-
Liczba zawartości
12783 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
20
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Burns
-
Analogowe brzmienie w DAC - w każdej twoje wypowiedzie jest jakiś slogan, który odpala we mnie Hulka. Skąd Ty to bierzesz. Wracając do pytania, jak z przykładem noży tak i w sprzęcie audio nie masz gwarancji bez względu na wydaną kwotę, że firma zapewni Ci wsparcie dłużej niż zdeklarowany w gwarancji okres gwarancji lub płatnego wsparcia. Ba, masa upadłościowa kasuje wszystie prawa. Sony zamknęło swój oddział DVD, w Sanyo to też już nisza, nawet nie wiem czy ktokolwiek robi jeszcze szklane soczewki lasera ... Sensowniej kupić tylko Transport CD w rozsądnych pieniądzach a resztę wydać na sensowny droższy DAC jak ADI 2 pro.
-
Nie sposób się z nim nie zgodzić. Tylko ten problem jest szerszy, to skutki globalizacji, efekt Chin i mentalności ludzi. Można to obrazować na wielu branżach i wielu dotyczy a jest już faktem dokonanym w smartfonach. Tylu specjalistów i nikt tego nie przewidział ? Chińczycy zawsze mieli niskie ceny, teraz dołożyli do tego jakość, nie wiem co stanie się w temacie części, serwisu. Bez dalszych wywodów na najprostszym przykładzie. Jeżeli amerykański nóż (prawdopodobnie wykonany w Chinach) kosztuje 3000zł a chiński klon (podróbka) a nawet chińska marka własna, która nie kradnie 300zl czyli równe 10x mniej to co kupi potencjalny Kowalski. Te noże za 300zł prawdopodobnie wytrzymają tyle samo nadużyć i przeciążeń co te z USA. A nawet jeżeli USA 10 lata a Chińczyk 3-5lat to za równowartość kwoty noża USA Kupisz 10x chiński nóż. Da to 30-50 lat używania. To samo z samochodami, rowerami, audio i zegarkami! Ludziom ogranicza się swobodę wypowiedzi, ludzie mają wywalone na to co ktoś inny sobie o nich pomyśli, na dobra intelektualne, po prostu żyją i konsumują. Nie wiem czy z tego powodu ich życie jest lepsze, ale na pewno tańsze i mniej stresowe (w myśl zasady: mówi się trudno i żyje dalej a do grobu i tak tego nie zabierzesz). Kupują te noże za 300zł i nie zastanawiają się czy to kiedyś miało jakaś wartość dodaną. Chińczyk sprzeda tego przeliczając z ilości na wartość więcej niż Amerykanin tych swoich noży za 3k. Kto jest frajerem ? - czy ten, który zaoszczędził na chińszczaku za 300 ? - czy ten, który nabił kabzę Amerykańcowi płacąc podatek od nadmuchanego marketingu za 3k Ja nie wiem...
-
Socom Elite ma jeszcze jedną zaletę - chyba. Nie ma, lub ja nie znam podróbki co do joty tego modelu. Podrabiali Starego Socom Delta W przypadku modelu Amphibian sprawa nie jest już taka oczywista. Nie wiem czy model tytanowy u Chińczyka nie ujrzał światła dziennego wcześniej niż MT. Może to MT podrobiło Ch? 😅
-
GPT: "To, co ktoś napisał o „niezależności brzmienia od poziomu głośności”, brzmi bardziej jak slogan marketingowy niż realne doświadczenie. 🔎 Dlaczego to fizycznie niemożliwe? 1. Krzywe Fletchera-Munsona (equal-loudness curves) – ludzkie ucho inaczej odbiera pasma przy różnych głośnościach. Im ciszej, tym mocniej spada percepcja basu i góry. To prawo psychoakustyki, nie da się go „obejść” samymi kolumnami. 2. Charakterystyka przetworników – żaden głośnik nie zachowuje identycznej skuteczności i kontroli przy bardzo niskim wysterowaniu. Zwłaszcza niskie częstotliwości potrzebują pewnej energii. 3. Wzmacniacze i tor audio – dobre konstrukcje (np. Accuphase, Luxman, Hegel) faktycznie potrafią zachować dużą ilość detali i spójność przy cichym odsłuchu, ale nigdy „taką samą” jak przy poziomach koncertowych. 4. Funkcje loudness / DSP – jedyne co może trochę „oszukać fizykę”, to korekcja (np. Yamaha Loudness, Dirac, Roon DSP). Ale wtedy to procesor wyrównuje wrażenie tonalne, a nie naturalna cecha kolumn. 👉 Dlatego ktoś, kto pisze, że przy -52 dB ma „taką samą ilość detali, powietrza, dynamiki i kontroli basu jak przy -30 dB”, najpewniej powtarza wyidealizowaną regułkę. W praktyce, najlepsze systemy zachowują spójność tonalną i mikrodetale, ale różnice w balansie zawsze są słyszalne – szczególnie w basie."
