Ja kiedyś jak byłem młodszy i pory roku wyrażnie się od siebie różniły to nosiłem obuwie letnie, zimowe i tzw. przejściowe. W ostatnich kilku latach chodzę prawie cały rok w półbutach, czasem w upalne dni po pracy zakładam sandały. W tym sezonie zimowym butów uznawanych za zimowe jeszcze nie założyłem. Mój teść jak przekroczył osiemdziesiątkę to kalesony nosił cały rok. No i coś w temacie. Chyba ze cztery lata temu zadałem tu na forum pytanie typu, jakie polecacie opony dobrej jakości i Kol Gustaw 6666 z Poznania poradził mi (odpowiednio to argumentując) żebym kupił V4S 2 gen, poczytałem trochę o nich w necie i zdecydowałem się na zakup. Z pełną szczerością mogę napisać, że był to strzał w dziesiątkę, bardzo sobie chwalę te opony i wiosną tego roku kupię kolejny komplet do drugiego samochodu. Rozważam jeszcze alternatywny zakup opon marki Michelin, czyli CrossClimate+. Całkowicie rezygnuję z opon sezonowych i zapewne za kilka lat całkowicie również zrezygnuję z obuwia sezonowego, po za oczywiście wyjazdem w góry, nad morze i do lasu. PS Kol. Gustaw, bardzo dziękuję za rzeczową poradę. Edit. Moim zdaniem droga hamowania zależna jest od wielu czynników, a opony to tylko jeden z nich i moim zdaniem nie najważniejszy.