Siłownia na pewno nie zaszkodzi, a nawet jest wskazana przy bieganiu, moim zdaniem. Z bieganiem związane są obciążenia, przykładowo dla kolan, dla kręgosłupa, dlatego na Twoim miejscu jako obowiązkowy "punkt programu" na siłowni, wykonywałbym ćwiczenia wzmacniające mięśnie odpowiedzialne za takie właśnie newralgiczne miejsca.
Dziś w Lublinie odbyła się "druga dycha do maratonu", pogoda chłodna, na szczęście nie padało i w sumie biegło się bardzo dobrze, frekwencja pełna. Planowałem przebiec w jakieś 52-53 minuty, a tu szok. Udało się złamać 50 minut, przebiegłem w 48:45, czyli życiówka. Czas "netto" będzie jeszcze lepszy.
Moim zdaniem możesz śmiało pomyśleć jeszcze w tym roku. Ja mam gorsze czasy na 10 km od Twojego, a tej jesieni zrobiłem już dwa półmaratony po lesie, z czego jeden wczoraj. Teraz myślę o 3/4 maratonu.
Bromborek, ja podobnie planuję pierwszy maraton w przyszłym roku (na karku również 40-ka z hakiem). A tak w ogóle fajnie gdyby Koleżeństwo przy swoich rekordowych wynikach podawało również wiek, bo bez informacji o wieku to ja nie mam do niektórych startu No dobra, wczoraj przebiegłem w pięknych okolicznościach przyrody 10,5km, czas równe 55m, lat 45
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.