-
I to jest twój pokój / pomieszczenie odsłuchowe? Bo jakoś nie ogarniam tej kuwety. Fajne wizualnie membrany mają.
-
Ostatnio robiłem jakąś nawijkę, że boczne automaty to nie moja bajka. Bo tak jest! Dlatego kolejny Socom w manualu. Mimo, że oznaczenie na pudełku Blue odcień niebieskiego nie jest już ten sam. Świetny nóż.
-
Ktoś sobie kupił, dał pomacać i mi podlinkował sprzedawcę z Ali, który sprzedaje podróby kilku noży. Są tam też Spyderco. Shaman kosztuję 100zł vs 1400zł oryginał, podrobione jest pudełko w 85% i nóż w 96-98% czyli bardzo dobrze. Przychodzi to z otworem i laserowymi grawerami, bez lupy i innych oryginalnych noży do porównania, gdzie trzeba skupiać się już na frezie śrub trudno to będzie odróżnić pod Biedronką. Aukcji nie linkuję, zdjęcia które wrzucę mają wycięte te elementy i grawery, żeby sprzedawca pewnie nie miał sprawy z prawowitymi producentami (ale w rzeczywistości są fizycznie). Są takie filmiki na YT, jak rozpoznać taką wierną podróbę. Wiedziałem, że są podróby ale nie wierzyłem, że aż tak dobrze zrobione i to tak tanio. Jednak jest to prawda. I teraz najgorsze, śmiem wysnuć stwierdzenie, że jedne z userów tego wątku obnosi się z taką właśnie podrobą.
-
Nie tylko fotami człowiek żyje. Trochę kwestii technologicznych o Microtech Amphibian (&MSI)
-
Uważasz, że takie czasy i najlepiej zamknąć ryja? Nic nie krytykować, baa nawet nie odzywać się, bo wszystkie zostanie zaklasyfikowanie jako hejt? No to nie wiem po co to skomentowałeś. W tej głupocie też jest metoda. Jeżeli jakiejkolwiek podstawki działają to tym bardziej zadziałają podstawki z rolek. Papier to świetny izolator, stosowany również w kablach telefonicznych i wielu innym. Może potrzeba matką wynalazku i nieświadomie wymyślił coś fenomenalnego ? 🙃😉
-
https://imgur.com/gallery/socom-elite-2006-vs-2018-models-7r939
-
https://www.facebook.com/share/r/1CGJJs45qV/
-
Jak napisałem nie kwestionuję urody tego noża, szczególnie rękojeści. Na pewno fajny okaz półkowo-szufladowy. Pewnie sam bym taki kisił... Nie znam jego obecnej ceny zakupu, ale uwzględniając inflację i czas ile przeleżała obstawiam, że 1 właściciel kokosów na tym nie zarobił. W przypadku twojego noża nie wiemy i pewnie nie dowiemy się o jego walorach użytkowych bo to że są stare Seby o niczym nie świadczy. Wiele noży użytkowych było modyfikowanych, naprawianych, nakładane miały węgliki. Po prostu takie były czasy i tak produkowało się noże, może nawet poniżej 10 lat wstecz. Bez węglików i wkladek idzie znaleźć wiele noży u różnych producentów np. moja ulubiona military w tytanie od Spyderco. Teraz sobie przypomniałem, że swojego czasu wrzało na forach, że blokada u Krzysia nie trzyma a górę kasy kosztuje, ale już nie pamiętam, który nóż i jaka wersja a nie chce mi się szukać. Także czasem nie ma co na siłę dorabiać ideologii. Krzysiu glupi nie jest, inaczej nie rozwijałby sowich noży...
-
Poza tym, że to stary półkowik i ładnie wygląda to uzasadnijcie proszę czym się zachwycacie ? Na blokadzie framelock jest jakiś węglik, albo coś innego co wzmacnia styk z gołym tytanem? Szlif klingi widzę wklęsły, przecież to się lubi blokować nawet przy cięciu kartona.
-
A nóż pamiętałeś jaki trzeba kupić i że trzeba kupić.
