-
Liczba zawartości
2129 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
10
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez dziadek
-
Mówiąc ogólnie, to wynika z powyższego że jesteś tylko wychowany w wierze katolickiej, z naciskiem na słowo, wychowany. Jak mniemam, kolęda i niedzielne uczestnictwo w nabożeństwie to tylko zwykła tradycja, przyzwyczajenie i niewiele znaczący rytuał . Rozumiem, że intensywnie poszukujesz Boga między innymi w różnych starodrukach, a właściwie to chyba poszukujesz tylko dowodów na istnienie Boga. W mojej ocenie, to zła droga. Bez wiary w istnienie Boga jako prawdy absolutnej, nie znajdziesz dowodów na istnienie Boga. Czyli zacznij od podstaw, najpierw uwierz, a zobaczysz ile w otaczającym Cię świecie istnieje dowodów na istnienie Boga. Odwrotnie to nie działa i jest to droga donikąd.
-
U mnie od kilku minut wyją wszystkie syreny w okolicy. Co się dzieje, Ruskie nas zaatakowali?
-
Służba zdrowia powinna być całkowicie prywatna, szpitale, przychodnie, SOR-y, karetki pogotowia, wszystko prywatne i nie byłoby dzisiaj żadnego problemu z koronawirusem, z zapaścią gospodarczą, itd. U mnie w mieście wszystkie mniejsze i większe prywatne przychodnie są zamknięte na trzy spusty. Żaden lekarz tam wcześniej przyjmujący nie widzi obecnie potrzeby leczenia ludzi. Schowali się w norach i siedzą jak szczury i czekają na lepsze czasy. Czy ktoś dzisiaj narzeka na prywatne szpitale i prywatne przychodnie, myślę że nikt, bo ich obecnie po prostu nie ma, wszystkie zamknięte. A państwowa służba zdrowia jest i dlatego wszyscy na nią narzekają i zdechłe psy wieszają i plotą jakieś bzdury o braku maseczek jednorazowych, kombinezonów, itd. Kolejny przykład to stomatologia która jest już w Polsce prawie w całości sprywatyzowana, i co, w tej chwili w 100% zamknięta i nikt nie ma najmniejszego problemu z zębami. Wszyscy zadowoleni nikogo ząb nie boli. Jestem ciekawy jak teraz obsługuje się zawałowców lub ludzi z wypadków drogowych. Ilu z nich ma szansę przeżyć.
-
Nie ma się czym przejmować Panowie. Mniej odporni zejdą, mocniejsi przetrwają,może nie wszyscy ale znaczna część na pewno przeżyje. No i zostaną ci najbogatsi,żeby w przyszłości miał kto zarządzać tymi co przeżyją.
-
Ja też śledzę i podziwiam. Napisz z jakiej stali robisz fezy.
-
IMO.Analiza wpływów i wydatków z roku 2017 nie jest adekwatna do obecnej sytuacji. Edit. Jeżeli chodzi o warsztaty organizowane za pośrednictwem Forum to sam organizowałem kilka i kilka współorganizowałem i prawie we wszystkich organizowanych przez innych Kolegów uczestniczyłem. I z całą szczerością mogę napisać tak. Po pierwsze, ktoś kto je organizuje robi to z własnej i nieprzymuszonej woli i ponosi koszty znacznie większe niż pozostali uczestnicy warsztatów. Po drugie, warsztaty są otwarte dla wszystkich, czyli każdy może w nich wziąć udział i każdy płaci i każdy ponosi wszystkie koszty tylko za siebie. Po trzecie, w większości warsztatów w których uczestniczyłem Klub niczego nie sponsorował, wszystkie koszty ponosiliśmy sami. Owszem, uczestniczyłem w kilku warsztatach gdzie Klub coś symbolicznie sponsorował, najczęściej były to bilety wstępu do muzeów, czasem był to koszt autokaru którym się przemieszczaliśmy, czasem były to jakieś plakietki, identyfikatory czy opaski na nadgarstek. Wszystko to stanowiło najczęściej ułamek procenta, a czasem może kilka procent ogólnego kosztu warsztatów. Po czwarte, z tego co mi wiadomo, to nikt kto był organizatorem warsztatów nigdy nie wymuszał na Klubie jakiegokolwiek sponsoringu. Konkluzja. Jeżeli uważacie że jest w jakimś sensie stała grupa osób która się spotyka na warsztatach organizowanych za pośrednictwem Forum i za forumowe pieniądze baluje, to jesteście w daleko idącym błędzie. Każdorazowe koszty które ja osobiście ponoszę na uczestnictwo w warsztatach które odbywają się poza Warszawą, to są koszty rzędu od 500 zł wzwyż i jeżdżę na nie z wielką przyjemnością.
