koszty. Jeśli w salonie np Merca, ktoś powie, że trzeba zmienić olej po 4 tys km w silniku, skrzyni, dyfrze i będzie to kosztować X tys zł a w np w BMW z uśmiechem powiedzą, że w silniku pierwsza wymiana po 15tys i tyle to wielu ludzi woli "nie wydać" kasy niż ją wydać. Z tego powodu - o czym już pisałem - mydlili oczy bezobsługowymi skrzyniami automatycznymi, gdzie producent skrzyni jasno określał interwały wymian oleju - ale w tym przypadku BMW łatwo sobie przekalkulowało, że skrzynia (mówię o ZF 5hp) nawet bez wymian oleju doturla się do 200-300 tys zanim się zmieli - wtedy dawno jest już po gwarancji, klient który kupował auto w salonie w większości przypadków już zdążył zapomnieć, że miał to auto bo sprzedał je 5 lat temu ale był zadowolony, bo w ASO nie doili z niego kasy na wymianę oleju. W BMW od silnika S85 zaczęły się problemy z panewkami - tam to była wysilona jednostka z motorsportu - z jakiegoś powodu nie przewidzieli (albo po prostu nie wspominali o tym klientom) prewencyjnych wymian panewek co 80 tys km i po kilku latach zaczął się robić kwas bo silniki zaczęły padać jeden po drugim. Jeśli auto ma gwarancję na 3 lata, statystyczny niemiec robi 25km tys rocznie (?) a silnik rozlatuje się średnio po zrobieniu 120-150 tys km to producent musi się martwić, że będzie musiał na gwarancji ludziom silniki wymieniać?