Naturalnie. Ja, nawet gdybym mógł sobie pozwolić na leasing 2-4k netto/mies, wolałbym wydać te pieniądze na masę różnych innych rzeczy i nadal jeździć ML163 z 2004 roku. Prawda jest taka, że leasing A4, A6 Quattro, C-klasy, E-klasy, M3, 5-tki, powinni sobie fundować ludzie z min. 12 tys/mies dochodami netto, bo samochód to nadal tylko samochód. Nie rozumiem sentymentu do fabrycznie nowego samochodu. Zwłaszcza, że czasy składanych z dwóch, sprowadzanych od Turków, powoli się kończą. Co innego jak możesz sobie odliczać 100% od ropy, rozpisujesz kilometrówkę i masz sensownego księgowego. Znam paru takich, co mają się za biznesmenów klasy światowej, mają A6 na leasing, jeżdżą nimi codziennie na myjnie, a jak wyjadą za granicę na wakacje, to myślą że złota karta jest ich przepustką do elity. Niestety reprezentują głównie elitę mieszanego, nieskładnego niemiecko-polsko-angielskiego i kupują najdroższe wina z półek, nie mając pojęcia że to obok, o skromniejszej etykiecie, jest winem klasy Cru, choć kosztuje 20 EUR mniej.