witam. wczoraj chwaliłem sie "nowym" wostokiem amfibią, ogólnie zegarek wizualnie w stanie bdb ale z mechanizmem jest coś nie tak. Dzisiaj go otworzyłem, dekiel nosi ślady wcześniejszego nieudolnego otwierania, w środku czysto, wahnik chodzi bez problemu, sprężyna niby jest naciągana ale balans nie chce chodzić, chociaż nic go nie blokuje. może być zerwana sprężyna naciągowa (nie wiem jaka jest fachowa nazwa)? ogólnie chyba zegarek wyląduje u zegarmistrza, moja wiedza nt mechanizmów zegarkowych chyba nie sięga tak daleko. ile może kosztować serwis takiego ruska z naprawą, czyszczeniem, smarowaniem? jako że jestem z okolic Częstochowy to jedynym miejscem jakie mi przychodzi do głowy to Rybiccy. Ma ktoś jakieś opnie/wskazówki gdzie się zgłosić itd? foto