-
Liczba zawartości
1886 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez trollu
-
Ehh ja czuję mały niedosyt bo zawsze jest myśl „może by poprawił” ale Szymon zrobił wynik życia, zasłużył 😄
-
Godziek drugi po pierwszym przejeździe, no nieźle
-
fajnie by było. O ile mnie pamięć nie myli to 2 lata temu jako jedyny kręcił frontflipy i miałem wrażenie, że mógł być lepiej oceniony. Zobaczymy jak będzie w tym roku, trzymamy kciuki
-
dobrze że napisałeś bo bym przegapił już koniec października prawie...
-
ogólnie - heble na linkę są ok ale hydraulika lepsza. Ja mam linki w Domance - nie zmieniam na hydro bo po prostu w tym momencie to za duży wydatek do tego co otrzymam za wydane pieniądze. Seryjnie klocki są podłej jakości, podobno jak założyć lepszy klocek to hebel mechaniczny też nabiera rumieńców. Na razie moje ori klocki żyją więc na nich jeżdżę. Hebel TRP SpyreC. Co do Rondo vs Romet - Rondo na pewno jest zrobione z większym polotem (tylny trójkąt), może nieco lżejsze (jeśli mają lepsza technologię hydroformowania) ale tutaj podchodziłbym z dużym dystansem do wagi. Ogólnie mam wrażenie, że Rondo od początku miało wyższe aspiracje jeśli chodzi o pozycjonowanie marki i to chyba tyle. Tą zmienną geo - bajer do chwalenia się kumplom przy piwie i tyle. Na prawdę. Chcesz inną pozycję za barankiem? Podkładki pod mostkiem, inny mostek, wystarczy. A za ten bajer w Rondo trzeba płacić. Co do szos na grubych oponach/ graveli - ja mam Treka Domane GRVL - opona 35c- Schwalbe G-one Allround. Chyba tylko przez rok wychodziły Domanki z dopiskiem "grvl" - od kiedy wszedł Checkpoint zniknęła "gravelowa domanka" a przynajmniej tak mi się kojarzy, nie śledzę aż tak ich marketingu. Co nie zmienia faktu, że w fabryce rowerów kiedyś już mówili, że do Domane dawno temu wkładali opony 30c i większe bo rama na to pozwalała. Po prostu szosa endurance na nieco szerszej oponie. A takiego czystoprawnego gravela z milionem mocowań na sakwy, bidony etc sam bym nie kupił bo po co mi to? Za to opona 35c daje komfort (szczególnie jak się jeździ bez pampersa chociaz czasami o nim myślę) i możliwości zjechania z asfaltów co sobie cenię - ostatnio z kumplem mieliśmy jechać asfalty a jakoś wyszło że 2/3 było lasach, dużo piachów, jedne już nawet odpuściliśmy z jazdą (było pchane) bo tam na 2.0" było ciężko, 2.4" w fullu na niskim ciśnieniu idzie ok. Na szosie - wycieczka po korzeniach, kamieniach i szyszkach w lesie raczej słaba. Mi do ideału brakuje nieco szybszych opon a najlepiej drugiego kompletu kół z jakimiś gładkimi 30c. Asfalty byłyby super, latem leśne drogi pożarowe spokojnie bym oblatał a na jesień/wiosenne roztopy wrzucałbym g-one allround. Może kiedyś... Speca z amortyzowanym mostkiem oglądałem jak szukałem "gravela" - wydał mi się przerostem formy nad treścią. W treku mam iso-speed na podsiodłówce, fajnie by było gdybym miał też na główce ramy ale wtedy to było tylko w carbonie (teraz wersje alu chyba wogóle nie mają iso). Ogólnie każdy ma swoją filozofię i fajnie, że może kupić towar do niej dopasowany - dla mnie iso w treku jest ok, kupuję to - ma tłumić jakieś małe drgania, pęknięcia asfaltu etc. Ten "zawias" w specu - no nie wiem, jak już wybieram się na trasę gdzie przydałby się zawias to wolę prawdziwego fulla albo chociaż xc na większym balonie. Zawias to jedno ale w gravelu na dużych kamieniach, korzeniach - czyli tam gdzie ten zawias miałby "działać" - ja widzę większy problem w szerokości opony - to nigdy nie będzie szeroka opona mtb na niskim ciśnieniu, która ułoży się na kamieniu i jakoś się przetoczy. Jak ktoś chce mieć miękko pod tyłkiem - to na asfalcie ten zawias pewnie coś tam da tylko że zaraz zlecą się goście od liczenia watów i średniej na dystansie, policzą straty i wyjdzie, że to wszystko bez sensu
-
kontrola trakcji nie działa?
