Mała rzecz, a cieszy: