Uważam, że żeby podjąć ryzyko zakupu "okazyjnego" trzeba być naprawdę, naprawdę doskonale zaznajomionym z tematem. Ja dopiero po 5 latach interesowania się zegarkami, mechanizmami i poszukiwaniach okazji, potrafię, choć nadal z niepewnością, rozpoznać okazję od okazyji. Na Twoim miejscu, a nie mieszkasz w Londynie, Hong-Kongu, Singapurze czy Nowym Jorku(bo to w tych miastach są masy Rolex'ów Mil-sub, Comex, 5513, 5512, 5508, Daytona Paul Newman, Daytona 6265 etc etc) gdzie masz po kilku prawdziwych znawców Rolexów oryginalnych, vintage, składaków(zegarków oryginalnych, choć złożonych z kilku podzespołów pochodzących od kilku różnych zegarków tzn. tego samego modelu, a nawet rocznika, jednak drugiego czy trzeciego takiego samego zegarka), częściowo podrobionych czy totalnych podróbek. Po prostu daruj sobie tę okazyję.