Fiat jako grupa akurat ma hamulce na bardzo wysokim poziomie jak na daną klasę. Co do fadingu sam producent nie ma tu nic do rzeczy bo na pierwszy montaż z reguły w Renault, Peugeocie Fiacie czy VW czy w BMW czy w Audi idzie TO SAMO. Mogą się różnić wielkością, ale co do zasady to jest to z reguły zacisk pływający z jednym tłokiem i jakiś klocek. I to ten ostatni element ma najwięcej do gadania czy hamulce sa podatne na fading czy nie. Miewałem takie klocki, że po dwóch trzech dohamowaniach aż sie szkliły i odmawiały współpracy na amen a miewałem w tych samych zaciskach i przy tych samych tarczach takie, że co hamowanie wypadały lepiej. Dopisz do tego płyn hamulcowy dobry i nawet z najgorszego teoretycznie układu zrobisz genialny niemal. Oczywiscie nie piszmy tu już o czymś wyżej: cztero, sześcio czy ośmio tłokach. To jest coś zupełnie innego. Jakiś czas temu robiłem przymiarkę do Octavi RS. Wielkie zaciski wyglądały solidnie ale jeden tłoczek nie dawał rady i ten samochód przy swojej masie poprostu gotował hample. Ten sam patent montują nawet w S3 Audi! Maskara. Strach się bać jak to na torze sie musi gotować.