1,8 tsi miał tak naprawdę jedną akcję serwisową, dotyczącą rozrządu. Niewiele ich się popsuło bo w porę usunęli więc brawo dla VAG za sprawną akcję. Co do kosztów rozrządu 1,9 tdi (którego użytkowałem i wiem, że jest super, ale niestety głośny i "brudny"), są one nieporównywalne z kosztami do 2,0 TDI CR. Z mojego info wynika, że nowy rozrząd wg programu w serwisie Skody z robocizną wynosi około 4 tys zł. Nie będe bronił rękami i nogami TSI, bo to zależy do czego samochód służyć będzie. Mam w domu i Diesla i benzynę. Ale jak żona robi 10 tys rocznie, albo mniej, to diesla sie nie opłacało wziąć, szczególnie, że różnica w cenie jest spora. Ale jak chcesz tym dieslem toczyc sie 5 dni po miescie i tylko w weekendy w trase, to DPF wyzionie ducha po około 50 tys przebiegu. Im więcej miasta, tym więcej musi wypalac się on mechanicznie i tym bardziej się niszczy... Sam czytam czasem forum Skody i z wyników spalania Yeti 2,0tdi wychodzi im średnio 8,83L. U mnie od nowości mam średnie 9,5L po dystansie 7tys km. I to jest spalanie z kompa samochodu i raczej sie pokrywa z realnym zużyciem. A zaznaczam, że 95% ten samochód robi przebieg w mieście (Wrocław). Więc niewiem czy warto diesla przy obecnych cenach ropy i przyszłorocznych rokowaniach to już w ogóle nie będzie różnicy... Dodam jeszcze, że w trasie nad morze (razem 1000km) Yetas spalił nam 7,1L. A leciał non stop autostradą 140-160km/h...