Ja miałem Dzika na bransolecie i bardzo chciałbym się do czegoś przyjebać, ale muszę przyznać, że nie ma do czego. Kiedy otwarłem pudło wymknęło mi się "nie przypuszczałem, że będzie aż tak dobrze". Pływałem w nim i nurkowałem w zimnej wodzie, chodził dobrze i jest w dziesiątce zegarków, których sprzedaży najbardziej żałuję Chętnie kupię go jeszcze raz. Fundacji nie lubię, ale zegarki tak. Można tak?