A teraz, tak jak obiecałem wcześniej, krótki fotoreportaż. Trasa: Morskie Oko - Szpiglasowa Przełęcz - Dolina Pięciu Stawów Polskich - Dolina Roztoki. Termin: wrzesień 2013 r. Szlak dobrze znany, mało wymagający, Dolinę Pięciu Stawów zaliczałem wtedy po raz 7-8 w życiu, ale dopiero po raz pierwszy natrafiłem na tak piękną pogodę. Do Morskiego Oka trzeba oczywiście dotrzeć z parkingu w Palenicy Białczańskiej długą i nudną asfaltówką, około 12 km. Spuśćmy zasłonę milczenia na to, w jaki sposób pokonałem ten dystans Morskie Oko jest przepięknym jeziorem górskim, ale moim zdaniem przy samym schronisku warunków do spokojnego górskiego odpoczynku, nawet po wakacjach, tam nie ma A wystarczy tylko obejść jezioro wokół albo ruszyć w górę w stronę Szpiglasowej Przełęczy i jest zupełnie inaczej. Turystów garstka, szczególnie nie ma tych hałaśliwych, a widoki coraz ładniejsze. Po nieszczególnie długim jak na szlaki tatrzańskie marszu, docieramy do Przełęczy Szpiglasowej (2110 mnpm, a więc wysokość jakoś szczególnie nie powala). Gdy pogoda pozwala, warto tam posiedzieć dłużej, by przekonać się na własne oczy, że Dolina Pięciu Stawów jest jednym z najpiękniejszych miejsc (a może nawet najpiękniejszym) w całych Tatrach, biorąc pod uwagę zarówno część polską, jak i słowacką. Potwierdzam Schodząc w dół doliny dosłownie co chwilę warto się zatrzymywać i gapić na piękne okoliczności przyrody. Widoki oglądane z serca doliny są równie piękne jak dolina oglądana z góry. Po krótkim spacerze docieramy do schroniska, gdzie czeka ciepły posiłek lub zimny browarek. Nie jestem przeciwnikiem wypicia w górach piwka, czy nawet kieliszka rumu (becherowki, demianowki, borowiczki, co kto lubi), pod warunkiem żeby robić to z umiarem, tylko dla rozgrzewki lub uzupełnienia płynów Ostatni odcinek, czyli zejście Doliną Roztoki też dostarczył przyjemnych dla oka wrażeń. Podsumowując, trasa może i oklepana, ale tego dnia była warta każdej spędzonej tam chwili