Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Mirosuaw

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    8499
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    12

Zawartość dodana przez Mirosuaw

  1. Zdaje Ci się, kwestia zdjęcia. Też robię takie zdjęcia tego zegarka na swoim nadgarstku, to wiem
  2. Mirosuaw

    Jak wyglądamy?!

    Zorganizowałbyś może jakiś podstolik z udziałem Agnieszki
  3. Zobacz na ten post i sam sobie odpowiedz. http://zegarkiclub.pl/forum/topic/50025-steinhart-klub/page-170?do=findComment&comment=1350145
  4. A ja tam lubię rozmawiać podczas golenia.
  5. Zbysiu Bida, wielkie gratulacje. Nie wiem skąd pochodzi słowo "Bida" w Twoim nick'u, ale teraz to może już czas po prostu Zbysiu
  6. Gratulacje. Ładniutki. Niech się dobrze nosi
  7. Oj, trochę nierówno nałożone wypełnienie tych indeksów. Mnie się niezbyt podoba w zegarkach gdy cały bezel (a nie sama wkładka) jest w innym kolorze niż koperta, ale oczywiście co kto lubi, kwestia gustu.
  8. To mam w takim razie dla Ciebie nową motywację. Skoro Tissot lub Certina za przebiegnięcie dychy, to może warto zwiększyć dystans i proporcjonalnie zwiększyć też budżet na zegarek Ewentualnie kumulacja po całym cyklu biegów.
  9. Szczerze mówiąc, myślałem o poradach psychologicznych, więc te pierwsze sposoby nawet bardziej mnie przekonują A tu widzę, że farmakologia się kłania. Chociaż, gdyby tak jakieś zioło wciągnąć przed biegiem, to kto wie... Jaki zakupiłeś?
  10. Różnie mówią. Mówią też, że mając Suba, przechodzi ochota na noszenie innych zegarków i ze swojej strony mogę powiedzieć, że jest w tym dużo racji.
  11. Zasadas, ale z zegarka o tej wartości nie trzeba spowiadać się w oświadczeniu majątkowym. Tak więc nie musisz ściemniać, że pożyczony albo że podróbka Moim zdaniem to jeden z fajniejszych G-Shocków. U mnie dzisiaj Sub, kolega pozwolił przymierzyć
  12. Masz rację, to się dopiero okaże. Jednakowoż trzymam się wersji, że od 35 km widzę metę, a od 40 km zaczynam powoli fetować sukces, pozdrawiając wiwatujące tłumy, przybijając piątkę z kibicami... A potem to już tylko wywiady, autografy...
  13. W takim razie jestem spokojny, to będzie mój pierwszy i być może jedyny maraton. A chęć przebiegnięcia tego dystansu jara mnie do tego stopnia, że o odpuszczeniu nie będzie mowy Też słyszałem, że mniej więcej na 35 kilometrze może przyjść straszny dół, jednak biegając treningowo krótsze dystanse (na razie półmaratony, w planach mam jeszcze 3/4 maratonu), zauważyłem że ostatnie kilometry mimo zmęczenia, dobrze znoszę psychicznie. Po prostu w myślach wiesz, że do mety zostało już naprawdę niewiele, taka myśl potrafi pokrzepić. Tak więc spodziewam się, że te 30-35 km spokojnie przebiegnę, a na 5-7 km przed końcem maratonu w głowie już będę widział metę, choćby to była fatamorgana To będzie Maraton Lubelski, zwany "biegiem rzeźników" ze względu na ukształtowanie trasy, dużo odcinków pod górę i w dół. Zaleta, również wpływająca pozytywnie na psychikę, jest taka, że ostatnie 5-6 km jest dość płaskie, nawet z lekką tendencją w dół.
  14. Szymon, może śmieszne pytanie, ale zadam je całkiem poważnie. Może znasz jakieś sposoby na "wytrenowanie" psychiczne? Wszyscy mówią, że przy ogromnym zmęczeniu, jakie raczej nadejdzie w trakcie maratonu, musi pracować głowa. Są na to jakieś metody? O czym myśleć podczas całego biegu i gdy nadejdzie ta ściana? Czy w ogóle jest coś takiego jak przygotowanie psychiczne?
  15. Mirosuaw

    Jest okej

    Atrax, gratuluję. Moim zdaniem stosowna byłaby jakaś Hour Vision. Chyba, że doktorat na AWF-ie, wtedy PO albo Speedy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.