Chciałem kiedyś kupić, ale tak mnie nastraszyli korodującą w oczach blachą, że zrezygnowałem A co do leciwych aut: Mazda 323F, 1.5 benzyna z gazem, 1995 rok, 300 tysięcy przebiegu jak sprzedawałem, tylko wymiany części eksploatacyjnych (np. często sworznie się wyrabiały). Honda Civic, Fastback, 5d (tzw. anglik), 1996 rok, benzyna 1,5, silnik nie do zajechania (żeliwny), ponad 310 tysięcy, żadnej poważnej awarii, Za to dwa razy unieruchomione auto, raz przez zapchany filtr paliwa oraz drugi padniętą cewkę.Trzeba zwracać uwagę na tuleje w wahaczach, bo zawieszenie jest wielowahaczowe i nie ogrania naszych dróg. Plus, że wymienia się same tuleje, a nie całe wahacze. No i blacha w nadkolach koroduje.