-
jakiś czas temu oglądałem "Blondynkę". Nie znam historii M. Monroe więc ciężko mi powiedzieć na ile film trzyma się prawdy. Ciężko też powiedzieć na ile Ana De Armas oddała jej charakter ale sama gra - świetna. Film nie jest z gatunku tych lekkich odmóżdżających, wg mnie warto obejrzeć
-
Teraz są tylko te skomplikowane, silników LS nie ruszamy nie można tak generalizować ale jeśli miałbym się czepić kilku przykładów to tak - szczególnie wolnossące konstrukcje w mocnych samochodach to jest inna liga. Nie jestem zegarmistrzem, na tyle wiedzy o mechanizmach zegarkowych ile mam - 7s ma balans, sprężynę naciągową i wiele innych elementów które ma też hi-beat. Więc czy jest przy nim prymitywny? No nie, wykorzystuje te same zasady pracy tylko na innym stopniu dopracowania. W każdym silniku tłokowym występują np zjawiska falowe w dolocie czy wydechu. Pisałem wcześniej o filmiku z kanału "povagowani" o silniku z nowej Z06. Polecam poszukać sobie tez informacji jak projektowano np V12 Astona Martina Valkyrie - ogrom pracy inżynierów przy projektowaniu dolotu - kosmos. Wątpię, żeby tyle samo pracy poświęcili jakiemuś 1.0 turbo - ile dmuchną tyle będzie i tyle. Będzie miał 140KM czyli całe 3 więcej niż poprzednik a przy tym w laboratorium ekologów wyjdzie, że spala 0.3L mniej. Dzisiaj nie wiem jak u innych producentów ale np BMW radzi sobie z ekologią podnosząc efektywność pracy wyższą temperaturą pracy. Robili tak już w latach 90. Zaczęli to stosować w R4 czy V8? R4 2.0 do E AMG nie pasuje, tak samo jak do XC90 które spala więcej niż X7 z 3.0 R6 Ekologia po szwedzku co do norm głośności - chyba od przyszłego roku je zaostrzają. Argument z torami - trochę jak z węglem. Nikomu zimno nie będzie bo węgla jest pełno, szaleć można na torach bo je mamy. Tylko jak zapytamy ile i w którym mieście to słychać "yyyyy, no niedaleko"
-
no i tak to można skwitować w skrócie z pojemnością czy ilością cylindrów w samochodzie jest jak z zegarkami - po co komu Hi-beat skoro 7s26 jest całkiem spoko? Magia cyferek? Przebiegów obecnych silników F1 nie ma co poruszać a na pewno nie w negatywnym kontekście, dzisiaj mają limit 3 jednostek na sezon (jak wiadomo niewykonalny i przeważnie kończy się na 1 nadlimitowym) co ma się nijak do silników-jednorazówek które były kiedyś. Co wyścig to nowy silnik. Ogólnie F1 nie ma co porównywać do "zwykłego" świata. Mercedes próbował i władował się w bagno pt Project One. 20-30 lat temu nie było takich obostrzeń, wtedy może by się to udało - a może nie, BMW swoje V10 sygnowało technologią z F1 ale do żywcem wyjętego silnika z bolidu - daleko co do eko, diesli itd - znowu wracamy do tego tematu - kasa. "20 letni diesel" - problem jest taki, że mamy 2022 rok, 20 letni diesel to nie Golf 3 na pompie wtryskowej bez turbo tylko auta z DPF i jakby nie było nowoczesne, Tylko jak taki dieselek sobie pyrka po mieście niedogrzany to jak ma 5 lat to już ma syf w wydechu, zajechane wtryski - czyli nie musi być "20 letni" żeby był zły. Ale w miastach jednak elektryki wygrywają. Szczególnie, że są ciche i niepostrzeżenie podjeżdżają do ludzi włażących na jezdnię, zapatrzonych w smartfony
-
