Kieszonkowe
Stowarzyszenie-
Liczba zawartości
1705 -
Rejestracja
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Kieszonkowe
-
Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....
Kieszonkowe odpowiedział sawcio68 → na temat → VINTAGE
Prosisz to masz tak na szybko zrobione komórką, na lepsze trzeba będzie trochę poczekać bo na razie mam rozgrzebanych kilka spraw a na dodatek jeszcze do końca miesiąca córkę z wnuczką na wakacjach. A wnuczka jak na zegarkomaniakowego dziadka przystało połknęła chyba budzik bo już 0 6.40 jest na nogach i dziadek dyma "na służbę" do ich mieszkania żeby pomóc dziecku i pobawić się z wnuczką. Dla mnie to nie problem bo zwykle koło 6 jestem na nogach ale zawsze pół dnia w plecy . Krzychu Ty to masz zawsze szczęście (daj namiar na ten "szrot") . Ja nie dość że mniej, to jeszcze drożej a biorąc pod uwagę że sporo zakupów robię za "wielką wodą" to biorąc pod uwagę transport nawet kilkakrotnie drożej . Chociaż ostatnio i w europie potrafią sobie zaśpiewać za niedużą przesyłkę z Hiszpanii 50 € -
Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....
Kieszonkowe odpowiedział sawcio68 → na temat → VINTAGE
Wczoraj "mikołaj" był dla mnie łaskawy i kurier dostarczył przesyłkę. Wiem że wywołam salwę śmiechu sakramentalnym "miałem już nie kupować" Ale po taniości, a sprzedawca jako że zakup hurtowy to po taniości w jednym koszcie dostawy dodał jeszcze dwa albumy Britten's -a (nie wiem tylko po co mi trzy takie w mojej bibliotece ) dwie książki i pięć zegarków Dwa amerykańce Rockford z 1886 wyprodukowany w ilości 3700 szt. !!!! i Elgin z 1908 w ładnej srebnej kopercie Dwa angliki z 1898 i z 1890 w tym jeden z łańcuszkiem galla oraz szwajcar systemu rosskopf z przełomu XIX i XX w Ten ostatni ze srebrną tarczą niestety do renowacji - ale może będzie nowe doświadczenie. wszystkie dają oznaki życia a więc chyba nie będzie tak źle chociaż przy wszystkich kopertach i tarczach zabiegi renowacyjne się przydadzą. Chyba założę nowy temat "Renowacje moich kieszonek" (żeby nie zaśmiecać tego tematu) A jak by szczęścia było za mało to na koniec dnia listonosz dostarczył jeszcze przesyłkę z kraju "kwitnącej wiśni" z takimi prezentami z węglika spiekanego 0,1 mm aż strach wiercić -
Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....
Kieszonkowe odpowiedział sawcio68 → na temat → VINTAGE
I poszedł ? Na zdjęciu wyglądają na dwie różne osie - ale może tak oszukuje światło, bliki świetlne i skróty perspektywiczne. -
Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....
Kieszonkowe odpowiedział sawcio68 → na temat → VINTAGE
Samo życie ech Po prostu nie lubię mieć tłustych rączek . A tak na poważnie zaraz jak je kupiłem to miałem szczytne zamiary podzielić na te dobre i na te do odrdzewienia, potem te odrdzewione pobarwić termicznie - na niebiesko, kupiłem specjalny kociołek z temperaturą płynnie regulowaną do 480 C /jeśli ktoś jest zainteresowany tanio oddam /. Zaopatrzony w odpowiedni sprzęt rozpocząłem segregację i wtedy weszła moja żona /za której namową kiedyś zacząłem zbierać i naprawiać zegarki/ i ze śmiechem powiedziała że nigdy jeszcze nie widziała faceta - kopciuszka wybierającego mak z popiołu. Całe dobre chęci szlag trafił - te pudełka z tyłu z przegródkami to są te przebrane, pogrupowane rodzajami i rozmiarami. Kopciuszka już więcej nie zobaczy, a całą resztą niech już się martwią nabywcy spadku . Pozdrawiam Roman p.s. No i znowu zamiast naprawiać jakiś zegarek to siedzę przed komputerem. No ale zaraz odbieram wnuczkę z pociągu więc będziecie mieli spokój ode mnie na jakiś czas. -
Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....
