-
Liczba zawartości
2196 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Mariusz
-
Może by tak przestać już tworzyć mity o politurowaniu ? Powłoki jak wiele innych. Powłoki różnią się między sobą głównie twardością materiału jaki jest nakładany w celu zabezpieczenia powierzchni. Im materiał jest bardziej trwały, tym łatwiej się to robi. Politura akurat jest bardzo słaba/ mało trwała, dlatego wszystko trzeba robić delikatnie. Uzyskiwanie różnych efektów ( w tym głębi powłoki) są we wszystkich wypadach podobne.
-
No tak ... ech - na zdjęciu nie było widać góry i wydawało mi się, że stoi w prostopadłościanie, co przy tej tarczy i szerokiej półce trochę mnie zaskoczyło. Dzięki za wyjaśnienie sprawy
-
Rafał - na zdjęciu pod skeletonem na drugim planie stoją 3 roczniaki Po lewej stoi Becker - jeżeli mnie wzrok nie myli.... Jakoś nie kojarzę tego modelu - mógłbyś go pokazać dokładniej ?
-
Albo spuszczele .Czasami bardzo gustownie obrabiają plecy
-
Tylko górna część korony ma normalne/głębokie rzeźbienia. Ona pasuje do tralek drzwi... Dziwnie to wygląda, ale czasami tak bywa jak się naśladuje i częściowo wkłada swoje koncepcje Pozostaje pytanie - konserwator ( dawno temu ) czy producent ?
-
Kamil - masz koronę od prawie identycznego, najprostszą jaką udało mi się znaleźć :
-
Jassssne sznurek oryginał - wiedziałem od samego początku ,tylko żartowałem . Kamil - jakbyś miał problemy z wyczyszczeniem to tu kupisz oryginalny nówkę http://allegro.pl/sznurek-olowiany-do-zaslon-olowianka-50g-m-25-m-i6372738071.html
-
Skoro Janek potwierdza moje domysły to już pozostaje uznać za oryginał, odrestaurować i ... wymienić ten nieszczęsny sznurek / obciążnik do firanek na coś bardziej odpowiedniego. Pewnie by warto sprawdzić, czy na końcówkach sznura nie było obciążników / napinaczy by nie miał ochoty na spadanie.
-
Mnie się bardzo podoba koncepcja - jak rozruch mojej kosy spalinowej Zastanawiałem się dlaczego tak . Wymyśliłem, że wysoko wisiał i to wydaje się być logiczny powód do zrobienia takiego systemu. Więc wg mnie to może być oryginał choćby ze względu na to , co wskazał Piotr - brak otworów pod klucz. Poza tym przeróbka z przedniego napędu na "tylny" wcale nie jest taka prosta , a w tym wypadku wymaga jeszcze zmiany osi bębna napędowego. Jeszcze raz i zupełnie na poważnie - bardzo fajna ciekawostka.
-
Wg mnie jeżeli coś jest chromowane, to nie jest oryginałem. Niklowanie - nie wiem. Można mieć problemy z rozpoznaniem chromu i niklu... nikiel jest bardziej w żółtym odcieniu. Mnie się wydaje, że chromy i nikle to próba zamiany srebra na coś bardziej trwałego . Czy korona,która pokazałeś może być ? Wg mnie stylem pasuje, ale jeszcze pozostaje dopasowanie wielkości. To co pokazał Piotr - mały łuczek na jakiejś "płaszczyźnie" też pasuje - jak pisałem - wzorów jest sporo, tylko pokazywanie cudzych zdjęć publicznie... Dziwne czasy nastały - nie chcę czepiania się
-
Katalogów Rescha nie spotkano do tej pory. Przykładów jest sporo nie będzie problemów ze znalezieniem ... gorzej z ich pokazaniem Datowanie - jak napisał Tarant - może być ze wskazaniem ciut wcześniej ( 140 tys to 85 rok, 57 tys to 71 rok kombinuj (my) ) Co do soczewki - pokaż tył - to podstawa. Nie widać na zdjęciach dobrze - elementy tarczy też niklowane ? Jeżeli nie to raczej bym zapomniał o oryginalności, tym bardziej, że jak chcieli na " biało" to pokrywali srebrem. Jest trochę późniejsza, ale "raczej na pewno" tam powinien być łuk. Niestety wszystkie łuki były dosyć wypracowane
-
Niski ukłon z mojej strony za to, że potrafisz po prostu napisać "mechanizmy tak ale bardzo malo o nich wiem" Drugi będzie jak będziesz mógł powiedzieć co Ci się w mechanizmie podoba Wydaje mi się, że sztuką jest użycie jak najprostszej konstrukcji do uzyskania celu, a nie tworzenie konstrukcji, która wraz z rosnącą ilością elementów staje się coraz bardziej zawodna i "nieprzewidywalna".
