Pokazałeś opakowanie sprężyn 1,6 grubości 0,17 długości 405 do bębna 14. A takie raczej nie występowały w tego typu kalibrach zegarków kołkowych. Ale jeśli dałeś 2 zamiast 2,1 i robisz to w celach naukowych to resztę parametrów można teoretycznie pominąć. Jak na naukę to wybrałeś dobry mechanizm bo prosty i toporny . Powodzenia. Pozdrawiam Roman
Czy sprężyna została dobrze dobrana wysokość, grubość i długość? W kieszonkach tego typu zwykle były wyższe. Ja mimo że mam sporo sprężyn to właśnie z tymi wysokimi ( 1,8 - 2,6 ) do kieszonek mam spory problem. Pozdrawiam Roman
Tak na zausznik okularów, a soczewki dowolnie przekręcasz/wysuwasz na osi. Jak spojrzysz dokładnie na zdjęcie to zobaczysz że każda z szklanych soczewek jest w metalowej skręcanej ramce więc wymiana bezproblemowa. Pozdrawiam Roman
Dlatego to co pokazałem na ostatnim zdjęciu jest idealne dla "okularników" dwa rodzaje szkieł !!! (jedno nawet się trochę ukruszyło ale to nie wpływa na widzenie) o dwóch różnych ogniskowych pozwalają ma dość dowolne kształtowanie końcowej ogniskowej. Jest co prawda trochę droższe od tej z "krainy czasu" nieznacznie ale za jakość trzeba płacić. Leszek jak chcesz to poszukam gdzieś jeszcze powinienem mieć jedną w zapasie a może "mkl1" zrezygnuje bo na razie tylko swobodnie rozmawialiśmy. Pozdrawiam Roman
Dobry zegarmistrz trzyma lupę zaciskając okiem chociaż jak mi kiedyś zwróciła uwagę zaprzyjaźniona okulistka może to prowadzić do przykurczów mięśni twarzy. Dlatego tam gdzie długo używa się lup w pracy stosuje się specjalne opaski podtrzymujące. mam gdzieś kila zapasowych takich w swoich zbiorach (jak zrobię porządek to mogę odsprzedać) A dla okularników dobrym rozwiązaniem jest taka lupka zakładana na oprawki okularów (też gdzieś się poniewierają w moim bałaganie ) tu o tyle ciekawe rozwiązanie że są dwa szkła +3 i +5 więc można stosować pojedynczo lub sumować (ta wstępnie zarezerwowana dla kol. "mkl1") Pozdrawiam Roman
Witam, nigdy nie upieram się przy swoim - ale taki mały dodatek do dyskusji o wskazówkach . Dzisiaj rano przeglądałem zbiory "dawców" do trzech cylinderków które trafiły do mnie do naprawy. Akurat wszystko to werki z niemieckich/szwajcarskich kieszonek na pierwszym planie cztery tarcze bogato malowane i ze złoconymi elementami i indeksami i z wskazówkami gruszkowatowymi ! Tak więc Niemcy kochali wskazówki ludwikowskie - ale nie zawsze i do złota stosowali też wskazówki oksydowane ale chyba nigdy nie były to wtedy "ludwiki". Pozdrawiam Roman
Powinno być tak: o godzinie 12:30 wybija się jedną szklankę, a następnie co każde pół godziny dodaję się po jednej szklance, aż do godziny 4 osiem szklanek. Od godziny 4:30 zaczynając jedna szklanką zwiększając ich ilość co pół godziny aż do ośmiu - o godzinie 8. Potem jedna szklanka o godzinie 8:30 i tak samo jak w poprzednim przypadku do ośmiu o godzinie 12
Nie byłbym sobą gdybym nie zrobił identyfikatora Wiaderka "Błoniaczy" wszystkim uczestnikom i sobie życzę. Pozdrawiam Roman ps.1 Jakby ktoś chciał sobie wydrukować to służę plikiem ps.2 Cały czas szukam kogoś kto byłby mnie w stanie zabrać z centrum W-wy do Błonia
