Vratislavia dla wielu mediów nie istnieje bo nie ma jej w punktach stacjonarnych ( powyższe 3 marki są ). Mogłaby istnieć gdybym zaczął za to płacić, ale nie specjalnie chcę a dziennikarze rzadko robią coś niekomercyjnie ( nie płacisz, pomijają Cię, traktują jak powietrze ). Projekt od początku nie był nastawiony na komercję i tak pozostanie. Kto będzie chciał to o jakości sam się przekona. Wielu klientów jest powracających i to jest dla mnie ważne a nie to czy moja marka będzie brylowała w mediach albo ktoś znany będzie je nosił. Szczerze nawet nie lubię w towarzystwie mówić czym się zajmuję, krępuje mnie to. Jedyne miejsce w którym się otwieram to to miejsce ale ostatnio zauważyłem, że to także nie jest najlepsze i kosztuje niepotrzebne nerwy. Nerwy nie służą tworzeniu. Lubię atmosferę pracy, cały czas znajdują się całe szczęście ludzie którzy mi pomagają.