Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

lusyk

Miłośnicy zegarów
  • Liczba zawartości

    333
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez lusyk

  1. lusyk

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Przy numerze 295 brak łożyska i wskazówki bez tulejek.
  2. Jeszcze trzy biedermeiery i znowu będziesz musiał tę talię na ścianie przetasować. Albo jak u mnie horyzontalnie. Widzę, że wszystkie pracują?
  3. lusyk

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Jak najbardziej, stosowane były krótko w okolicach 300 i coś tam tyś. Jest na to patent z około 1878 roku.
  4. No i wieszak mechanizmu, forma zbliżona. Soczewka wahadła też jak u lenza wykończona na ostro. Jeszcze ciekawostka, sekcja bicia nakręca się w lewo, natomiast sekcja chodu nakręca się w prawo.
  5. lusyk

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Na Twoim miejscu szukał bym pierw producenta werku?
  6. lusyk

    Galeria Gustava Beckera

    Jak znajdę zdjęcia to wstawię.
  7. lusyk

    Galeria Gustava Beckera

    Nie tylko GB tak miał, ale Lenzkirch również.
  8. lusyk

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Gongi strunowe weszły +/- 1896. Reszch nie miał nigdy gongów strunowych. Dopiero Junghans po przejęciu Rescha wprowadził gongi strunowe
  9. To nie ja, to Piotr podał wszystko na tacy.
  10. Przypomniało mi się, że Kolega wafelek pokazywał taki mechanizm z nr.82 xxx, ciekawe czy doszli do 100 xxx?
  11. W 1904 rok Gronemann wydaje katalog z zegarami, jakie ma w ofercie a ma tam wszystko nawet regulatory. Katalog ma 126 stron, jest tam ponad 500 zegarów i wszystkie górna półka i tu też nie ma umiaru. Kilka zdjęć podglądowych, żeby mieć jakieś rozeznanie.
  12. Charakterystyczny wieszak mechanizmu, jaki stosował, ale były też typowo wiedeńskie, ramka i cztery bolce.
  13. Każdy poszedł tropem Franke, ja pójdę tropem Carla Gronemanna. Tak jak pisze Piotr wygląda na to, że po rozstaniu owych panów produkcja szła dalej. Wniosek z tego, że Gronemann musiał spłacić udziały Franke. Poniżej zdjęcia takich samych werków, tylko już bez sygnatury, ale z ciągłością numerów. I tu by trzeba ustalić, +/- do jakiego numeru robili FG. Moje bez numerów zaczynają się od numeru 40 xxx, do najstarszy, jaki mam 70 xxx. Oprócz tego, co pokazałem na zdjęciach, jeszcze parę szt. mam, później zweryfikuję numerację. Mamy początek XX w. a Gronemann nie tnie kosztów produkcji, tylne płyty mechanizmów zakuwane, mostek można było robić gięty, podkład tarczy mosiężny nie stalowy. No i końcowe wykończenie mechanizmów tarcze itd.
  14. I w taki to sposób Piotrze zostałeś „Ojcem Chrzestnym” sygnatury FG. GRATULACJE. Dodam jeszcze dwa zdjęcia zegarów firmy FG.
  15. lusyk

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    ...jakaś dziwna moda nastała na centralne sekundy?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.