Kieszonkowe odpowiedział sawcio68 → na temat → VINTAGE
Nie rozumiem czy po WD staną się antymagnetyczne - magnes je nie będzie przyciągał ? Wywrotowcom i pasożytom NASZE STANOWCZE NIE !! -
Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....
Kieszonkowe odpowiedział sawcio68 → na temat → VINTAGE
Długo mnie to męczyło więc poszedłem sprawdzić czy nie wprowadziłem Cię w błąd tu masz ludwiki a tu masz barwione termicznie stalówki Oczywiście mogą być też stalowe ludwiki i galwanizowane - ale po co -
Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....
Kieszonkowe odpowiedział sawcio68 → na temat → VINTAGE
Myślę że sam sobie odpowiedziałeś miedź i mosiądz (ale bardziej to drugie) i ew. galwanizowane. No chyba że w złotym patku to wtedy ze złota -
Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....
Kieszonkowe odpowiedział sawcio68 → na temat → VINTAGE
Odczep się od Krzyśka - mi też wskazówki tylko z za luźnymi dziurkami się kojarzą -
Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....
Kieszonkowe odpowiedział sawcio68 → na temat → VINTAGE
Tobie Krzysztof tylko jedno na myśli :D -
Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....
Kieszonkowe odpowiedział sawcio68 → na temat → VINTAGE
Nie masz co pytać tylko kupić 2 ml preparatu do rodowania i złocenia pisakowego. Rodinetki nie musisz od razu kupować możesz same końcówki a pisak sam sobie zmontujesz / Ty wszystko potrafisz / I do dzieła :D Robiłem ostatnio Koledze taką kieszonkę (w myśl doktryny konserwatorskiej kompletny destrukt wystarczy powiedzieć że srebrna koperta była polutowana cyną !!!) Najpierw okazało się że nie mam odpowiednich "ludwików" wszystkie miały za duże dziurki no wiem zawodowy zegarmistrz czy konserwator dotoczył by tuleję ale ja jestem "papudrak" więc palnik do ręki i Ale żeby nie było tak pięknie to kolory złota też nie pasowały Więc rodinetka do ręki i efekt końcowy może nie wszystkich purystów zadowali ale dla mnie może być -
Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....
Kieszonkowe odpowiedział sawcio68 → na temat → VINTAGE
Witaj, zrobiłeś jak chciałeś, ale moim zdaniem na ostatnich dwóch zdjęciach mostek jest zdecydowanie bardziej żółty od reszty. Dlatego była moja wcześniejsza sugestia najpierw rodowanie (w celu utwardzenia i rozjaśnienia) a dopiero potem złocenie. Pozdrawiam Roman -
Aż grzech przerabiać na zegar :D
-
Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....
Kieszonkowe odpowiedział sawcio68 → na temat → VINTAGE
Spróbuj na małym fragmencie rodowania pisakowego a potem złocenia -
Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....
Kieszonkowe odpowiedział sawcio68 → na temat → VINTAGE
To zależy jak purystycznie będziesz podchodził do tematu renowacji, oraz jaki chcesz uzyskać efekt końcowy (czego oczekuje klient) Ja osobiście pozostawił bym tak jak jest (ew. spróbował trochę wybłyszczyć) ale ja nie jestem konserwatorem Pozdrawiam Roman -
Ja też ale dzisiaj po trzeźwości spojrzałem na mój wczorajszy zakup i ten w górnym lewym rogu to Rockford z 1886 roku wyprodukowany w tym roku w zawrotnej ilości 800 szt. !!!! a cały nakład 3700, produkowany tylko przez 3 lata, tak coś czułem. Dla tej jednej sztuki po taniości warto było . Teraz tylko się modlić żeby dotarło i w całości.
