Nie rozumiem określenia " nie trafiona". W/w zmiana nie podlega dyskusji - to nie mój wymysł, tylko prawa fizyki. Podobnie jak sprawa kompensacji, która MOŻE działać w zależności od tego, czy coś tam się przesuwa. Myślę, że z Marianem mieliśmy na myśli fakt, że kompensowanie w mechanizmie, który w oryginale chodził z dokładnością 5 sek/ tydzień, jest "lipą", bo oznaczałoby to, że walczymy o większą dokładność w początkach XX w, gdzie tygodniowa dokładność jest praktycznie na poziomie rzędu minuty - większej dokładności nie wymagano. Co do wahadła - śrubki na górze okucia są w pionie - to nie wygląda na Reschowe. Gdyby ktoś dorabiał górę nie robiłby pewnie innego układu a dopasował do starych otworów, które i tak powinny ew. zostać. Soczewka ( zdjęcie od tyłu ) nie wskazuje na pochodzenie reschowskie