-
Syn zajmuje się starymi samochodami, a na resztę nie mam wpływu, bo z uwagi na dużą różnicę wieku żyjemy w różnych światach.
-
Koledzy, przestańcie, proszę Was. Jeszcze nikt nic nie wpłacił, a Wy już się zastanawiacie czy przypadkiem nikt nie ukradnie kilku włosów z zarżniętego w przyszłości niedżwiedzia.
-
IMO. Rzeczywistość jest trochę inna. Z własnych obserwacji. Polak im bardziej bogaty, tym większy sknerus. Edit. IMO. Nowych powinno być jak najwięcej, bo tylko z nich mogą się w przyszłości wyłonić nowi liderzy, kolekcjonerzy, hobbiści, miłośnicy, itd. Starzy nie są wieczni.
-
Nadal podtrzymuję propozycję dobrowolnych wpłat i umieszczenie ciągle widocznego suwaka na pierwszej stronie, dokładnie tak jak to zrobili na NAWCC. Nadmierne skomercjalizowanie może być w dłuższym czasie gwożdziem do trumny. Uważam również że powinno się rozbudować ilość informacji pod awatarem. Powinny być dodane jakieś widoczne gwiazdki, lampki, żarówki, lider,super lider, i coś tam jeszcze żeby bardziej docenić tych najbardziej aktywnych i tych którzy mają największą merytoryczną wiedzę, żeby w konsekwencji utworzyć dobrze oznakowaną grupę liderów. Bo dzisiaj o tym że są tu liderzy mogą wiedzieć tylko ci którzy są tu zalogowani od dłuższego czasu i to też nie wszyscy. Ja tu jestem zalogowany już 10 lat i nadal nie wiem którzy to Koledzy są największymi liderami i największymi znawcami w niektórych działach zegarkowych. Wszelkiej maści przywileje VIP i inne powinny być przynależne tylko i wyłącznie członkom stowarzyszenia płacącym regularnie składki i to również powinno być oznakowane przy awatarze. Honorowy członek zwolniony ze składek też stosownie oznakowany. Jeżeli do stowarzyszenia przyjmie się więcej liderów i wyrzuci "śpiochów" to i stowarzyszenie się również bardziej ożywi. Przy regulaminie dobrowolnych wpłat powinno się napisać wielkimi literami, że jakakolwiek wpłata mniejsza czy większa nie zwalnia darczyńcy z nieprzestrzegania obowiązującego tu regulaminu. Żeby nie było tak, że ktoś wpłacając sobie pomyśli, że jak wpłaci dużo to dostanie status "świętej krowy".
-
Jeszcze jest jeden temat który uważam że należy poruszyć w najbliższym czasie i coś w tej materii zrobić. To sprawa Stowarzyszenia KMZiZ. Jak patrzę na stowarzyszeniowe podforum, to tam są ostanie posty pisane w niektórych tematach w roku 2011, 2016, 2017, itd. Moim zdaniem powinniśmy przeprowadzić obszerną dyskusję co z tym zrobić i jak zaktywizować członków stowarzyszenia i na jakich zasadach ewentualnie dobrać nowych bardziej aktywnych i wszystkich lub znaczącą większość pobudzić do jakiejś aktywności. Edit. Jakąkolwiek aktywność w ostatnich latach przejawiają głównie Koledzy Władek, Wacor i RTK-WGM.
-
Odpłatny w formie abonamentu dostęp do informacji na forum też uważam za bezzasadny z powodu wielu przyczyn. Pierwsza z brzegu przyczyna to jest taka, że jeżeli ktoś ma zapłacić za udzieloną mu informację i przekazaną wiedzę, to ten kto mu jej udzieli i przekaże też powinien mieć zapłacone.
-
A mógłbym prosić o szczegółowe wyjaśnienie, co rozumiesz pod pojęciem "w pełni korzystających z forum"
-
Moim zdaniem kupienie abonamentu "forum bez reklam" to bardzo dobry pomysł. Jestem za.
