Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Jakub Mróz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    741
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Jakub Mróz

  1. Jakub Mróz

    Motocykle

    Fajnie by to wyglądało z kaskiem pomalowanym na styl a'la dywizjon 303
  2. Bardzo ładna fotka atrax, zwłaszcza, że cyknięta telefonem, tak?
  3. Pierwszy akapit - dokładnie, a do tego 50% przepisuje wyłącznie to, co zasugeruje im przedstawiciel. Co do przykładu - jesteś pewien, że to były mgr, a nie techniczki? Gdyby to były techniczki, to nawet nie śmiem wątpić, że tak było Może Ciebie tak, bo masz jakiś etos pracy, szanujesz się, starasz. Ja natomiast znam przypadek osobisty, mogę Ci nawet podać nr licencji, jeżeli mi nie wierzysz, lekarza rodzinnego, z dużą własną przychodnią, który na przestrzeni 3 lat, 3 razy przepisał mojej matce tetracykliny(Unidox), która już miała 2 silne odczyny alergiczne(czerwona skóra twarzy, duszności, nagłe osłabienie etc) - dwa razy wiozłem ją na SOR i dwa razy mu mówiłem, że ma pamiętać - *, ostatnio, 2 tygodnie temu, znów zapisał jej Unidox. Więc, nie pie**ol. Żeby dostać się na farmację, na Uniwersytecie Medycznym, musiałem mieć minimum 162 punkty(na 200 możliwych, po 100 na każdą z dwóch wyników matur, gdzie 1% = 1 punkt) z matur ROZSZERZONYCH - biologia + chemia. Ja z chemii miałem 90%. Żeby dostać się na lekarski, trzeba było mieć dokładnie - tylko - 10 punktów więcej, a nie 50! Więc na lekarski, stomkę i farmację dostają się równie zdolni uczniowie, z równą wiedzą w kwestii chemii, jak i biologii. Na 1-szym roku farmacji również są 2 semestry anatomii + nauka na preparatach - na lekarskim 4 semestry. Na 1-szym roku farmacji również jest jeden semestr parazytologii - na lekarskim 2 semestry. Na 2-gim roku farmacji również jest 1 semestr z fizjologii i 1 z patofizjologii, a na lekarskim po 2 semestry. Na 2-gim roku farmacji jest analiza chemiczna(metody UV-ViS, GC-MS, HPLC, kwadrupol etc) + chemia organiczna + chemia fizyczna - na tym samym poziomie co na Politechnikach, na wydziale Chemii. Na 2-gim i 3-im roku farmacji również jest biochemia - tak samo jak na lekarskim - 3 semestry, a nawet na wyższym poziomie, bo od nas wymaga się większego zrozumienia procesów chemicznych. Na 4-tym i 3-im roku farmacji również jest, a tutaj nawet, przede wszystkim, jest - Farmakolgia - na farmacji jest jej o wiele, WIELE więcej, niż na lekarskim Na 4-tym roku farmacji również są dwa semestry toksykologii Na 4-tym roku farmacji jest Technologia postaci leku i metody GMP Na 3-im roku farmacji jest farmakognozja Na 3-im roku farmacji jest Chemia leków, której na lekarskim nie ma. Na 4-tym roku farmacji jest farmakokinetyka - obliczenia w kwestii dawkowania leków o kinetyce nieliniowej - o tym lekarze nie mają bladego pojęcia. Na 4 -tym roku jest receptura - czyli przygotowywanie leków doocznych, czopków i maści, których lekarz nie przygotuje i w tym celu na zapleczu jest laboratorium. Lekarze mają pojęcie wyłącznie o praktycznym wykorzystaniu leków, ewentualnych interakcjach(bardzo rzadko je znają) z innymi substancjami i dawkowaniu - tylko tyle, a obecnie najczęściej posługują się nie dobrem pacjenta, lecz ceną(tańsze dla biedniejszych pacjentów i emerytów) i ewentualnymi sugestiami ze strony przedstawiciela. Czasy są takie, że farmaceuta jest sprzedawcą i doradcą klienta, o wysokich kwalifikacjach - jak w sklepie z luksusowymi zegarkami lub salonie samochodowym. Lekarz rodzinny jest doradcą i urzędnikiem kierującym dalej, w celu specjalistycznego leczenia i wypisującymi stosy papierków. Natomiast stomatolog jest wysoko kwalifikowanym rzemieślnikiem. Li tyle, i tylko