Gdybyś nie zauważył, to właśnie wypowiedziałem swoje zdanie, wyrażające mój gust. Nie sadziłem, że trzeba to tłumaczyć. Od dzieł Toma Forda znam wiele lepszych, za ułamek cen fordowych. I nie z niszy (do której to Ford aspiruje a częsciowo w niej jest) ale z mainstreamu właśnie. Nie zarzucaj mi wiec, że chwalę tylko to, co od niezależnych i za dużą kasę, bo wcale tak nie jest. Dzieła znakomite i zwykłe knoty bywają zarówno w massmarkecie jak i w niszy. Ci niezależni po prostu mniej mogą sobie pozwolić na badziewie, co nie znaczy że wszystko od nich to cud miód i orzeszki. Z kolei w mainstreami można znaleźć naprawdę dobre kompozycje w niskich cenach. Weź pod uwagę choćby kompozycje od Lalique, czy Loewe