Oczywiście masz rację. Dla mnie chore jest wydać 17k za Seiko i na każdym kroku się dowartościowywać, bo i tak tego nikt nie kupi w normalnych pieniądzach. Ty Marek łykasz kit o starym skośnookim pierdzielu, który zrobił krzaczek na Twoim zegarku i mieczach samurajskich. Byłeś widziałeś czy Twoja wiedza opiera się na internecie i tym w co chcesz wierzyć? Ja wywodzę się z kultury judeo-chrześcijańskiej i wolę kit białego człowieka. Dodatkowo z azjatyckich narodów bardziej szanuję Chińczyków i Koreańczyków, a od Japończyków nauczyłem się, że nawet największy kozak jak dostanie odpowiednim młotkiem to klęknie. Dodatkowo w przypadku vintage masz atrakcję w postaci kilkudziesięciu lat trzepania się, podcierania tyłka i smarkania w obiekcie Twojej fascynacji. Ja wolę oklejonego Suba za 36k. Bez urazy celowo przesadziłem, bo wszystko można sprowadzić do absurdu, Nikt z nas nie znajduje kasy na ziemi i każdy z nią niech robi co chce