tyle, a wszyscy zachowujemy się jak byśmy s*ali wyżej, niż siedzimy. U mnie, w powiatowym szpitalu, lekarze nie potrafią nawet zdecydować o konieczności przeprowadzenia cesarskiego cięcia(3 przypadki podduszeń noworodków w przeciągu ostatnich 2 lat), stwierdzić złamania kości środstopia(przypadek mojego ojca - mogę Ci przesłać dwa zdjęcia rtg, opisane przez 2 lekarzy, gdzie jeden się zwyczajnie pomylił - przecież to nic takiego...), a ludzie uciekają, jeśli mają kasę, do Poznania, bo boja się prostych operacji. I w tym miejscu się z Tobą zgodzę. Rzadko któremu(częściej której), po prostu, zwyczajnie, chce się pomyśleć, użyć swojej, niemałej, wiedzy. Ja, nie mam najmniejszego zamiaru postawić swojej nogi w aptece, od strony lady. Ludzie posługują się dr Google i wszystkim się wydaję, że mają łuszczycę, raka jelita lub zawał. Łykacie jak bajki na dobranoc bzdury o naturalnym magnezie, nadmiernym przemęczeniu(a kto k*rwa nie jest zmęczony wieczorem?), nieszkodliwych NLPZ etc etc. Prawa, przyznaje farmaceutom, jak i pozwolenia na produkcję oraz sprzedaż, Naczelna Izba Aptekarska i URPLWMiPB, które obecnie, to fakt, kierują się względami ekonomicznymi. Do kompletnej degeneracji branży farmaceutycznej, w Polsce, przyczyniły się przede wszystkim sieci aptek typu Dbam o zdrowie etc, które zrobiły z tego sieć sklepów osiedlowych. Gdyby nadal było, jak dawniej, że właścicielem mógł być wyłącznie magister farmacji, który nierzadko był też jej kierownikiem(jeżeli chciał zaoszczędzić na zatrudnianiu go) i że jeden magister farmacji mógł być właścicielem tylko 1 apteki, to by nie było takiej patologii. Teraz masz kryptopromocje(np. dorzucanie żelu Diosminex do suplementu Diosminex, co jest niezgodne z prawem), kryptoreklamę(bo oficjalnie apteka nie może się reklamować, a i tak co miesiąc znajduję, niby porzucone na ulicy, parkingu, autobusie, ulotki nowo otwartej apteki). Magistrzy pozwolili sobie pluć w mordę, na co nie pozwolili sobie lekarze i teraz też nie powinni. Co nie zmienia faktu, że jeszcze 5 lat temu, lekarze byli poza pierwszą dziesiątką zawodów cieszących się publicznym zaufaniem ludzi, a farmaceuta był na 2-gim miejscu, zaraz po strażaku. Dziś masz sieci, promocje, karnety, gazetki, upusty, rabaciki, kretynów właścicieli(którzy traktują aptekę jak warzywniak), bzdury w reklamach, generyki podłej jakości i dużą przewagę producentów, którzy liczą się wyłącznie ze względami ekonomicznymi. Nawet doszło do tego, że niektórzy profesorowie nauk farmaceutycznych, sprzedają się, udzielając poparcia bzdurnym kampaniom reklamowym. Przepraszam, że tutaj, ale nie ma sensu zakładać osobnego tematu. / A wracając do ad rem, Moim zdaniem, masz najpiękniejszego GMT-Master'a na forum Ceramiczne się chowają.
  4. Czy wykonałbyś z tych ślicznych skórek, również jakieś etui, card holder, wstawki do kurtki skórzanej etc czy tylko paski? Skóry piękne! Do wszystkiego masz papiery i pieczęcie CITES jak na fotce z "białym" kajmanem? Brzmi bombastycznie
  5. Pewnie źle receptę przeczytał Gdyby lekarze mieli kaligrafię na 6-tym roku, to nie byłoby pomyłek w ogóle. Choć czasem farmaceuta, która zna i pamięta leki przyjmowane przez pacjenta, potrafi uratować życie, szczególnie dziecku. Oczywiście takie sytuacje zdarzają się raz czy dwa razy do roku
  6. Ja często kładę zegarek na otwartej dłoni, całą kopertą. Czule, ale pewnie, nie opuszkami ;D Ale fakt, najczęściej oględziny przeprowadza się opuszkami Fakt, że tytan ma 6.0 w skali Mohsa, a złoto 2.5, ale bądź co bądź, monety są wykonane z jeszcze bardziej miękkich stopów, a jednak ostro rysują tytan(np. latarki tytanowe), powierzchniowo, ale zawsze. I o takich powierzchniowych rysach, mówiłem.
