Rafał weź już nic nie pisz Płaczesz nad tą Omegą jak dziecko nad patyczkiem po lizaku. Co jeden post to większa masakra. Ja też mam dość pedantyczne podejście do zegarków ale leczę się z tego. I z czasem coraz mniej bolą mnie ryski i obicia. Jedyne czego nie mogę przeżyć to rysy na szkle ale odpukać - mój AR jest czysty. Napisze to kolejny raz - kupuj zegarki w salonach lub osobiście a nie u pośredników wysyłkowo. Unikniesz części rzeczy o które możesz później mieć pretensje do zegarka. Co do zapięcia to zarówno w starej PO i w starej smp300m zapięcie było dłuższe, przez co języczek przedłużający bransoletę po rozpięciu chował się w samym zapięciu i licował się z nim. Nowe zapięcia są krótsze od strony zewnętrznej ale języczek pozostał tak samo długi przez co nie chowa się już w tę część zewnętrzną i patrząc z boku wystaje na bransoletę. Obok zapięcia pojawiły się też dwa nowe ogniwa (przynajmniej w SMP) co niweluje stratę na długości samego zapięcia. I rzeczywiście nowe zapięcie zachodzi na te właśnie ogniwa a wcześniejsze licowało się z bransoletą i niczego nie rysowało. Wydaje mi się, że chodziło o to, że osoby o mniejszych nadgarstkach mogły narzekać na dość długie samo zapięcie. Teraz jest jakby bardziej przyjazne takim klientom i z pewnością lepiej układa się na ręku choć starsze było wg mnie lepsze. Co do grubości matriałów itp to różnic nie zauważyłem. Oba są jednakowo solidne.