Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Kieszonkowe

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    1693
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez Kieszonkowe

  1. Kieszonkowe

    Porady potrzebuję 😊

    Zwykły cyrkiel się nada, tylko przy tak dużej średnicy lubi się rozjeżdżać. Gramofon też nie problem możesz użyć też np obrotowej podstawki pod tort obojętnie czego co umożliwi obracanie tarczy pod ławeczką. A ławeczka to może być kawałek deski i dwa kołki na końcach żeby na niej można było swobodnie oprzeć rękę nad tarczą I to by było na tyle a teraz idę robić tort orzechowy (po jutrze Romana) i nie wiem czy mi wyjdzie
  2. Kieszonkowe

    Porady potrzebuję 😊

    Z cyrklem może być problem bo wskazany byłby tu cyrkiel na liniale czyli osobno szpic później pozioma belka a na drugiej stronie belki końcówka rysująca. Prościej chyba przerobić stary gramofon na toczek (ważne żeby talerz gramofonu nie był za lekki) i nad nim zrobić ławeczkę do oparcia ręki z narzędziem/pędzelkiem. A tak swoją drogą to jestem ciekaw ile lakieru do paznokci na to poszło (bo z tego co wiem to nie jest to najtańszy lakier) czy nie taniej było by jednak szukać tarczy.
  3. Kieszonkowe

    Porady potrzebuję 😊

    Jeśli chcesz to robić "z ręki" to tak jak napisałem dokładne znalezienie środka tarczy a potem cyrkiel lub podobnie wycentrowanie na toczku a później obracając tarczą rysujesz trzymając narzędzie na półeczce nad nią. Pora zacząć malować pazurki
  4. Kieszonkowe

    Porady potrzebuję 😊

    Jak tylko trzy dni to GRATULLACJE. A teraz UWAGA będę się czepiał linie między 27 a 28 wyraźnie się rozchodzą i nie jest to sprawa zdjęcia bo widoczne w obu ujęciach przed i po wypełnieniu cyfr. Podobnie jest z poziomą kreseczką przy łączeniu 1 z 5 w cyfrze 6. Ale jak na pierwszy raz i robione z ręki to jest dobrze. Widać wprawę w robieniu pazurków Radzę spróbować użyć przy kreśleniu koła cyrkla lub toczka i ławeczki do podparcia ręki. Pozdrawiam Roman
  5. Kieszonkowe

    Porady potrzebuję 😊

    Nie zupełnie tak.Bo jak na dwóch dłutach zapewnisz równoległość powierzchni koła do powierzchni kowadełka. Prościej zrobić przyrząd z dwóch równoległych walców. Pozdrawiam Roman
  6. Kieszonkowe

    Porady potrzebuję 😊

    Do wyrównania powierzchni koła/zębów lub też ich podłużenia można użyć takiego kowadełka Można też zrobić sobie samemu prosty przyrząd bierzemy (zamawiamy) dwa walce stalowe , w podstawach z boku wiercimy otwór w który wstawiamy sztywny pręt będący prowadnicą umożliwiającą przesuwanie się walców po pręcie wzajemnie względem siebie w szczelinę między podstawami wkładamy prostowane koło i lekko z góry uderzając młoteczkiem prostujemy powierzchnię koła /zębów. Pozdrawiam Roman
  7. Kieszonkowe

    Porady potrzebuję 😊

    Cieszę się że mogłem coś pokazać / podpowiedzieć. A tak w ogóle to polecam stare katalogi narzędzi - przy opisach często jest też krótko zastosowanie. Zawsze można coś podpatrzyć i ew. zrobić na wzór. Pozdrawiam Roman
  8. Kieszonkowe

    Porady potrzebuję 😊

    A ja używam takich specjalnych miniaturowych szczypiec "papużek" Pozdrawiam Roman
  9. Kieszonkowe

    Porady potrzebuję 😊

    Ja też (znalazł się w moim "bałaganie") No dobra Krzysztof nie będziemy się kłócić kto Małgosi "szlifnie"
  10. Krzysztof - ja nic nie wiem - a tak w ogóle masz PW
  11. Zegarek Ci wydatowałem w przeciwieństwie do Kolegów dość dokładnie I nie jest to cylinder jak pisał "kiniol" Ani szpindlak jak Ty piszesz. Na podstawie dość słabych zdjęć jest to angielski zegarek kieszonkowy z 1879 roku o czym świadczy punca na kopercie Natomiast wychwyt jest najprawdopodobniej kotwicowy o czym świadczą dwa kołki ograniczające kotwicę widoczne na płycie górnej natomiast słabo widoczne charakterystyczne zęby koła wychwytowego świadczą że jest to wychwyt kotwicowy angielski. Nie jest to na pewno szpindlak . Natomiast ma przeniesienie napędu na bęben wyrównawczy przy pomocy łańcuszka galla. Wiele osób przyjmuje że jeśli jest łańcuszek to od razu szpindlak. Natomiast z natury jest tak, że praktycznie każdy szpindlak ma łańcuszek galla. Natomiast nie każdy zegarek z łańcuszkiem galla jest szpindlakiem. I tak jest w przypadku Twojego zegarka. Pozdrawiam Roman
  12. Drogi kolego niestety nie ma mnie w domu więc nie mam dostępu do bibliografii ale po charakterystycznej puncy na kopercie to właśnie ten rok co podałem. A z tego co pamiętam to rodzina Bensonów była bardzo liczna i działała już od połowy XIX w. I działała bardzo długo w Londynie mam kilka kieszonek z tej firmy. A tak na marginesie polecam Brittena p.s. Polecam też lekturę https://en.wikipedia.org/wiki/James_William_Benson
  13. Krzysztof gdzie Ty tu widzisz cylinder bo ja widzę na płycie dwa kołki od kotwicy. Oraz z braków - brak regulatora włosa.
  14. Kieszonkowe

    Kieszonkowa staroć(?)

