Też sądzę, że Mad Max dostał oskary zasłużenie, zwłaszcza, że było w nim mnóstwo ukłonów do pierwowzoru, świetnie oddany klimat, a CGI nie zdominowało filmu. Ale jak to z oskarami, jak dla mnie sporo niecelnych strzałów, typu oskar za utwór "Writing's On The Wall" ze Spectre - kocia, wymiauczana piosenka podczas której mam wrażenie, że w 80% melodia, to przeróbka piosenki Earth Song, Jacksona... W sumie szkoda, że nic nie dostał Creed: Narodziny legendy, chociaż faktycznie miał mocną konkurencję, no i Room powinien wyczesać więcej statuetek.