no cóż, europejskie silniki się duszą a amerykanie dziarskim krokiem wchodzą tam, gdzie kiedyś panowało Ferrari. Najpierw Ford z wysoobrotowym V8 w GT360, teraz Vette, not bad. Chyba w zeszłym roku na kanale "povagowani" dość fanie omówiono silnik z tej vette, kawał dobrej roboty. Ale nie byłbym sobą gdybym nie zauważył, że najbardziej wysilone drogowe V8 n/a Ferrari generowało 134KM z litra a 911 GT3 127KM, tak więc jankesy mogą się jeszcze podciągnąć Trochę ciężko się przyzwyczaić do dźwięku V8 z płaskim wałem w amerykańcu jak się wspomni poprzednie ZR1 - na www chwalili się, że na serynym wydechu robi 112 dB? Na Nurburgring nie chcieli ich wpuścić Jeszcze ta obudowa airboxa wystająca ponad maskę i manualna skrzynia biegów. Ale Z06 godny następca
-
ehe, chyba zapomniałeś jak wyglądała deska w przed lifcie a jak jest teraz Z zewnątrz zmiany kosmetyczne ale na minus, przednie światła były ładniejsze patrzę na XM i nasunęło mi się skojarzenie z butami - te bardzo drogie, limitowane nike, adidasy itp wyglądają jak przeżute przez psa a ustawiają się kolejki chętnych, licytacje itd. Auta za te pieniądze (XM startuje od 930 tys zł ) chyba nie mają być rozpatrywane w kategoriach ładne/brzydkie tylko mało/bardzo rzucające się w oczy. Jak ludzie gadają i auto robi zamieszanie to jest git, słupki sprzedaży idą do góry ...qrcze, za bańkę można kupić nowego Range Rovera który wygląda tak jak powinien a nie jak drag quen
-
przy każdym nowym modelu BMW są głosy "łe brzydal, łe kasztan" a później pełno tego na drogach. Ludzie chyba lubią jeździć brzydkimi kasztanami co nie zmienia faktu że poprzednie M2 ładniejsze projektując e90 musieli mieć w biurze plakaty z lanosem. Same ikony w nowym M2 (jak i samej 2er) widać koncept 2002 hommage. Z drugiej strony patrząc na nowego Nissana Z chyba mamy powiew klimatów sprzed kilku dekad.
-
podobno ma być piękna złota jesień więc takie auto jak najbardziej. No chyba że znowu kłamią z pogodą a trochę głupio jak jedziesz po bułki do sklepu i wyglądasz jak zmoknięty skuterowiec
-
nie żebym chciał szerzyć tutaj herezje ale 2jz czy RB obrosły legendą ale jak wszystko - nie ma ideałów. 2jz też miały problemy z panewkami, bloki pękały a dzisiaj buduje się "2jz" na bloku, który jest frezowany z litego kawałka stali, podpory wału i dół bloku wzmocniony względem oryginału. Korby i tłoki też aftermarket. W sumie z 2jz zostaje średnica i skok tłoka ale w świat idzie, że 1500KM z 2zj RB miały "igreki" w głowicy, które potrafiły zrobić mielonkę pod pokrywą zaworów? Co nie zmienia faktu, że materiały użyte do budowy i zapas "mięsa" był na tyle duży, że te silniki znosiły sporo. A ktoś zauważył, że BMW w silniku B58 zrobiło ekologiczny krok w tył, bo ma zamknięty blok a nie otwarty jak np N55? Oczywiście S55 też ma zamknięty blok ale jakby nie patrzeć, B58 to cywilny silnik. Teraz przynajmniej mają mniej roboty, bo odlewają tylko jeden rodzaj bloków R6 a nie dwa
-
jakbym miał takiego to mógłbym tak powiedzieć
-
dalej pastuch chociaż chętnie bym takiego przygarnął. Nie wiem czy jeszcze jest dostępny ale z Mustangów na mniej największe wrażenie robił GT350 ale z amerykańców tych z tandetnym środkiem, gdzie wszystko skrzypi a w fabryce plastiki dociskali kolanem żeby weszły na swoje miejsce to dla mnie najlepszy jest ostatni Viper ACR. Po ofertach sprzedaży używanych nie widać, żeby jakość wnętrza miała negatywny wpływ na cenę
