Koledzy kogo polecilibyście do zajęcia się vintage’m? Najlepiej z okolic Częstochowy, ale jak trzeba dalej to trudno... http://zegarkiclub.pl/forum/topic/184216-rolex-po-dziadku/
Też tak uważam - 2. Odnośnie poprzedniego - tylko w 5 był powtarzający się wzór idealnie powtarzalny: 2 kropki, 1, 2, 1, albo 3, 3, 3, itd. Pod równym kątem, reszta to były równiejsze lub mniej ale przypadkowe kropki.
To nie moja pasja, ale dla innych na pewno, więc wątek pasuje ;-) Za trzy godziny skoczę w tandemie z 4000 m... ja, z lękiem wysokości i przestrzeni... ale trzeba walczyć ze swoimi demonami :->
To tak jakby powiedzieć, że tissot’owi czy longines’owi daleko do garniturowca, bo to są zegarki ze średniej półki... Oczywiście zamknięte obłożyny byłyby bardziej formalne ale wyżej pokazane buty są wg mnie bardzo eleganckie.
Myślę że większość komplikacji jest po to, żeby pokazać umiejętność ich wykonania. Czyli istota haute horlogierie. Mnie by się ta komplikacja podobała, to jest jedyny „quartz” jakiego chciałbym mieć :-) A po paski to wiadomo że i tak się trzeba do Filipa zgłosić ;-)
Ja oglądałem w galerii w Katowicach. Na zdjęciach wyglądały interesująco, ale przymiarka zniechęciła mnie do zakupu. Przede wszystkim są bardzo duże, do tego wykonane poprawnie, ale tylko poprawnie. Nie zachwyciły mnie zupełnie.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.