Podczas pożaru tego auta w swiat szedł pewnie taki sam syf jak podczas jarania sie zwyklego. Mnie przy tej okazji przyszła do głowy kwestia ratowania ludzi, ktorzy utkneli w takim aucie. Jak ktos widzial procedury przy dzwonie auta w e-formule to wie o czym mowie. Po pierwsze ratownicy działaja w gumowych rekawiczkach, rozkladaja jakas gumowa plandeke, a do tego kwestia wycieku kwasow. Ciekawe czy straz, pogotowie i konwencjonalne słuzby ratunkowe sa przygotowane...