Master Yoda, czy w tym temacie oglądanie kina politycznego zabronione jest? Wszak Oliver Stone zasadniczo tylko takie filmy kręci. A gdybym chciał zrecenzować Urodzony 4 lipca, to czy tylko w tonie że znakomity film, podobał mi się, czy bardziej szczerze Co do filmu Smoleńsk, który ma dzielić ludzi - wydaje mi się, że ten nurt kina ma właśnie skłaniać do dyskusji. Podziały, to wynik braku umiejętności dyskutowania i dystansu..... A w sobotę oglądałem Uniwersalny żołnierz Dzień Odrodzenia - ciekawy pomysł fabuły, choć za dużo turpistycznej przemocy i zbędne wątki erotyczne. Oczywiście, nie można generalizować. Sporo zależy od kontekstu kulturowego, np. hinduizm z wiarą w karmę i reinkarnację powoduje, że nikt nie pomaga nędzarzom, chorym i umierającym (zasłużyli sobie w poprzednim życiu, jeśli im się pomoże, to uniemożliwi "awans" w kolejnym wcieleniu)... A jakie poglądy miał von Tresckow n.t. Holokaustu, Polaków i Polski, drang nach osten? Czy takie jak von Stauffenberg? Nazizm jedno, a niemieckie (pruskie) poczucie wyższości to coś niezwiązanego z hitleryzmem (Bismarck nie był hitlerowcem, lecz Polakożercą). Usunięcie Hitlera i jego kamratów wcale nie musiało oznaczać wolności dla podbitej Europy Środkowej i Wschodniej, wielu nie-hitlerowców uważało Słowian za podludzi, a ich kraje, jak ziemie pod osadnictwo niemieckie. Podobnie z antysemityzmem. Może nie mordowaliby na masową skale, ale raczej nie chcieli wycofać się ze zdobyczy na wschodzie, dążyli do zawarcia pokoju z Aliantami Zachodnimi.