-
Widzę jeden spapugowany i że przeprosileś sie z Shargiem
-
Obecne ceny rynkowe rzeczonych Socom Auto i Manual są prawie identyczne. Zalega więcej noży Auto, Manual jest bardziej poszukiwany. Manual jest bardziej skomplikowany produkcyjnie bo są łożyska, bo jest tytanowy linerlock, który musi być precyzyjnie spasowany z punktem zapadnięcia się w klingę. Mimo to dosyć trudno znaleźć informacje o awarii noża w wersji auto. Jednemu poszła sprężyna po 500 otwarciach, ale już nie pamiętam czy główna czy przycisku. Najwiekszymi zarzutami dla auto jest luz roboczy (mój miał spory), który w przypadku MT powiększa się przez to że jest bezpośrednie tarcie klingi o aluminium. Jak auto ma być pułkownikiem to jest to bez większego znaczenia. Argumenty o obsłudze jedną rękę dla mnie nietrafione. Manuala obsłuższ tak samo jedną ręką jak automat. Chyba że masz dłoń w rękawicach roboczych. MT ma na tyle silne sprężyny, że jak źle chwycisz nóż, albo dasz go osobie postronnej to wypuści go z ręki. Jest naprawdę gruby strzał i siła odśrodkowa.
-
Dokładnie jak @loco50 napisał i na tym mógłbym zakończyć. @rmak najszybsza i najprostsza odpowiedź jest taka, że zraziłem się. Muszę jednak doprecyzować, że chodzi mi o automaty, ze skrętną sprężyną owiniętą w koło pivota. To nie jest odporne na brud, soki z owoców i piach a rozłożenie i złożenie tego ponownie - trzeba namęczyć się. Wpadł mi kiedyś taki przy grillu w piach i nie szło już tego złożyć, bo piach nawchodził w smar, głównie przycisku, robienie tego na siłę, spowodowałby wyraźne wżery w aluminium, płukanie pod wodą wiele nie pomogło. Nóż na drugi dzień nadal chodził średnio, postanowiłem go rozebrać, w bębnie nadal było mokro. Wiele tych noży w tym Socom jest skonstruwanych tak, że nie ma żadnych podkładek, stal klingi trze bezpośrednio po aluminiowych okladzinach rękojeści. Są też wyczuwalne boczne luzy robocze. Normalny, manualny folder w takich okolicznościach przyrody po prostu wypłuczę pod wodą, jak mam w pobliżu czym to przedmucham i spryskam dosłownie byle jakim smarem do broni, roweru czy wd40. Jak już trzeba bo instynkt podpowiada, że zebrało się sporo syfu to wiele noży potrafię rozebrać tak, że nawet nie rozbieram rękojeści. Wykręcam i wypycham śrubę pivota, wyciągam klingę, a przy składaniu podkładki czy łożyska podpycham na swoje miejsce wykałaczką... jak kogoś interesuje budowa noża automatycznego to tutaj fajny link https://blog.roninsgrips.com/kershaw-launch-1-automatic-knife-disassembly-and-re-assembly/
-
Dzięki tym zasadom są noże, które po zakupie dają mi pełnię radości (załączone zdjęcie) Są też takie, które później rozkminiam czy aby nie złamałem swoich zasad ( a takim był Socom Auto i bardzo długo wahałem się ostatecznie z jego zwrotem)
-
Wałkowaliśmy ten tamat już z 5 lat tamu. Pamiętam, że Ty lubisz (uwielbiasz), pamiętaj, że ja NIE ( nie przepadam) i na tym zakończymy publiczną dyskusję, chcesz możemy wymieniać światopogląd na PW. Dla mnie folder użytkowy a przynajmniej pierwsza ofiara potencjalnego zakupu, ale bez sprecyzowanego celu ma mieć następujące cechy. - wolę podkładki niż łożyska, ale te drugie zdzierżę - ma mieć klingę 10cm, 8cm też zdzierżę, nie wydaję pieniędzy na pizdryki w typie Sage mimo, że są fajne, - unikam, bocznych automatów, ale mam chyba z 4 i może kiedyś kupię sobie socom auto, tak dla widzi mi się - unikam noży z czarną (powłoką) klingą, ale mam chyba z 4 wyjątki... - unikam noży z ząbkowanym ostrzem, ale rozumiem przewagę ząbków przy jednorazowym użyciu, nóż ratunkowy lub obronny totalnej zagłady...
-
Bo są fajniejsze kolorki 🤣 A poważnie, boczny automat to jednak nie moja bajka, przynajmniej za własne pieniądze. Chciałem mieć urozmaicenie w kolekcji, ale jest kilka przypadłości, których nie przezwyciężę. Naprawiłem swój błąd, kolejnym manualem.
-
Przez chwilę było tak: - niebieski MT Socom to automat = zielony MT Socom to manual
-
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Muszla_klozetowa Wybacz, nie mogłem się powstrzymać 😅🤭🤣
