Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

rradek

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    619
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez rradek

  1. Ciekawe jak będą wyglądały te nowe wersje...
  2. Jest lżejszy bodaj o 30 czy 40 gramów. Tak czy siak czuć go w ręku, bo waży jakieś 150 gramów - daleko mu do lekkich kwarców w tytanie. Więc jak ktoś lubi, aby zegarek miał słuszną wagę, to nie będzie zawiedziony. Oczywiście podobnie jak z O1 w stali, po chwili noszenia ciężar jest nieodczuwalny. EDYTA: Podejrzewam, że nawet z paskiem będzie czuć wagę zegarka, bo mam wrażenie, że główna masa skupia się nie w bransolecie, ale w samym zegarku (zresztą chyba nie ma co się dziwić, bo ma stalowy dekiel). Plusem stopów tytanu jest gorsza od stali przewodność ciepła, więc cały zegarek w dotyku i podczas noszenia nie jest tak "zimny", jak stalowy odpowiednik. EDYTA 2: Sprawdziłem na stronie, w tytanie waży 140 g, a w stali 190 g, więc w pełnej bransie różnica wynosi 50 g. Niemniej, jak pisałem wcześniej, mimo, że waży mniej, to nadal tę wagę "czuć".
  3. Jakość jak reszta O1, czyli ok Porównując do modelu Blue (też linia premium), to w kwestii wykonania niczym mu nie ustępuje. Tutaj po prostu stal zastąpiona została tytanem. Ten powyżej oprócz modyfikacji tarczy dostał lekko wypukłe szkiełko. Co do innych producentów, to ciężko porównać, bo z tytanowych, to mam tylko PRW-1300T. Natomiast prawie na pewno ten Stenek nie ma utwardzonej powłoki, więc trzeba się liczyć z łatwiejszym (niż w przypadku stali) rysowaniem tytanu. Z drugiej strony rysy na powłoce są praktycznie nie do usunięcia (bo trzeba by regenerować powłokę), a jeśli powłoki nie ma, to można starać się je spolerować.
  4. Fajny, gdyby nie jego wielkość, też bym celował w O2
  5. Ano taki urok stopów tytanu. Nie wiem, czy ma powierzchnię utwardzoną, ale jakby nie miał, to zaletą w przypadku braku powłoki może być to, że ewentualne będzie można rysy przepolerwać. Jak jest powłoka i pojawią się rysy (a na pewno się pojawią), to polerka odpada. Nie wiem czy ktokolwiek regeneruje takie powłoki. PS Foty nadgarstkowe się opóźnią, bo siedzę poza domem. Wysłane z mojego A0001 przy użyciu Tapatalka
  6. Na razie mogę dać jedną, zgraną z komórki, ale coś tam widać
  7. Jak najbardziej pozytywne Jeszcze go nie skróciłem, leży ofoliowany, więc zabawa przede mną, ale... Bransa i koperta mają odcień lekko ciemnego popiołu, więc całość sprawia wrażenie takiego solidnego, acz eleganckiego "narzędzia" Nie wiem w sumie czy ma jakąś utwardzaną powłokę, ale całość jest lekko matowa, nie błyszczy się jak np. w PRW-1300T, który gdzieś tam mi się wala. Mnie osobiście pasuje taki stonowany mat, nie odbijający, a rozpraszający, fajnie tonizujący padające światło. Gdybym tak na szybko szukał czegoś, co ja bym zmienił, to (ale to kwestia gustu) dałbym na tarczy napis nie na niebieskim tle, ale po prostu niebieską czcionką. Reszta miodzio i cacy. Niewiele Stenków widziałem na żywo, ale mógłbym się pokusić o stwierdzenie, że z tej serii jest to najładniejszy kolorystycznie model, plus świetne, czytelne wskazówki Jutro dam lepsze foty