    Jeśli jest tam otwór to musiało być tam łożysko abo z kamienia albo mosiężne. Brakująca klapka pełniła w tym przypadku funkcję "kamienia" nakrywkowego.
  15. Kieszonkowe

    Nasze Budziki

    Nieważne czy miedź, mosiądz, mochol, melchior czy jakieś inne nowe srebro lub jakiś szajsmetal ważne że przedwojenny Miłego dnia Roman p.s. Nie określam o jakiej wojnie mówię
  16. Napisałem faceci o kolorach nie rozmawiają Dobrej nocy Roman
  17. Witaj, nie gniewaj się ale moim zdaniem powiem delikatnie wyszło coś nie tak Wiem faceci nie rozmawiają o kolorach - a śliwka to owoc nie kolor Twoja stara luma miała kolor i wyglądała tak Nasza robiona na "vintage" wygląda tak i ma moim zdaniem kolor zbliżony do Twojej starej A twoja nowa luma wygląda tak i nie ma w sobie nic z charakteru "vintage' i na dodatek moim zdaniem świeci na niebiesko z nie na typowy zielony vintage. I jedyną jej zaletą jest chyba tylko czas świecenia (chociaż nasza też potrafi świecić do 18 godzin) no i cena bo kupiona za $, €, £ Pozdrawiam Roman
  18. Kieszonkowe

    Porady potrzebuję 😊

    Nie chcę Cię martwić - ale sąsiednie zęby też "dostały" - przydało by się prostowanie (uwaga ostrożnie !!!) i ew. potem kalibracja. Miłej nocy Roman
  19. Kieszonkowe

    Porady potrzebuję 😊

    Nie ma za co Tak skutecznie zasugerowałeś że jest to urządzenie zegarmistrzowskie że na logikę analizując dwa zdjęcia obstawiałem nie mając więcej danych (np. o sposobie pracy) że jest to do "buncowania" . Tym bardziej że wyglądało że szpila ma po bokach rowki więc mogła by rozwiercać otwory . A że leżę sobie i nie mam nic do roboty (a jak sporo Kolegów wie narzędzia to mój konik) więc znalazłem, przeglądając zasoby ulubionych stron internetowych o narzędziach zegarmistrzowskich. Twoje narzędzie służy do "buncowania" ale nie płyt zegarowych - a skóry. To jest maszynka do tatuażu (szpila pierwotnie powinna być raczej ostra) - a więc mieli rację Ci którzy intuicyjnie twierdzili że służy do wiercenia dziury np. w brzuchu A pośrednio znając ceny tego typu usług to i w kieszeni Pozdrawiam Roman
  20. Kieszonkowe

    Porady potrzebuję 😊

    Moim zdaniem rodzaj rozwiertaka oparty o mechanizm zegarowy (napęd zegara adoptowany ???). Opierasz okręgiem na płycie rozwiercanej i opuszczasz obracający się szpikulec rozwiercając otwór. Pozdrawiam Roman p.s. Dla Stowarzyszenia Pań jeśli to to co napisałem to można stosować do wstawiania buksów
  21. Kieszonkowe

    Porady potrzebuję 😊

    Dla jasności buksy = tulejowanie Jan wie, ja wiem i kliku Kolegów wie a teraz już wiedzą wszyscy pozdrawiam wszystkich Roman
  22. Kieszonkowe

    Nasze Budziki

    Drogi Kolego nigdzie nie napisałem o kuciu na gorąco. A skoro jest Kolega tak wybitnym historykiem kowalstwa. To proszę o rozgraniczanie pojęć kucie i gięcie. Moim zdaniem procesy technologiczne przy wykonaniu tego młoteczka były następujące: 1. Wysztancowanie z kawałka blachy kształtu młoteczka 2. Wygięcie na odpowiednich matrycach kształtu (w trzech kierunkach) 3. Zanitowanie końcówki uderzającej (i do tego nie trzeba było stosować nitowania na gorąco - bardzo mały element rozklepywany) . Na dość kiepskich zdjęciach z "sesji fotograficznej" (nie ostre) nie widać nigdzie śladów kucia czy to na zimno czy na gorąco. Reasumując - budzik bardzo ciekawy ze względu na mechanizm ale napewno nie ze względu na młoteczek, proszę nie twórzmy historii dodając niesprawdzone informacje. Pozdrawiam Roman
  23. Kieszonkowe

    Nasze Budziki

    Drogi Kolego nie twórzmy znowu historii młoteczek jest przynitowany do wygiętego z jednego kawałka blachy ramienia z kotwicą. Nie widzę tam żadnego kucia. Pozdrawiam Roman
  24. Kieszonkowe

    Nasze Budziki

    Zasada jest prosta - szlifujesz czymś o twardości równej lub większej materiałowi obrabianemu. Możesz np zamiast szkła użyć pilniczków lub wierteł z nasypem diamentowym. A co do grzybków to można taki przyrząd zrobić sobie samemu lub zlecić tokarzowi. Mi kiedyś udało się takie kupić żeby było śmieszniej to robiła to jakaś spółdzielnia inwalidów w Krakowie a nie żadne renomowane wytwórnie narzędzi zegarmistrzowskich. Pozdrawiam i życzę powodzenia Roman
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.