  7. Słuchaj, jeżeli R.W.Smith, Kari Voutilainen i Laurent Ferrier mówią mi, że Rolex ma najbardziej niezawodne mechanizmy i pod względem trwałości, najlepsze, to ja nie muszę więcej dostawać od Rolex'a, w kategorii zegarków codziennych, użytkowych, tzw. tool-watch Ta niezawodność leży w prostocie, zarówno mechanizmu, jak i koperty. Rolex jest trochę, jak to o czym mówił Einstein - "Everything should be made simplest as possible, but not simpler" AP w RO ma przepiękne werki(zarówno nowe 3120, jak i stare 2120/2121), zapewne lepsze technicznie, o wiele bardziej dopracowane w kwestii zdobień(naprawdę piękne), w sensie prestiżu zegarmistrzowskiego etc Podobnie Patek w Nautilusie i Aquanaut'cie. Jednak, Patka czy RO, bałbym się zabrać w bagno, na strzelnicę, na łódkę, kajak, w góry. Nawet jeśli są one technicznie przygotowane do lekkiego nurkowania.
  8. Zupełnie podobnie jak poznam kolejną interesującą "kandydatkę" na żonę To prawda, ale nie dojrzałem tego wystającego szkiełka na renderach :-( Na żywo mocno mnie zniechęciło, co nie znaczy, że bransoleta, rozmiar i przepiękna tarcza(moim zdaniem najpiękniejsza ze wszystkich Rolków) wciąż nie dają mi spokoju ;-) Trzecia sprawa, że cena 30k pln, mocno ostudziła moje podniecenie ;D Spodziewałem się czegoś na poziomie dokładnie pomiędzy Sub'em 114060 i DSSD 116660, czyli około 25k(7,5kUSD) max. Tak czy inaczej, gratuluję Ci pięknego zegarka, a dwa, wyróżniającego się na tle dużej ilości ceramicznych subów wokoło
  9. Taki perwert Lubię zegarki z zaworem, bo są niestandardowe, wzbudzają ciekawość i sprawiają, że zegarek wygląda bardziej profesjonalnie. Kręci mnie nurkowanie i wielki błękit wody. Jak dla mnie, powodem są obrączki ślubne ze złota na palcach oglądających
  10. Mi się podoba osłona koronki, jednak uszy już nie. W SD nie lubię wystającego szkiełka(kojarzy mi się z plexą), a DSSD ma 44mm. Gdyby miał 42mm, zrezygnowałbym z zakupu sprzętu audio(mimo, że muzyka ma dla mnie większe znaczenie). Polecam ściereczki nasączone alkoholem izopropylowym. Bardzo szybko odparowuje i nie reaguje w żaden sposób ze stalą, szkłem czy powłokami. Np. ściereczki do optyki Zeiss'a
  11. O ile do Mac'ów z Retiną warto dopłacić za upgrade(mimo, że w niecały rok po moim zakupie, obniżyli ceny...), o tyle za upgrade na 6-tkę, moim zdaniem nie warto. Mój brat ma służbowego i jest zadowolony, jednak dla mnie, przy tak niewielkim skrawku obrazu, nie widać drastycznej poprawy kontrastu(w stosunku do 13 cali Mac'ów Pro Retina vs Air), a rozmiar jest dla mnie dyskwalifikujący. Sprzedałem Galaxy S IV, na rzecz 4S, tylko z uwagi na mniejszy(kieszenie marynarki i jeansów) rozmiar.
  12. Tatar z łososia? Domyślam się po kaparach i cytrynce.
  13. Bardzo dobry wybór. Pancerny, powinien być chociaż w 50% tak niezawodny jak mechanizmy Rolex'a(ETA 2824), ma zawór, jest tytanowy(a w dodatku widać po kolorze, że samego tytanu jest sporo w stopie) i jest nietuzinkowy
  14. "formal evening dress" - tutaj mowa raczej o fraku. Frak nosi się z kamizelką(konieczny element z racji, że marynarki od fraku nie da się zapiąć ;D) stąd zegarek kieszonkowy. Patek, AP, JLC i VC przez wiele lat, tj. m.in. lata 50-70, produkowały cienkie lub ultracienkie(na mechanizmach klasycznie ultracienkich - K818, 803, 1003, 175, 177, 2003, 2001) zegarki kieszonkowe bez wskazówki sekundowej, z nieotwieranym deklem mechanizmu i bez dekla od strony tarczy, zwane frakowymi. Niektórzy, tradycyjni jublierzy niemieccy, którzy handlują Patkami, opisują na chrono24.pl, takowe jako "Frackuhr" Pierwszym tego typu zegarkiem był JLC ultrathin(JLC produkowała je też dla AP i Cartier'a) z 1907 roku, którego nowoczesną, naręczną, zeszłoroczną reedycją, był/jest JLC Master Ultra thin Jubilee w platynie. Do smokingu nosi się albo pas jedwabny, w przypadku jednorzędowego - w celu wydłużenia sylwetki i ukrycia pasa(dla uproszczenia całości wizerunku) albo nie nosi się ani kamizelki, ani pasa - w przypadku dwurzędowego. Co prawda w Tomorrow Never Dies pojawiła się kamizelka w smokingu Brioni, Brosnan'a, ale to jest dawna tradycja, która już wyszła z użycia, a przynajmniej nie jest to element bardziej poprawny czy cokolwiek. To tak w ramach ciekawostek, a nie rzekomego "protokołu", którym, prócz wizytacji głów państw, nie posługujemy się i nie ma on żadnego znaczenia, a przynajmniej nie jest obowiązkiem.
