Powitoł
Paweł, chroń ogród przed Buką
Straszne zazdroszczę wam kawałka ziemi. Szczegółnie, że 30 lat mieszkałem na wsi z dużym ogrodem, a teraz: 46m2 mieszkania na 10 piętrze - dwa pokoje, dwie Córki, Żonka, ja, dwa akwaria i pająk = mało miejsca na cokolwiek innego
Wszystko wszędzie, w stanie "w trakcie"
Balkon - ogólne wszystko i nic (dwie dzikie czereśnie, oliwka, bazylia, muchołówka, pomidor Córy, jeden Krasnal Ogrodowy, trzy różne żywotniki i trzmielina) ale wszystko rośnie nadspodziewanie dobrze:
Fikus czeka na nową doniczkę, w kuli oliwka z przycinki:
Klon czeka na drut, przesadzenie i nową miejscówkę, słoik z biedry czeka na nową obsadę:
Od prawej: grubosz, sadzonki bukszpanu i cisu, smok Córy i pestki awokado, też Córy:
Ogólne bordello prowadzone przez Córę - jakieś kwiatki z odzysku, fikus z przycinki którego obcina według uznania, mniejszy fikus jak wcześniej, skradziony aloes i jakieś coś kiełkujące z nasion wygrzebanych z kieszeni Córy
p.s. Biedra ma gdzieniegdzie powystawiane namioty z przeceną - w/w słoik kosztował mnie 10zł, trudno znaleźć samo szkło za tyle.