-
Liczba zawartości
1886 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez trollu
-
no i jeśli ktoś nie zna przepisów to powie, że winny spowodowania kolizji jest radiowóz. Prędkość odegrała tutaj jakąś rolę? Gdyby radiowóz jechał o 5 km/h szybciej niż peugeot to by nie doszło do zderzenia? Gdyby jechał z tą samą prędkością co peugeot to też by się nic nie stało? Poza tym wypadki z pojazdami uprzywilejowanymi to zawsze niezły temat do gównoburzy, słaba akcja
-
niestety niektórzy myślą, że to z przekąsem
-
ja chyba 3 razy z czego 2 sypało tak, że po 10 min nie było śladu. Raz było miejscami z 1cm i trzymało się pół dnia
-
ok, teraz rozumiem. Co do takiej opony w Vette - znów klient nasz pan. Ale może do tego to wszystko zmierza, jak tak dalej pójdzie to latem będziemy latać na letnich a w okresie listopad-kwiecień na letnich z delikatnym przystosowaniem do jazdy po śniegu. Ja tej zimy ani razu łopaty do śniegu w ręce nie miałem
-
zwolnienia i przyspieszenia akcji, super muzyka i ujęcia - szczególnie te nocne - łał. Największe wrażenie - podkład dźwiękowy. Myślę, że film dobrze przedstawia krajobraz I WŚ - zupełnie inny a jednak bardzo podobny do tego z II WŚ, który jest nam bliższy z racji ilości filmów i tego ile z tych czasów zostało dookoła. Mi się podobał, film po trailerze nasuwał skojarzenie z "Szeregowcem Ryanem" i w pewnych momentach (chyba w sumie 1 bardzo) tak jest ale klimat zupełnie inny
-
No i tego troche nie ogarniam bo jeśli rozmawiamy o "mało wymagających" hatchach, Suvach (z pominięciem tych pokroju Trackhawka, X5M etc) - ok, wielosezon ma sens. Ale w stricte sportowym samochodzie ze sporą nadwyżką mocy na jednej osi? Takie rzeczy tylko w jueesju
-
na takie coś chyba nikt i nic nie jest przygotowane? Anomalii nie ma co brać pod uwagę - bo to trochę jak bąkiem - przychodzi i nic nie da się z tym zrobić a jeśli to częsty przypadek - zimówka. Są tacy, co cały rok jeżdżą na letnich a inni na zimówkach. Jeśli mam wybierać mniejsze zło to wolę zimówkę latem niż letnią zimą (w śniegu). I od razu - nie popadajmy w skrajności z upałami +40, nagrzanym asfaltem, topieniem się zimówki itd. Zimówka przy +30 przeżyje, letnia przy -2 i kopnym śniegu - w sumie też ale co to za życie
-
i jeszcze napiszesz, że jesteś niczym kierowca F1 i każdy zakręt przejeżdżasz idealnie powtarzalną linią tak więc wpływ sił działających na samochód w zakręcie, stopień skręcenia kierownicy czy samo tępo i siła jaką nią kręcisz jest constans dla każdego przejazdu? Wybacz ale gadanie o 1km/h jest jak przechwałki i kłótnie w tematach o wyścigach samochodowych - "gdybym się wysikał przed duelem to bym nie przegrał o te 1,5 cm, niestety moje auto było o ileśtam gram za ciężkie". fajnie, że miałeś możliwość przejechać płytę poślizgową i wyciągnąłeś wnioski, które przełożyły się na poprawę Twojej jazdy. Ale rzucanie hasłami o 1km/h różnicy bez uwzględniania całej reszty jest po prostu... mało profesjonalne? Zarzucasz komuś błędy w myśleniu a sam twierdzisz, że tylko 500+KM pod nogą daje pokorę. No cóż, chyba umrę niepokorny jak 90% społeczeństwa
-
https://www.youtube.com/watch?v=WVb7-lgl4Og
-
Słaby ten udar masz, ja pożyczyłem kiedyś udar aku (teraz to 2 najmocniejszy model milwakye) i śruba na piaście w e46 (nasadka 62 chyba) nawet nie stawiała oporu Krzysiek - widze, ze znowu chcesz żeby czyścili temat po Tobie?