-
Spiskowa teoria. Europa się starzeje i po cholerę światu tak duży dom starców na ogromnym terenie doskonale zurbanizowanym i niezwykle przyjaznym miejscem do życia jakim jest Europa. Jak UE dalej nie kiwnie palcem i jeszcze głębiej wsadzi łeb w piach, to koronawirus wytnie połowę włoskiej populacji i w to miejsce islam przesiedli swoich wyznawców i Półwysep Apeniński będzie pierwszym znaczącym przyczółkiem arabskim w Europie. Laicką Francję islamiści mogą przejąć bez większego problemu. Bezpłciowe Niemcy uznają że gospodarka jest najważniejsza i się zislamizują bez jęknięcia i katolicyzm z nazwy zostanie tylko w postkomunistycznej i bolszewickiej Rosji. A Chińczyki potrafią się dogadać ze wszystkimi. Edit. No i my Polacy znów będziemy pomiędzy bolszewickim młotem i islamskim kowadłem. Jestem zszokowany postawą brukselskich elit. Te matoły nie są nawet w stanie koordynować produkcji i dystrybucji maseczek i płynów dezynfekujących w Europie.
-
Moim zdaniem kot jest lepszy, bo mniej absorbuje czasu i jest zawsze czyściutki i pachnący. A jeżeli będzie przez domowników traktowany podmiotowo, to będzie się zachowywał prawie tak jak pies. Ja do tej pory miałem dwa koty, pierwszy czarny dachowiec był kotem wychodzącym i miał bardzo wyrazisty zbójecki charakter, ale lubiliśmy się bardzo. Drugi to kotka syberyjska, kot niewychodzący typowo domowy i zupełnie inny niż ten pierwszy. To typowa "kobietka" jest delikatna, wrażliwa, płochliwa i lubi być czesana, ale jest również niezwykle miła i sympatyczna, taka kanapowa przylepka. Poza tym rasa syberyjska nie uczula. Syn ma psa i wiem jakie mają wobec niego obowiązki i ile czasu muszą mu poświęcać. Jedyna zaleta to, to, że dwa razy codziennie niezależnie od pogody muszą chodzić na spacery. A my z żoną musimy tylko wyczyścić dwa razy dziennie kuwetę.
-
To poproszę na PW. Jak jest więcej zdjęć to może uda mi się zobaczyć jak jest montowany werk do podstawy.
-
Ładny, w ładnym stanie i bardzo rzadko spotykany model. Tak z ciekawości, w sumie ze wszystkim ile by trzeba było za niego zapłacić? Bo sama cena 440 funtów to moim zdaniem nie jest wygórowana za ten egzemplarz.
-
No masz, a na forum zadeklarowałeś że jesteś wieżowy, bezpłciowy i mieszkasz w Puszczykowie. Wolę prawić kobiecie komplementy i wszelkie pochwały, bo nic nie kosztują a działają lepiej niż kwiatki wszelkiej maści. To tak ogólnie oczywiście.
-
Wiosną ubiegłego roku napisałem w tym temacie posta (pisząc również w tekście) ogólnego, nietyczącego i oceniającego Ciebie osobiście. Ponieważ póżniej zamilkłaś, więc pomyślałem sobie że mogłaś go potraktować ad personam i na wszelki wypadek napisałem drugi post w którym Ciebie przeprosiłem za mój tekst który mógł u Ciebie ewentualnie wywołać pewien uraz lub niepokój. Edit. Gosiu, sama robisz wszystko żebym miał takie zdanie o kobietach jakie mam. Który facet by pamiętał ogólny przytyk tyczący wszystkich mężczyzn napisany rok temu. Moim zdaniem żaden. A kobieta nigdy tego nie zapomni i będzie coś takiego pamiętać dożywotnie, nawet screnny sobie zrobi i wytknie to w najmniej oczekiwanym momencie. Moja żona dokładnie pamięta to co o niej złego powiedziałem 40 lat temu. I zapewne na łożu śmierci też mi to wytknie.
-
Żle mnie zrozumiałaś. Mój post nie był podyktowany żadnymi przeprosinami. Chciałem jedynie utwierdzić Ciebie w przekonaniu że trzeba walczyć o swoje wartości i przekonania jakiekolwiek one by nie były i nie zniechęcać się jakąkolwiek krytyką czy brakiem akceptacji niewielkiej części wirtualnej społeczności do własnych pomysłów.