-
chyba CEO BMW stwierdził jakiś czas temu, że design wnętrz z wielkimi monitorami zaraz zacznie odchodzić do lamusa. Wszystko co napisałeś jest prawdziwe tylko zapomniałeś o jednym - o HUD. Dzisiaj w S-klasie masz niemal hologram przed sobą gdy np jedziesz na nawigacji. Jeśli wszystkie potrzebne info wyświetla się przed Twoimi oczami to po co masz patrzeć na dół, gdzieś za kierownicą szukać potrzebnej informacji? Telewizorki w środku zostaną dla pasażerów. przykład z 911 do wożenia dzieci do szkoły - słaby. Lambo ma Urusa - wielu powie SUV czyli praktyczny. Na polskich drogach z wielkimi kołami raczej średnio ale co kto lubi. Ferrari właśnie pokazało światu Purosange, wcześniej mieli GTC4Lusso gdzie auto nie było 2+2 jak 911 tylko miało 4 pełnowymiarowe fotele. Coś jeszcze o praktyczności? A Pagani to pokaz jak daleko można puścić wodzę wyobraźni. Zegary nie muszą być czytelne tylko efektowne. Ładne zegary były właśnie w e38/e39/e46
-
tak samo jak świat ujrzał e65 to jedną z najbardziej opluwanych rzeczy był iDive. Dziwnym trafem kilka lat później w MB czy Audi też wszystkim sterowało się pokrętełkiem. Kiedyś czytałem artykuł o SAVach i padło ciekawe zdanie (mniej więcej) cytuję: "kiedy BMW pokazało X6 to ludzie w MB pukali się po głowach, kiedy zobaczyli słupki sprzedaży zaczęli się po nich drapać" e39 M5 chciałbym posiadać ale zanim doszłoby do ewentualnego zakupu to najpierw szukałbym e46 M3 ewentualnie Z4M Coupe. Każdy patrzy inaczej, dla mnie S54 jest najbardziej wysilonym, wysokoobrotowym silnikiem N/A jaki BMW wypuściło w cywilnym samochodzie i to właśnie on powinien być wymieniany przy Porsche czy Ferrari - w turbo każdy może sobie ustawić moc jaką chce (pomijam żywotność itd) - większy boost, paliwo i gotowe. Silników, które z wolnossaka generowały 100KM z litra nie jest (a raczej było) aż tak dużo. Zresztą na R6 BMW budowało swoją legendę w samochodach
-
miałem przez kila lat e46 więc znam ten układ ale to nie e39 go wyznaczyło tylko e38
-
o jakim trendzie mówisz? Przed e39 wyszło e38
-
"najlepsze" to pojecie względne a "najładniejsze" to subiektywna opinia. W moich oczach E39 M5 to był wilk w owczej skórze, z jednej strony dystyngowany sedan a z drugiej bez przesadnych sztuczek - agresywność była widoczna. Taki Jason Statham - niby ma garnitur a jak wiadomo klient w krawacie jest mniej awanturujący się ale jednak lepiej z nim nie pogrywać e60 M5 też było przełomem wizualnym i technicznym po e39. Z drugiej strony - S62 jak na "M" było dość cywilne, miało ITB i to w sumie tyle. Generowało całe 80KM z litra, gdzie w tym samym czasie S54 miało 107KM/L w zwykłej M3. S38 z e34 było bardziej wysilone, może to przez torowy rodowód
-
jedyna rada zamieszkać na wyspie, gdzie do sklepiku dopływa się motorówką. Hawajska koszula, kapelusz i drinki z parasolkami
-
@Paulus57 bo tak na serio - to prawda problem jest taki, że pieszy też może się przyczynić do przedwczesnego zejścia jakiejś osoby z tego świata
-
ale pieszy też?