-
Wiedziałem ,że jeszcze przynajmniej jeden model "wyokrąglony" był. Grzebnąłem w bazie zdjęć i znalazłem na szybko jeszcze 4 inne wzory. I powiem szczerze, że mnie tym 4 na Twoich zdjęciach zaskoczyłeś - to nie Leszka, bo nie ma brody, czyli jest bliźniak. Ale niech mówią co chcą - ten Twój najnowszy jest bardzo fajny. Nie zgodzę się też z czerralfem, że zegar jak zegar - dwie wagi z MPZ wcale nie jest tak łatwo trafić - ze dwa lata polowałem i gdyby nie Ty to bym pewnie polował dalej EDIT A jeszcze rebus To chyba nie Frankenstein a Quasimodo na początku i cyklop. Pseudocyklop ?
-
Po pierwsze - sprawdź czopy czy nie są ruszone. JEŻELI nie, to masz miękki mosiądz i z dużym prawdopodobieństwem nic się nie stanie przy prostowaniu. Jeżeli będzie miał ochotę pękać, to lepiej niech pęknie i się polutuje na mosiądz - śladu nie będzie. Ale pęknąć nie powinno, tylko to trzeba "z głową robić". masz " dwie płaszczyzny" wygięcia - nie prostuj tego ( wg mnie) " na raz". Weź płaskie szczypce i przez ściskanie wyprostuj najpierw w płaszczyźnie - jak to by nazwać - płyt, czyli po najmniejszej grubości. Po prostu ściskaj raz obok razu - można przez szmatkę czy papier, żeby nie porysować. Nie doginaj raczej tego drugą ręką tworząc dźwignię - samo ściskanie powinno wystarczyć. Potem druga płaszczyzna - prostopadła do tej - taki sam przebieg.
-
Co do numeracji, to bym się nie przejmował - nie takie oryginalne rozjazdy u Rescha bywały... tylko wtedy przebijali numery. Oryginalność skrzynki - nie bardzo wiem, czy można w ogóle takiego sformułowania używać bez zastrzeżeń. Nie mamy wiedzy, czy Resche mieli swoją stolarnię ( z pkt widzenia własności ). Wydaje się bardziej prawdopodobne, że korzystali z usług stolarzy. Dlatego (wg mnie) pojawiają się u nich wzory skrzynek " ogólnoeuropejskich". Oryginalne oznaczać więc może jedynie skrzynkę z epoki. Ta jest bardzo ciekawa - może się podobać. Co do czarnego koloru frezowań drzwiczek - to zależy od ich konstrukcji. Powiem uczciwie - to frezowanie wydaje się " zbyt mocne", ale....
-
Też mi się wydaje, że zamki były od ludzi profesjonalnie zajmujących się ich produkcją. Trudno mówić o oryginalnym zamku Rescha. Z obserwacji wynika, ze głównie w meblówkach ( trudno powiedzieć, czy tylko ) były wstawiane zamki do skrzynek zegarowych. Przy okazji ustaliliśy jeden ze wzorów szyldów "z epoki" PS jeszcze coś zauważyłem - sterczyny dolne nie są identyczne. Jak dokładnie wygląda górna ?
-
Ładnie wygląda - wg mnie. Trochę zamek stylem razi - czy tam oryginalnie był szyld ? Marian - tygodniowy rozrzut poniżej minuty, to w wypadku Rescha żadne osiągnięcie. Da się więcej zaobserwować ze wskazówki minutowej. Spróbuj doprecyzować
-
Dzięki wielkie dla Was obu - i dla Mariana i dla Joszy. Marian - wg mnie skrzynka od tyłu wygląda OK - nie widzę na zdjęciu śladów grzebania - może górna sterczyna - drobiazg. Pozycjonery Rescha odpowiednie do tej numeracji. "Znalazł się" mostek , i miejsce na bezkonfliktowe ustawienie śruby mocującej i przelotu regulacji. Nie wiem jakie wnioski można wyciągnąć, by nie były pochopne - trzeba chyba poczekać na kolejne sztuki - wtedy może coś się wyjaśni. Póki co masz jedyny egzemplarz z regulacją tego rodzaju. Josza - super robota. Teraz powinni się wypowiedzieć zawodowcy - Adam, Krzysiek... Wg mnie różnice to wynik ręcznego trasowania kroczkiem. Kolejne potwierdzenie sposobu/technologii produkcji. Bardzo mi się to podoba
-
Marian - foto pleców = zdjęcie skrzynki zegara od strony ściany, od tyłu - to czego nie widać jak wisi na ścianie. Oczywiście głównie chodzi o dół i górę - środek mniej ważny w większości wypadków. --------------------- W okresach przejściowych możliwe są wypadki pojawiania się obu wersji. Problem z okuciem górnym wahadła w tym wypadku polega na tym, że kształt nie pasuje do żadnej z wersji. Ale OK - nie ma wyjścia - trzeba przyjąć, ze ktoś zrobił coś nietypowego i spokojnie czekać - może się znajdzie kolejny taki. Jeżeli będą podobne to należało to będzie uznać to za formę przejściową.