-
Chol*ra, miałem nie kupować ale znowu po taniości mogę odstąpić
-
Drogi Łukaszu, jako starszy stażem na tym forum a wydaje mi się że i wiekiem mam propozycję żeby zakończyć tą dyskusję tym bardziej że zamiast poziomu merytorycznego sprowadza się ona do poziomu "pyskówki" i licytowania się kto ile fakultetów ukończył i jakie opracowania na temat napisał. A chyba nie o to chodzi. Pozdrawiam Roman p.s. O ochach i achach pisałem w kontekście swoich wypowiedzi - bo zawsze wydawało mi się że są one merytoryczne i w temacie. Nie przypuszczałem że weźmiesz to do Siebie
-
Drogi Kolego długo zastanawiałem się czy w ogóle odpowiadać na Twoje posty ale ponieważ padły w nich pewne stwierdzenia to pozwolisz że przekażę swoje stanowisko. Gwoli ścisłości pragnę wyjaśnić że nie jestem zawodowym konserwatorem zabytków ani zegarmistrzem nie prowadzę też firmy zajmującej się zawodowo renowacją cyferblatów /z wykształcenia jestem architektem, zaliczyłem też studia na ASP w Gdańsku na obydwu tych kierunkach były co prawda wykłady i zajęcia z konserwacji/. Zawarte w Twojej wypowiedzi uwagi o postprodukcji uważam za nie na miejscu żeby nie powiedzieć obraźliwe. Równie dobrze można by powiedzieć że wziąłem dobrą tarczę a następnie ją potłukłem i pobrudziłem sfotografowałem wszystko a potem pokazałem w odwrotnej kolejności. Zdrowo rozumując należało by się zastanowić tylko w jakim celu miałbym to zrobić - chyba tylko żeby podbudować swoje ego. Przecież nigdy nie byłbym w stanie zrobić to w odwrotnym kierunku. Dla niedowiarków mam te obydwie tarcze w Gdańsku w stanie takim jak wyglądają na ostatnich zdjęciach. Co jakiś czas na tym subforum pojawiają się dyskusje o renowacji tarcz "porcelanowych" z różnymi pomysłami i patentami poczynając od farby emulsyjnej poprzez lakiery do paznokci, wypełnienia stomatologiczne na reperaturkach do wanien i brodzików kończąc. Ponieważ czasami brałem w nich udział twierdząc że nie jest możliwa doskonała renowacja tego typu tarcz poza zrobieniem takiej tarczy od nowa /tylko wtedy to już nie renowacja tylko odbudowa - odtworzenie/ . Kilka lat temu pokazałem moje eksperymenty z uzupełnianiem ubytków na tarczy Pawła Bure i już wtedy Koledzy prosili o "pełen reportaż". Nie robiłem tego bo uwierz mi żeby go zrobić trzeba poświęcić sporo czasu a tego mimo że jestem na emeryturze zawsze mi brakuje. Ostatnio jednak to zrobiłem, zajęło mi to sporo czasu, zrobiłem kilkadziesiąt zdjęć z których wybrałem te najbardziej obrazujące cały proces potem właśnie politerowałem je od A do Z i stąd właśnie taki tytuł /w podtytule który umknął po przeniesieniu było wyjaśnienie dlaczego od A do Z/. Jak słusznie zauważyłeś podczas czyszczenia na "rzymiance" wypłukało skalę sekundnika dlaczego tak się stało nie wiem /prawdopodobnie była napisana inną farbą - to w ogóle ciekawa tarcza bo jak spojrzysz to cyfry 8, 9, 10 od środka też od początku były wytarte/ natomiast na "cymie" wszystko ze skalami jest ok. Co było przyczyną nie wiem. Preparat myjący jest dość łagodnym, biodegradowalnym preparatem - kolega chemik twierdzi że spokojnie można go wypić. Dlatego też wyraźnie napisałem