Całkiem fajna ta panienka. Ładny ma uśmiech, i urocze robi miny od 12 minuty filmu. Trudno mi się jednak w pewnych aspektach z nią zgodzić : 1. Rzekomy brak specyficznego, charakterystycznego zegarka, kojarzącego się od razu z marką JLC. Takim modelem jest oczywiście Reverso i już to wystarcza. Podobnie jak AP z RO, Omega z Moonwatchem itd. Czy Vacheron Constantin ma swój charakterystyczny, oryginalny i szczególny model ? Może Patrimony Contemporaine, ale nie jest to takie oczywiste. Czy to w czymś przeszkadza firmie Vacheron Constantin ? Myślę, że nie. A AL&S - czy jest jeden charakterystyczny model od razu kojarzący się z marką - chyba nie ma, i nic to AL&S nie przeszkadza. 2. Wszystkie zegarki z oferty JLC mają wyglądać tak samo ? Czyżby... Czy Reverso, Polaris, Geophisic, Duometre wyglądają tak samo ? Raczej zupełnie inaczej. 3. Ludzie mają myśleć o zegarkach JLC niemal wyłącznie przez pryzmat mechanizmów wytwarzanych dla innych firm. Czy rzeczywiście ? Może kiedyś tak było, ale wydaje mi się, że obecnie nikt raczej nie identyfikuje JLC głównie w tym kontekście. Jest to bardziej podnoszone jako atut, a JLC produkuje przecież od dawna swoje własne zegarki, a nie tylko sprzedaje mechanizmy dla PP, VC czy AP. Ale i tak przyjemnie się ją ogląda i słucha....