Koledzy wiem że rano obiecałem że nie będę "się wciskał miedzy wódkę a zakąskę" ale jak widzę takie rady to diabeł mnie zawsze podkusi (kiedyś z jednym z naszych kolegów /prawie guru zegarmistrzowskim/ też nie wiem po co prowadziłem taką dyskusję - udowadniał że nabijarka zegarmistrzowska służy do precyzyjnego osadzania kamieni a polerka do łbów do wiercenia osi do osadzania czopów) do polerowania palet moim zdaniem najlepiej użyć np. takiego płaskoszlfierza i robić to na płycie szklanej/metalowej/kamienu nie trzeba go od razu kupować - można tak jak ten z prawej zrobić chyba samemu no dobra znowu ten "diabeł mnie podkusił"
Drakula ? Ja też lubię. Ale ze względu na wiek, charakter oraz to że jestem amatorem a nie praktykiem - obiecuję sobie - "nigdy więcej" A potem jakiś "diabeł" mnie podkusi /zwłaszcza kiedy jestem jeszcze w opozycji/
Dlatego też pokazałem /żartuję akurat miałem go rozebranego / jako ciekawostkę. Ale też jako alternatywę dla mimośrodu i podginania. O fachowości nie będę się wypowiadał - każde działanie prowadzące do skutku jest celowe. A tak swoją drogą zastanawiam się czy przy tego typu rozwiązaniu można poeksperymentować z twardością nakładek, tylko nie wiem czy warto
Mogę pokazać jak ten temat rozwiązali poprzedni zegarmistrzowie W robionym przeze mnie "angliku" 1682 roku !!! Johna Smarta po prostu na jednolitą (kutą ?) kotwicę nalutowali nakładki pozdrawiam Roman
WItam, +1 z dedykacją autora Pozdrawiam Roman Podziwiam - ja swojej o narzędziach zegarmistrzowskich chyba nigdy nie napiszę - łatwiej przychodzi mi zbieranie niż pisanie
Witaj, (ponieważ PW mi nie chce przejśc to daję też tu) problem polega na tym że temperatura wypału porcelany to 1200 C temperatura szkliwa to 750 do 950 C dawna technika wykonania na tych materiałach cyferblatu polegała na wykonaniu nadruku bezpośredniego lub kalkomanii przy pomocy farb naszkliwnych o podobnych temperaturach topnienia a następnie wtopienie ich na stałe !!! w podłoże często jeszcze zabezpieczając z wierzchu bezbarwnym szkliwem. Ja byłbym w stanie zrobić coś podobnego tylko koszty jednostkowe są dość duże i nikt za nie nie zapłaci. To o czym piszesz to kalkomanie wygrzewana w temperaturze 100 -150 C (taka jest temp grzałki w drukarce) i przy temperaturach 750 - 1200 pigment/polimer drukarkowy prawdopodobnie całkowicie ulegnie spaleniu. Można oczywiście zrobić taką kalkomanię a potem wygrzać ją w "piekarniku" ale to będzie tylko erzac. Pozdrawiam Roman
Ja mieszkam na tej samej "prowincji" ozonowanie jest znaną i bezpieczną metodą pozbywania się wszelkich uciążliwych drobnoustrojów i zapachów. Potrzebne do tego jest tylko ozonator o wydajności 20 - 30 g/h i duży worek foliowy.
Czyli potwierdzasz Piotrze moje wcześniejsze datowanie koniec XIX początek XX wieku okolice Hanoweru Punce Kolego już Ci wcześniej rozszyfrowałem datując ten zegarek. A zegarek mimo że dla ludu i nie przez wszystkich ceniony - to swoje 10 rubinów ma i jak sam piszesz mimo blisko 100 lat dzielnie tyka więc należy mu się jakiś szacunek. Wiedziałem Piotrze że na Ciebie zawsze można liczyć w rozwiązywaniu trudnych zagadek Już WIEM !!!! te numery na werku to nie numer szwajcarskiego patentu tylko numer skrytki w szwajcarskim banku gdzie schowano brakujące rubiny Dobrej i wesołej nocy Roman
Ale żeby nie było że czepiam się biednych Szwedów i Ciebie pocieszyć że nie tylko Tobie trafiają się takie ciekawostki, dzisiaj chwilę siedziałem przy takim wynalazku Szacowna firma "Tavannes Watch Co" na kopercie 23 Rubis i 3 Chatons a po otwarciu owszem piękny mechanizm i 3 Chatons ale rubinów trochę wyparowało :) pozdrawiam i życzę dobrej nocy Roman p.s. A może ta tajemnicza sztuczka jest chroniona szwajcarskim patentem który jest umieszczony dumnie na mechanizmie
To tym bardziej wskazuje na Szwecję angielskie prawie zawsze mają punce i dzięki temu po tabelach łatwo jest je datować często też są bite punce zakładu złotniczego robiącego koperty co też można zidentyfikować z odpowiednim spisem. Szwedzi zdecydowanie rzadziej bili punce na swoich wyrobach a tak w ogóle w przypadku tego większego to sprawdź cieczą chromową czy koperta jest w ogóle ze srebra. Pozdrawiam Roman
Jest takie nazwisko w posiadanym przeze mnie spisie zegarmistrzów jednak ten zegarek wygląda mi na szwedzki wyrób. W Szwecji swego czasu robiono sporo zegarków szpindlowych na wzór angielskich. Całkiem fajne zegarki jedyne co to trochę toporniejsze zdobienie. Ogólnie można przyjąć że jeśli szpindlak z Półwyspu Skandynawskiego to raczej nie jest to anglik. Pozdrawiam Roman
To co pokazujesz to też Szwecja, Szwedzi już tak mają nie dość że nie umieją liczyć to jeszcze oszukują :) po lewej oryginalny anglik Th. Whitt.. nawet moim zdaniem trochę wcześniejszy niż sugeruje napis w koszulce po prawej szwed na pierwszy rzut oka widać zdecydowanie uboższe i prymitywniejsze zdobienia. Pozdrawiam Roman
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.