-
a to wiadomo, moment dokręcania to jedno a jak później śruba się ułoży, czy był smar/klej/na sucho, czynniki zewnętrzne i sama praca materiałów na styku gwintu - robią się cuda czasami. Ale walić pneumatem w nowym rowerze (wogóle w rowerze ) - nieźle
-
chyba z ciekawości założę nasadkę na dynamometryka i na śrubie od koła w samochodzie zobaczę ile to te 50Nm 30Nm dynamometrykiem 40cm to pierdnięcie. A jak Krzysiek zauważył, przy metrowej przedłużce to nie ma śruby która by się oparła, albo się odkręci albo ukręci
-
ja bym szedł w XXL. Zauważ, że rozmiary delikatnie nachodzą na siebie - Ty jesteś na limicie proponowanym przez Treka dla XL - więc automatycznie łapiesz się na XXL. Ja miałem x-calibra 19.5 przy 183cm wzrostu i sztyca była już mocno wysunięta do jazdy drogowej. Kwestia tylko czy lubisz wyciągniętą pozycję bo Treki są dość długie chociaż w ostatnich latach - wszyscy (a zdecydowana większość na pewno) poszli w nowoczesne geo i w sumie teraz większość ram jest długa. Ja Treku kupowałem w sklepie X a serwis gwarancyjny robiłem w Y - przy zakupie powiedzieli mi, że Trek nie robi problemów jeśli nie ma wbitego pierwszego przeglądu ale dla spokoju - ta stówka z hakiem to jakiś wielki wydatek? Przynajmniej w razie problemów mamy jakąs podstawę
-
w treku na plus w/w gwarancja. Podobno treki mają liche koła, ja nie narzekam ale z drugiej strony - jestem raczej z lżejszych riderów (waga waha się między 70parę-80kg). Jednoblat - eagle ma sporą rozpiętość ale wszystko zależy od podejścia - zakres spoko, stopniowanie gorsze - dlatego są fani 2x i 1x. Ja przerobiłem 2x na 1x w fullu i na razie jestem zadowolony chociaż kasety nie zmieniałem - poszedłem w miękkie przełożenia
-
Skończą się czyli co? Klocki, tarcze czy pozacierasz tłoki? Kupiłeś lepsze heble żeby "służyły" w pudełku? To trochę jak kupowabie Belvedere na półkę a picie Starogardzkiej;) Zdejmuj sramy jak magury przyjdą i tyle, życia Ci braknie na takim "czekaniu"
-
z wyciętym dpf i zajechanymi wtryskami na pewno z drugiej strony - znajomi przerabiają terenówki na przeprawówki i wkładają w sumie tylko M57 z BMW, jeden z bardziej idiotoodpornych silników teraz pytanie czy 8L przy 107KM to mało w porównaniu do 10L i 218KM czy 12L mając 3x większą moc
-
ja przez chwilę też byłem i mi 2.5 paliło średnio 9.5 Pb. Teraz przy normalnej jeździe mieści się w 11lpg. Ale sam już nie wiem co jest dobre a co złe bo niby paliwo ma drugorzędne znaczenie ale lpg to zuo i januszowanie. Ważne że somsiadom gul skoczył jak zobaczyli 15 letnie bmw w kombi na podwórku, takiego jeszcze nie widzieli a spalanie - chyba tylko naiwni liczą, że 1.5 będzie paliło o połowę mniej niż 3.0 etc Tommaso - 540i (o ile dobrze pamiętam) niecałe 1700? Jak z wyposażeniem? Obstawiałbym takiego sedana bliżej 1800-1900
-
