Mam zagwozdke odnosnie dsg7. Mam Skode Roomster z ta własnie i do dzisiaj nie miałem watpliwosci co do wymiany oleju. Z automatami mam do czynienia od 99r i wymiana oleju byla dla mnie oczywista. W hydrokinetykach i dsg6 nie mam watpliwosci. Jednak kolega opowiedzial mi swoja historie jak to serwis specjalistyczny od automatow polegl. Nie znam szczegolow bo sprawa jest w mediacji, ale przelali czy cos, pomylili oleje i skrzynia sie zesrala. Zbliza mi sie 60kkm gdzie w kazdym aucie z automatem wymienialem olej i hulal jak zloto. Na zdrowy rozum to taka wymiana jest jak najbardziej wskazana, ale dodatkowo watpliwosci zasial u mnie specjalista od automatow. Grubas nie jakis "Mirek". Ładnie deklamowal regulke i zacial sie jak mu powiedzialem ze chodzi o dsg7, suche sprzegla i 1,7 oleju i aso nie przewiduje wymiany oleju. Z mowy ciala wyczytalem, ze sie waha. Cos tam mowil, ze maja kombajn i wpisuje sie tylko model i sam wszystko robi. Juz mu mialem powiedziec "to nie do mnie tak, do mnie tak nie" , ale akurat jestem po szkoleniu komunikacji nieantagonizujacej Lubie ten samochod, bo nie rzuca sie w oczy i raczej powoduje spojrzenie politowania u sasiadow . Jezdzi mi sie nim jakbym lecial na chmurce, jak to mowi Pertyn. Co Koledzy na to? Nie chce czegos przegapic, ale tez nie chce przedobrzyc... Ja od tego auta nie oczekuje wiecej niz 150kkm i dam go komus (nie sprzedam, bo to juz bedzie mina)