Akurat nie mam Garmina, do uprawiania sportów, śledzenia GPS zanabyłem TomToma. Po prostu uważam, że Feniksy są całkiem ładne i tyle. Generalnie zmierzam do tego, że czasami nosi się nie to co spełnia oczekiwania, tylko to co się podoba i nie ma co tego ukrywać dorabiając jakieś teorie o koniecznych funkcjonalnościach. "Zwykłe" górskie wyprawy przeżyje każdy kwarcyk z WR5 i będzie z niego tyle samo pożytku co z Mudmanów, Protreków i Rangmanów. Te ostanie pokażą swoje zalety dopiero w ekstremalnych warunkach, skrajnych temperaturach, głębokościach, błocie, silnych udarach. Czyli takich, które mało kto sobie serwuje, a sądząc po postach, na pewno nie Ty Tobie potrzebne są zegarki do obnoszenia się nimi, do poprawiania swojego samopoczucia, którym możesz pstryknąć fotę i pokazać na forum, a nie zegarki funkcjonalne, skrojone do warunków w jakich je nosisz. Nie jest to złe, bo też tak mam, ale nie pukam się w głowę, jak ktoś zakłada na wyprawę po dzikich dzielnicach miasta Łodzi zegarek z WR5 atm... No chyba, że tu faktycznie potrzeba te 20 atm, w końcu jest sporo wód podziemnych, a i deszcz może spaść...