To jest pomysł . Za młodych czasów wpadam do mojej ex dziewczyny. Jej ojciec zbierał obrazy, antyki i stare zegary angielskie (miał ich chyba z 20 w mieszkaniu w bloku !!!) . Patrzę a na balkonie stoi kilka mosiężnych świeczników "księstwo warszawskie" pytam się koleżanki co się stało ojcu - a ona na to że nic - po prostu postarza . Miłego dnia Roman
Leszku w czasie studiów /a trwały one w moim przypadku dość długo / żeby zarobić na wesołe życie studenta wraz z kolegą produkowaliśmy stare ramy do obrazów. Już wtedy - a była to ówczas całkowita nowość- stosowaliśmy formy silikonowe. Następnie złocenie pierwotnie "goldfingerami" dopóki nie odkryliśmy "szlagmetalu" czy "złota płatkowego" potem aerograf i czarna farbka lub jak napisał Bartek "asfalt syryjski". A na koniec kolega brał taką ramę i "pierdut" o podłogę żeby nadać "wiekowych spękań" i czy uwierzysz że udawało mu się nawet tak spreparowaną ramę sprzedać w "Desie" Pozdrawiam Roman
Bilety na pociąg do Warszawy kupione więc jest duża szansa na ponowne spotkanie. Natomiast jest pytania czy jest jakaś szansa żeby ktoś z Warszawy zabrał jednego samotnego wędrowca swoim samochodem do Błonia. Jeśli tak to proszę o wiadomość na PW. Pozzdrawiam Roman
Tylko nie "srebrzanka" lub "złotol" dawne złocenia wykonywane były przy pomocy "złota płatkowego" cały czas do dostania w sklepach z materiałami plastycznymi i konserwatorskimi. Technika dość prosta wystarczy poduszka i pędzel + trochę wprawy . Jeśli już musicie używać "erzacy" to chyba najlepiej zastosować "goldfinger" też dostępny w w/w sklepach. Pozdrawiam Roman
Pytaj mistrzów czyli Adama i Tomka. Leszek ty przecież wiesz że ja się na niczym nie znam jak ustaliliśmy w innym temacie jestem forumowym "partaczem" czyli nawet nie czeladnikiem Mój zaprzyjaźniony antykwariusz ma jeszcze chyba 2 egz. tego dawno już wyczerpanego nakładu. Jakby ktoś jeszcze chciał to zapraszam na PW. A jest tam sporo referatów ze zdjęciami z tej sesji z muzeum w Toruniu. Pozdrawiam Roman
To poczytaj sobie jeszcze "Dawne i nowsze zegary w Polsce" (którą chyba wczoraj dostałeś ode mnie) a zwłaszcza rozdział Adama Mroziuka a uzupełnisz Sobie kompendium wiedzy o GB Pozdrawiam Roman
Leszku tak jak napisałem na stolarstwie i snycerstwie się nie znam i chylę czoła przed Twoimi umiejętnościami i wiedzą. Jeśli pisałem o Pattexie to tylko w kontekście że pisaliście że dobrze jest unikać klejów wodorozpuszczalnych. Pozdrawiam Roman
Leszku nie znam się na stolarstwie ale ten klej który polecasz jest to chyba klej typu "Wikol" - wodo rozpuszczalny Za moich młodych lat często używaliśmy kleju który nazywał się "Velpon" i był rodzajem butaprenu w sprayu. Pryskało się tego bardzo cieńką warstwę na obie powierzchnie odczekiwało chwile i sklejało i po wszystkim. Nie wiem czy do forniru się nada ale był naprawdę uniwersalny i wygodny w użyciu. Pozdrawiam Roman p.s. Sprawdziłem "Velpon" jest nadal dostępny.
Jeśli będę w tym czasie w Warszawie to chętnie wybiorę się do Błonia. Pytanie tylko czy ktoś jest ew. zabrać mnie swoim samochodem z centrum. Pozdrawiam Roman
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.