ogólnie jako kino akcji - spoko. Wątki się nie kleją ale co tam jeśli ktoś robi sobie wygórowane nadzieje (bo mam wrażenie, że wielu tak ma) to może być kicha, jeśli podejdzie się na luzie i przymknie się oko na pewne niedociągnięcia - fajna rozrywka. Tylko trochę nie kumam po co zabierać na ten film dzieci - obok mnie siedział facet z dwójką chłopaków +/-10 lat? Film gdzie non stop sypią się k, ch, plują krwią - słabe kino familijne
-
Rysunek wrzucałem ja, przykład z e60 - fajny ale sam zarzuciłeś mi kreowanie tematów pobocznych - wymagasz od innych wymagaj od siebie. O runflatach była dyskusja, sam jestem na etapie zmiany z rf na zwykłe - komfort na 19' dla mnie akceptowalny na cywilizowanych drogach ale pękające felgi też przerabiałem, kuzyn ma zakład wulkanizacyjny, mam znajomych naprawiających felgi - o wszystkim pisałem wcześniej. Słabo Ci wychodzi pouczanie. Wożenie zapasu w bagażniku dla wielu jest nieakceptowalne a wymiana - sam widziałem jak pomoc drogowa wymieniała koło kobiecie a gość 300m biegał z bańką 5L po wodzie na cpn bo mu paliwa brakło. Tak więc dla mnie wszystko jest możliwe
-
przebieg ma mały ale mogą pojawić się problemy z uszczelkami i innymi elementami gumowymi jeśli auto stało nie ruszane. Pompa wody, DISy - to może się zepsuć, reszta raczej nie robi problemów. Zapłon włączasz przyciskiem "start/stop" ale bez wciskania sprzęgła/hamulca - wtedy nie zakręci rozrusznikiem. Chodzi o "zapłon 2" czyli nie samo włączenie radia a zapalenie się kontrolek na zegarach https://youtu.be/tdtnG1kqtjo?t=4453 co do zapasu - Rafał, ok, wiem że wszystko się da ale najpierw pisałeś o opcjonalnych wnękach za dopłatą - grzecznie Ci odpisałem, że w e9x takich nie było. Ambitnie wrzuciłeś fotę wnęki do e60, która nijak się ma do e90 to zacząłeś się rzucać z drutowaniem i januszowaniem podłogi. Fajnie, że ktoś sobie przerobił podłogę, żeby miał porządek w bagażniku. Ale to nie zmienia faktu, że robisz wycieczki osobiste zarzucając mi różne rzeczy bo nie potrafisz napisać "rzeczywiście, w 3er jest inaczej niż w 5er". Pomijam już fakt, że ktoś mógłby teraz rzucić hasłem, że podniesiona podłoga w bagażniku to januszowanie bo go na runflaty nie stać. Ilu januszy tyle definicji. BMW oferuje dużo akcesoriów jak każda inna marka - ale ile osób kupuje sobie oryginalny kanister BMW zakładając, że się przyda? Zestaw zapasu w torbie jest dla klienta jednego na tysiąc bo reszta oleje temat wychodząc z założenia "mam runflaty", "wrzucę sobie zestaw naprawczy do wnęki pod podłogą" lub "mam ubezpieczenie, niech ADAC się martwi". Dlatego w e9x poświęcili miejsce na wnękę. A dojazdówkę do bagażnika może sobie wrzucić każdy
-
zawsze wychodzisz z założenia, że jak nie masz nic mądrego do powiedzenia to gadasz żeby gadać? Jak chcesz podwyższyć podłogę? jedyna opcja posiadania zapasu w e9x to wożenie go w bagażniku. No chyba, że będziesz sobie drutować i januszować razem z stolarzem, dotnie Ci płytę wiórową i zrobisz sobie półkę w 3/4 wysokości bagażnika. Dobre wyjście. Podwieszanie butli to nie jest nowość, wszyscy są przyzwyczajeni,że wywalają zapas i tam wkładają butlę ale po coś są dedykowane butle do podwieszenia. Czy drutowanie w e9x? Gdyby