  8. A teraz powiedz, ilu z nich potrzebuje zaworu helowego w zegarku? Ilu z nich na tyle długo siedzi w dzwonie czy batyskafie ze zmodyfikowaną atmosferą, na mega dużych głębokościach (powyżej 60 m), aby do zegarka wlazło na tyle dużo helu, żeby groziło mu wywalenie szkiełka? Żeby do tego doszło, nurek musiałby przebywać w takiej atmosferze kilka, kilkanaście dni, a potem szybka dekompresja w komorze. Owszem wtedy może i taki zaworek spełnić swoje zadanie, ale takie nurkowania kosztują miliony i żaden z nurków wtedy nie będzie sobie zawracał d*py myśleniem o luzowaniu zaworku helowego w zegareczku. Po prostu zawór helowy to typowo marketingowe nabijanie kasy i tyle. Jak widać gro ludzi łapie się na ten wynalazek.
  9. Nie zaleca się zbyt częstego nakręcania koronką. Raz, że koronka (jeśli nie jest zakręcana) szybciej traci szczelność (przy WR 50 i powyżej), a dwa - wyrabiają się sprzęgiełka. Przynajmniej tak twierdzą osoby, które znają się na tym. Co do "skąd będę wiedział"... Otóż nie będziesz. Koronką w dokręcanych automatach po maksymalnym nakręceniu nadal można kręcić. Czasami można wyczuć lekką zmianę, ale nie zawsze. Poza tym i Seiko i Orient mają bardzo wydajny mechanizm automatycznego nakręcania, wystarczy pobujać, aż sekundnik ruszy i założyć - w zasadzie nie ma potrzeby nakręcać koronką.
  10. OK Wysłane z mojego A0001 przy użyciu Tapatalka
  11. Hmm, no chyba, że to jest Ocean 1 Blue-Red, on faktycznie ma zieloną a przy tym kawałek bezela niebieski
  12. W normalnym nurkowaniu może i zakładają, tylko wtedy, to taki zawór do niczego się nie przydaje. Ogólnie, to wiem, że takie naprawdę profy, to śmieją się z tych helowych zaworków. Wysłane z mojego A0001 przy użyciu Tapatalka
  13. Nie założy, bo mu taki "kastrat" niepotrzebny. Jak ktoś nurkuje na głębokości wymagające modyfikacji atmosfery helem, czyli przynajmniej w suchym skafandrze, to zabiera ze sobą urządzenia, które pokazują coś więcej poza godziną.
  14. Mnie z kolei zawsze śmieszyły zawory helowe w tego typu zegarkach. Przecież wiadomo, że mega profesjonalny nurek, schodzący w suchym kombinezonie czy batyskafie albo dzwonie w bozia wie jaką głęboką czeluść oceanu, nie założy na rękę takiej nurkowej "popierdółki"
  15. Raczej wątpliwe, aby tworzyli go razem, aczkolwiek nie jest to wykluczone. 4L25 pojawił się bodaj w 2006 roku i był robiony jako bezpośredni konkurent ETY 2892, natomiast jak szukałem info o Soprodzie A10, to najgłębiej dokopałem się do 2010 roku. Wygląda to tak, że Seiko machnął sobie mechanizm wzorując się na ETA, a że jednak wolał rozwijać swoje, to odsprzedał licencję. A jak ETA zaczęła odwalać fochy ze sprzedażą swoich mechanizmów, to naturalną koleją rzeczy pojawił się Soprod A10. Chyba w tym samym czasie, jak powstał 4L25, Seiko modyfikował Cal. 9Sxx i wyprodukował 8Lxx i to ten ostatni zaczął częściej pakować do modeli Grand. Niemniej na forach często stawiany był znak równości między 4L25, a 8Lxx. No, ale możne będzie ktoś bardziej zorientowany i się wypowie W każdym razie warto zdawać sobie sprawę o olbrzymim podobieństwie Soproda A10 do Seikowego 4L25.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.