-
Niestety takie są wady prób oceny ze zdjęć - często zdarza się, że inne oświetlenie elementów z powodu różnych odległości powoduje niechciane efekty. OK - jeżeli twierdzisz, ze numerator jest identyczny to tak należy przyjąć i nie ma co dyskutować. Powiedz proszę, czy górne okucie wahadła to wygięta blaszka ? - można prosić o jakieś zdjęcie z boku tego elementu . Ze względu na trochę dziwną konstrukcję skrzynki przydałoby się tez zdjęcie pleców. Nietypowa śruba do regulacji ma trochę dziwny łeb - tak jakby było to przewidziane do przedłużenia . Całkiem możliwe, że to było do wyrzucenia regulacji poza skrzynkę. Tylko trochę bark w tym logiki. To jest mechanizm tygodniowy a nie miesięczny, z MPZ, a więc jednak wyższej klasy. Błąd przy dobrze ustawionym mechanizmie to kilka do kilkunastu sekund na tydzień - tu nie ma co poprawiać/ korygować. Oczywiście zawsze można sobie coś wykombinować, by to sens miało. Np zatrzymywanie zegara na noc by nie przeszkadzał i codzienne ustawianie go rano.
-
Taka uwaga : Wieszak jest przerobiony ze starszego typu - rozpiłowany uchwyt sprężynki wahadła i przewiercony. W wieszaku starego typu można zamontować każdą nowa sprężynkę ( oczywiście odpowiedniej długości ) i będzie OK. Trzeba tylko zanitować dziurkę od kołka. Apel ogólnoświatowy Nie rozpiłowujcie starych wieszaków Ciekawa sprawa półmostka , a konkretniej - rozmieszczenia na nim elementów. Znalezienie miejsca na dodatkowy element by nie kolidowało to ze śrubą mocującą do płyty. Trudno ocenic, czy to się udało w tym wypadku. EDIT Jeszcze raz przyglądałem sie górnemu okuciu wahadła - tym razem w domu na normalnym kompie, a nie małym lapku. Nie potrafię nawet stwierdzić, czy to wygięta blaszka, czy frezowany element Boczne lub chociaż skośne zdjęcie by się przydało
-
Bardzo ciekawy przypadek. Niespotykane do tej pory górne okucie wahadła - na powiększeniu - wydaje się że wtórne. !!xxx powinno być frezowane i porównanie numeratorów - "6" ma innej wielkości oczko chyba. ( w porównaniu do wieszaka). Półmostek przerobiony jakoś i mówiąc szczerze nie widzę mostka nad minutową - może się schował i tylko delikatnie widać krawędź ? Ma rację Piotr - zdjęcie bez tarczy by sie przydało bardzo. Skrzynka hmmm - zwróciłem uwagę na bardzo ładny dół - znakomicie zachowany. Aż za bardzo. Na drzwiach na górze aplikacje charakterystyczne raczej dla późniejszego okresu - może skrzynka odnawiana "solidnie" Do tego łamana góra skrzynki - trochę to wszystko źle pachnie;) EDIT Jeszcze jedna rzecz- skrzynka ma "podwójne dno" - trochę jakby cała broda była dodana. To by trzeba obejrzeć IRL. Nie potrafię ze zdjęć nic na 100% powiedzieć
-
Ja nie znam dobrych co pracują za " normalne" pieniądze Szczerze - poza robotami Adama, który akurat z tego co mi wiadomo zawodowo się tym nie zajmuje, nie spotkałem robót gdzie mógłbym powiedzieć - bardzo dobrze zrobione. To dotyczy zegarów - o zegarkach nie mówię. Zapewne w Polsce kilku mogło by wyjść ze spirali powodującej spadek w dół - mało pracy , bo drogo, drogo bo mało pracy. Ale z tej spirali nie wyjdzie się przy pomocy myjki ultradźwiękowej i Gronalu. Trzeba narzędzi, które popracują. A potem jeszcze trzeba chcieć.
-
Myślę, że problem leży gdzie indziej. To zawodowcy muszą się z nim uporać. Wygląda na to, ze problem jest w nich samych. Panowie - to co napisał Marian i Piotr weźcie sobie DO SERCA. Nie wiecie w tym wypadku co człowiek zrobił i jak - czy dobrze, czy źle. Widać skutki, a o jakości pracy nie wiemy nic poza efektami chwilowymi. Problem w tym, że na podstawie "statystyki" próbujecie zdeprecjonować robotę człowieka. Wiem, że to walka o przetrwanie na rynku, ale w końcu prawa rynku ( by nie powiedzieć wolny rynek ) i tak to ustawią. Sami kierujecie rynek zegarmistrzowski ( napraw ) na "snobistyczną" ścieżkę. Cierpią na tym nieliczni starzy , dobrzy zegarmistrze, którzy za "normalne pieniądze" jeszcze przez chwilę by popracowali przez jakiś czas. A może już ich nie ma ?
-
Bo to by było off topic. Moderatorowi wolno, ale my możemy dostać bana