  15. To Twój Speedy, sneer? Moim zdaniem, ten egzemplarz, to najładniejsza i najbardziej rzadka Omega na naszym forum Speedy 3573?
  16. Prędzej pasowałby prosty stalowy Radiomir. Z zasady do smokingu nosi się prosty zegarek, najlepiej cienki/płaski, na bransoletce lub czarnym pasku, w białym złocie(ew. stal) lub platynie, a najlepiej bez wskazówki sekundowej - jej brak oznacza, że na imprezie która trwa generalnie w nocy, nie chcemy by czas upływał szybko To są dawne, nieoficjalne, zasady. Dziś smoking nosi się tak rzadko, że nawet rzekomi specjaliści nie potrafią doradzić zegarka na taką okazję. Gdyby kogoś to interesowało, to smoking jest na bank Tom Ford - nie lubię ped... ee, gościa , ale znam krój. A Bond, ten klasyczny, czyli Sean Connery, któremu doradzał na planie Ian Fleming i jeden z brytyjskich ambasadorów, nosił Rolex'a Cellini w scenie z kasyna, w Doktorze No. Nikt nie zwrócił uwagi, że Connery miał w Goldfingerze Sub'a 6538 na NATO, bo przed momentem zdjął kostium nurka, który miał nałożony na biały smoking? Stąd biorą się takie nieporozumienia, w stylu, że niby Bond nosił Sub'a na nato do smokingu....
  17. De - oznacza że jeden tlen został odłączony, zamiast grupy hydroksylowej obecnej w rybozie, znajduje się sam atom wodoru. nie ma dez, a jeżeli, to jest to nieakutalne.
  18. Pamiętaj, że vitaminy to nie są takie sobie wesołe stworki, co tylko mogą pomóc, a nie zaszkodzą. Silne są zarówno skutki niedoboru, jak i nadmiaru vitamin w organiźmie.
  19. deoksyrybonukleinowym. On nie jest kwasem oksyrybonukleinowym w aerozolu
  20. Mi również lupka kojarzy się z DateJust'em(ZGODNIE Z NAZWĄ!), szczególnie Jubilee, oraz, nader wszystko, z DayDate. Nie zapominajmy, że pierwsze Sub'y - 6536, 6538, 5508, 5510, 5512, 5513, 5514(Comex), SD 16600 i 1665, DeepSea special, Explorer, w tym 1016 - to są zegarki SPORTOWE i one nie miały lupki, więc dla mnie to jest DNA Rolex'a. GMT-Master to z założenia zegarek casual, a DD i DJ to zegarki elegancko-sportowe.
  21. Mówisz o słynnych pijalniach wódki ze Starego Rynku? Nadal można się napić pod zagrychę i kulturalnie porozmawiać, spokojnie To chyba mówisz o gimbazie i licealistach Nigdy nie widziałem, żeby ktoś zagryzał cytrusami. A zamiast kebabów, obecnie leci się na burgera z wołowiną - totalny wysyp burgerowni nastąpił w ostatnim roku.
  22. Na przewodniczącego komisji proponuję niezawodnego Pana Macierewicza
  23. Breguet? A Saxonia Thin? A JLC MUT Platinum? A Piaget Altiplano? A Patrimony Historiques 1955 Ref. 33155? Fakt, mój JLC, jak wszystkie JLC MUT ma po prostu 2mm-ową górną część koperty z tarczą i połową mechanizmu, która przechodzi(profilowanie, jakieś 1-1.5mm uskoku) w węższą(werk ma niecałe 30mm średnicy) część dekla(ok. 2mm). Tak powstaje 5mm koperta, która wydaje się mieć 2-3mm na nadgarstku
  24. Nie wiedziałem, że tkaniny Dormeuil są koszerne mayor: Wysłałbyś mi do polski taki Moonshine? wiem, u nas mówimy bimber, ale uwielbiam tę nazwę Amerykanów ;D Moonshine mówi wszystko o ich ciepłym stosunku do tego alkoholu, jak i o porze dnia, w której zaczynają go destylować by się uwinąć do poranka
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.