-
Mój przywilej życiowy jest taki, że urodziłem się mężczyzną i niestety nic na to nie poradzę. A zdanie o kobietach mam takie jakie mam i już tego nie zmienię. Moje obserwacje utwierdzają mnie w przekonaniu, że zdecydowana większość kobiet z mamonę zrobi wszystko. Takie życie Panie. Tak po prostu macie. I tyle. Moim zdaniem, jak któraś tego nie widzi i nie łapie, to znaczy że może mieć częściową zaćmę.
-
Gosiu, ponieważ jestem nieco starszy od Ciebie, to pozwolę sobie przytoczyć Ci kilka moim zdaniem niezwykle mądrych życiowo przypowieści które słyszałem w życiu. I tak: Pamiętaj, że częścią procesu rozwijania w sobie samoakceptacji jest uwolnienie się od opinii innych ludzi, a najcenniejszych rzeczy w życiu nie nabywa się za pieniądze. Moim zdaniem jesteś bardzo sympatyczną kobietą i wszyscy Ciebie tu lubią, a np. ja bardzo lubię Twoją lekkość pisania i zadawania pytań których odpowiedzi wielu tu piszących Kolegów znacznie powiększyły moją wiedzę. Zawsze pamiętaj, jeżeli ktoś o Tobie mówi żle, to milcz albo mów o nim tylko dobrze, nie chodzi przecież o to by równać do niskiego poziomu, tylko by wyznaczać wysoki. Pamiętaj również że, człowiek jest wielki , nie przez to co posiada, lecz przez to, kim jest, i nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi. Na tym forum w mojej ocenie 99% ludzi jest wielkich i o wielkich sercach, ponieważ zupełnie bezinteresownie dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem często okupionym dużą i ciężką pracą. Pamiętaj również. Bogatym człowiekiem nie jest ten co dużo ma, lecz ten kto mało potrzebuje. I tak przecież za 20 lub 30 lat nie będzie miało dla Ciebie znaczenia to czy miałaś 10 zegarów miesięcznych czy 10 budzików, znacznie większe znaczenie będzie miało to, jacy ludzie Cię otaczają, co przeżyłaś, kim się stałaś i jakie emocji Ci w tym czasie towarzyszyły. Pamiętaj również. Negatywne nastawienie nigdy nie da Ci pozytywnego życia, więc się uśmiechnij, bo sukces to nie to co masz, ale to, kim jesteś, a jesteś przecież wspaniałą, mądrą i pracowitą kobietą, i jednocześnie zapewne wspaniałą matką, żoną i babcią. Pamiętaj również. Przychodzimy na ten świat bez niczego, odchodzimy z tego świata nie zabierając niczego, a w między czasie kłócimy się bez sensu o wszystko. I po co? Ja osobiście jestem z natury samotnikiem, człowiekiem wolnym i niezależnym od niczego, przez całe swoje życie robię tylko to na co mam ochotę, kasa nie stanowiła dla mnie nigdy jakiejś szczególnej wartości. Znam swoją wartość i wiem skąd przyszedłem i dokąd zmierzam i zawsze tak było. Publicznie i bez żadnego skrępowania mogę napisać, że jestem szczęśliwym i pozytywnie nastawionym do życia i ludzi człowiekiem, a to sprawia, że trudno jest mnie obrazić, jedynie co, to tylko można mnie rozśmieszyć. Edit. Z własnego doświadczenia mogę również napisać, że ja nigdy nie opowiadam innym o swoich jakichkolwiek problemach, bo znając mentalność współziomków, to tak z 10% ma to w d*pie, a pozostali cieszą się z tego że je mam.
-
Propozycja (a nie pomysł) dziadka. Nie wiem ile kosztuje utrzymanie naszego forum (brak mi danych), ale NAWCC od jakiegoś czasu ma publiczną zbiórkę kasy na swoje utrzymanie, zamontowali nawet na głównej stronie suwak i zbierają do kwoty 500$ miesięcznie. https://mb.nawcc.org/ Można by coś takiego zrobić i u nas oczywiście z dodatkową widoczną informacją, kto ile dał. To zapewne by wiązało się z wprowadzeniem pewnych zmian z systemie obiegu informacji.
-
A to moja włochata księżniczka Gabi. A tu śpi i chapie jak stara babka.