że cudze tarcze jeśli w ogóle robię to na odpowiedzialność zlecającego.Renowacja /a nie odbudowa/ miała na celu uzupełnienie ubytków i doczyszczenie tarczy.Trafienie w kolor nie jest moją zasługą /gdyż jak zapewne wiesz odcieni bieli jest wiele/ po prostu kolega robiący mi uzupełnienia wybrał odcień występujący najczęściej na tarczach i tylko tym odcieniem dysponuję. Jeśli dysponujesz lepszymi renowacjami lub potrafisz je zrobić to pokaż je, udostępnij cały proces krok po kroku - chętnie zobaczę. Szukałem wiele lat firmy która by zrobiła renowację tarcz porcelanowych. Ponoć jest jakaś w woj. Olsztyńskim czy Podlaskim ale nie udało mi się jaj zlokalizować. Są firmy w Wielkiej Brytanii i Francji które to robią ale na ich stronach są tylko zdjęcia ze stanu przed i po, żadna nie podaje jak to robi, składu zastosowanych substancji ani żadnych zdjęć z poszczególnych etapów produkcji. Żadna też nie udziela gwarancji na proces starzenia. Zresztą zdrowo rozumując nawet gdyby uzupełnienie było z tej samej porcelany co tarcza to i tak będzie się inaczej starzało bo jest o kilkadziesiąt lat młodsze. Nie miałem kontaktu z profesjonalnymi konserwatorami ale jeśli któryś udziela gwarancji na to ze jego renowacja przeżyje poddany renowacji obiekt to jest to moim zdaniem tylko chwyt marketingowy. To chyba tak jakby od dentysty wymagać gwarancji że plomba w zębie nigdy nie wypadnie, będzie miała cały czas taki sam kolor jak tkanka żywego zęba i że przeżyje ząb i jego właściciela. Od ponad 20 lat zajmuję się zbieraniem zegarów i zegarków /głownie kieszonkowych/ oraz starych narzędzi zegarmistrzowskich a od ponad 10 lat jestem m.inn. na tym forum i innych forach. Jeśli wypowiadam się to wydaje mi się że w sprawach na których się znam z racji wykształcenia , zawodu i praktyki, a nie piszę postu za postem typu "och jaki piękny" czy "łał" - w celu nabicia sobie statystki. Jeśli Ty i Twoi Koledzy z forum uważacie że nie ma co pokazywać to nie ma problemu mogę tą prezentację wykasować lub poprosić moderatora o usunięcie całego tematu z forum. PozdrawiamRoman
-
Krzysztof - spoko przecież był . Więc myślę że nikt tego na poważnie nie bierze. A tak swoją drogą to czasami się takie cuda zdarzają - jak mój zakup za 150 €
-
Krzysiek, powiem tak nie każdy jest takim szczęściarzem jak Ty i kupuje za 10 € same NOS-y nie śmigane . W większości przypadków stare zegary i zegarki które kupujemy (myślę że też ze względu na cenę) są po "przejściach" i zgodnie z wszystkim znanym prawem Murphy'ego (o kromce spadającej masłem w dół ....) jeśli zegarek spada to zawsze uderza kantem a nie na płask. I wtedy przeważnie idą czopy i tarcza. No i oczywiście powstają wgnioty na kopercie ale z tymi łatwo sobie poradzić (jest i mam sporo specjalistycznych narzędzi do ich prostowania i klepania). Czop można wstawić lub dotoczyć nową oś. Ale co z tarczą ??? Oczywiście można dorobić nową, piec który pokazałem ma w komorze 1200 °C + próżnię i swobodnie można się by pokusić o wypalenie porcelany lub szkliwa, potem opracowanie wzoru cyferblatu (pokazywałem tu już ile wymaga to zabawy) następnie sito i druk kalkomanii (w zawrotnej ilości 1 szt !!!!) naniesienie na podkład, ponowny wypał plus jeszcze ew. szkliwienie i wypał. Oczywiście diabeł tkwi w szczegółach a co za tym idzie w pieniądzach - i kto za to zapłaci . Po za tym ja osobiście wolę tarczę na której widać upływ czasu i że jest po przejściach - ale to już kwestia gustu. Pozdrawiam Roman p.s. Żeby nie było że tylko Ty jesteś farciarzem - jeśli dojadę do Kliczkowa to może wezmę ze sobą ciekawy zegarek stojący z 1956 roku z mechanizmem chronometru który kupiłem na aukcji w domu aukcyjnym w Norwegii. Kupiłem takie 3 za 150 € (tylko dlatego że mojej żonie podobała się ich forma) . Jak się potem okazało na "zatoce" ceny wywoławcze są w granicach przekraczających 1000 € . Oczywiście zegary były niechodzące i bardzo źle opisane . Jeden już chodzi natomiast do dwóch następnych trzeba dorobić gumowe sprzęgło o średnicy 6,45 mm forma jest już prawie gotowa i będę przymierzał się do "wulkanizacji".
-
Witam, kilka lat temu chyba w tym temacie obiecałem pokazać jak przebiega proces renowacji tarcz porcelanowych/emaliowych w/g opracowanej przez nas technologii. Opis jest pod tym linkiem http://zegarkiclub.pl/forum/topic/177587-renowacja-tarcz-porcelanowych-od-a-do-z/ tarcza przed i po Pokazuję to żeby uwidocznić że jeśli chcemy to zrobić dobrze to niestety nie wystarczy wziąć trochę żywicy i zapaćkać ubytek proces jest trochę bardziej skomplikowany Pozdrawiam Roman
-
Witam, jak obiecałem pod tym linkiem jest krótkie sprawozdanie z całego procesu restauracji moich tarcz http://zegarkiclub.pl/forum/topic/177587-renowacja-tarcz-porcelanowych-od-a-do-z/ przed i po pozdrawiam Roman
-
Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....
Kieszonkowe odpowiedział sawcio68 → na temat → VINTAGE
Chętnie się spotkam ale tak jak pisałem "kiniolowi" - "chcem ale nie wiem czy dam radem" (jak to mawiał pewien klasyk z wybrzeża ) . Pozdrawiam Roman -
Leszek chyba pisał gdzie kupił ten zegar No niestety okazuje się że cały cyferblat był robiony ręcznie, godziny i podziałka była robiona farbami naszkliwnymi a sekundnik rysowany chyba piórkiem i jakąś gorszą farbą. Tu masz razem robioną tarczę Cymy lepsza farba i chemia praktycznie nic nie wypłukała. Czwórkę "wypuczyło" bo podczas czyszczenia wypadła , "chemia" wypłukuje cały brud i często się okazuje że niektóre fragmenty trzymają się tarczy tylko na tym brudzie. Miałem do wyboru albo uzupełnić tarczę bez kawałka czwórki albo wkleić wypadłą czwórkę (niestety nie opanowałem jeszcze uzupełnień napisów - a ręcznie ze względu na trzęsące ręce się nie podejmuję ). Dlatego też niechętnie robię cudze tarcze bo odnawianie jest nieprzewidywalne i zleceniodawca musiał by się zgadzać że robię to na jego odpowiedzialność.
-
Miałem trochę wolnego to się pobawiłem Chciałeś Krzysiek " zaklęte rewiry" to masz zaklęte rewiry Przed "zaklętymi rewirami" Po "zaklętych rewirach" Tarcza oczywiście w rozmiarze mini - z moich ulubionych kieszonek. Po drodze oczywiście sporo "alchemii" ale jak każdy "alchemik" pewnie tajemnicę produkcji "kamienia filozoficznego" a co za tym idzie złota zabiorę do grobu. Pozdrawiam Roman