podłoga była zbudowana jak w e46 czyli wspawana wnęka z blachy - to tak. Ale w e9x jest to zwykła plastikowa skrzynka trzymająca się na 11 śrubach - w jej miejsce montujesz płaską blachę i tyle. A jeśli januszowaniem nazywasz wymianę tłumika - powiedz to wszystkim tym, którzy zmieniają wydech dla poprawy dźwięku. Z zaglądaniem do kieszeni i hasełkami "że kogoś przerastają koszty utrzymania" po założył gaz - powiedz to ludziom, którzy gazują duże V8 i leją ciepłym moczem na "prawilnych" z 3cyl pierdziawami pod maską. Dieselek taki fajny dla zwykłego kowalskiego? Ciekawe skąd historie z wycinanymi dpf, regeneracją wtrysków czy świec żarowych na sztukę etc. A takie tanie w utrzymaniu te diesle, palą tyle co nic a co do samego 328i - jeśli dość długo stało i padł aku to mogą być cyrki z elektroniką ale nie zawsze to oznacza konieczność ich wymiany - czasami trzeba ruszyć wtyczki, zaadaptować na nowo czujniki. Jeśli w silnikach z Valvetronicem (czyli tak jak u Ciebie) braknie napięcia na silniku to traci on kalibrację. Podobno wystarczy 2-3 razy włączyć zapłon i poczekać kilka sekund - silnik przechodzi od jednego skrajnego położenia w drugie i w ten sposób się kalibruje. Jeśli o tym nie wiesz to po naciśnięciu przycisku silnik od razu się uruchamia a valvetronic nie ma czasu na kalibrację. Nie znam wszystkich szczegółów tego silnika ale np problem z falowaniem obrotów może wynikać właśnie z valvetronica - wciskając gaz tak na prawdę nie pracuje przepustnica tylko same zawory "regulują" prędkość obrotową silnika itd. Ogólnie fajny silnik a Twój najważniejsze że bez wadliwych tłoków bo 3.0 a nie 2.5. Polecam zmienić płyn chłodzący na jakiś lepszy (tłusty) - najlepiej Basf
-
Zwykłe E60 ma inaczej zaprojektowany tył a zapytanie było o e90. W e46 poza M3 też był normalny zapas. W e90 nie ma fizycznej możliwości założenia zapasu a z Twojego posta wynika, że jak ktoś chciał kupić e90 to BMW oferowało mu opcję. No właśnie nie oferowało
-
na pewno nie w e9x Tłumik końcowy zajmuje połowę zderzaka i fizycznie nie ma opcji, żeby zmieścić tam zapas przerabiałem to w swoim e91 - musiałem "stworzyć" miejsce na butlę gazową - wyleciała wnęka z bagażnika, wyleciał oryginalny tłumik. E9x tak jak wyżej napisano - wychodziły na runflatach - w zestawie jest tylko "złodziejka" i tyle. Domyślnie - koła powinny być odkręcane w warsztacie więc klucz czy podnośnik jest niepotrzebny (super ). Zestaw naprawczy
-
niezły pomysł, YT pokazuje, że podobną mają w Californi. U nas czasami jest jakaś techno-rąbanka na dziurawej drodze jeśli komuś coś tłucze w zawieszeniu skoro już przy muzyce jesteśmy to ciekawe czy C8.R będzie tak lubiana za sound jak poprzedniczka https://www.youtube.com/watch?v=mCElwtx05pU
-
Nie mam nic do tego typu konstrukcji ale nazywanie kotleta sojowego schabowym to nadużycie. Tak samo to nie jest rower. W Czechach chyba cały czas są zakazy wjazdu na single dla takich wynalazków bo na trasach potrafią zrobić spustoszenie jak zwykła crossowka
