A jakim fanatykiem trzeba być aby wysyłać 3 razy zegarek na serwis z takiego powodu Już po drugim razie należało uznać, że firma po prostu chce klienta zbyć i dać sobie spokój Źle odkodowałeś przesłanie kierowane do Ciebie przez firmę :-) Ja mógłbym opowiedzieć swoją historię z fotelem za 750zl który okazał się chińskim gównem za góra 20dolców sprzedawanym przez polskiego el-distributore. 2 razy reklamowałem za każdym razem był w coraz gorszym stanie ( napychali go watą, cudowali, zszywali ), za 3cim razem zapomniałem, że kupiony na firmę i że ma tylko rok gwarancji i spóźniłem się 2 tygodnie ze zgłoszeniem. Od fotela boli d*pa i plecy i jest przekrzywiony w lewo i skrzypi niemiłosiernie. Strasznie dałem się nabrać. Miałbym sto razy lepszy fotel za 300zl. A wydawało mi się , że jak wydam więcej to będzie na lata i będzie super komfort.