Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

trollu

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1886
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez trollu

  1. też prawda ale tutaj wydaje mi się, że największym winowajcom jest pęd firm za zyskami. Nie jesteś w stanie sprzedać samochodu, jeśli rynek jest pełny. Jak się sztucznie skraca żywot - to stare robi miejsce na nowe. A ekologia wygrywa jeśli opłaca się komuś na górze
  2. Jeszcze 300tys i pęknie wał korbowy
  3. Może właściciel mówi tylko bez takich szczegółów artykuł robi większe wrażenie. Tak czy inaczej - na tamte czasy bardzo wysilony silnik, dzisiaj jak się czyta, że silniki padają przy 80tys km to człowiek się zastanawia gdzie to wszystko zmierza
  4. spotkałem się już z historiami, gdzie ludzie w starych 911T robili po pół miliona km wymieniając tylko filtry, oleje, świece no i pewnie sprzęgło bo to też część eksploatacyjna. Ja sam może mam małe doświadczenie ale na swoim przykładzie o czym już pisałem - M52TU - w chwili sprzedaży miał 370kkm (na 100% oryginał) - ani razu silnik nie otwierany, wymieniana była uszczelka pod pokrywą zaworów, na podstawie filtra oleju, 2 cewki etc. Teraz mam N52 i przy 195tys trzeba było usunąć największą bolączkę tych silników - wadliwe pierścienie. Jak porsche wprowadziło silnik chłodzony wodą w modelu 996 to wersja Turbo dalej bazowała na silniku z 993 (a ta w sumie na 964 - bo to było rozwinięcie starego chłodzonego powietrzem boksera) - i zwykłe 996 to chyba najmniej udana 911, dużo awarii silników a wersja Turbo - bez problemów. Milion km to już sporo ale nie raz spotkałem się też ze zdaniem, że kiedyś materiały były po prostu lepsze - stal, żeliwo czy alu było lepszej jakości niż dzisiaj bo nie było takiego nacisku na ilość. Dwa - silniki nie były mocno śrubowane pod kątem minimalizowania strat - większe panewki, zawory etc - guma się zużyła i tyle - 30 lat temu nikt nie myślał o wymianie panewek, dzisiaj to jest zwykła część eksploatacyjna, którą się wymienia jak kiedyś pasek rozrządu. W latach 90 jak w V8 BMW były podwójne łańcuchy rozrządu - ktoś je wymieniał? Dzisiaj mamy biodegradowalne paski w kąpieli olejowej i łańcuszki rowerowe. Czas życia samochodu się skrócił i tyle
  5. teraz powoli ludzie zaczną się zbierać do zakupów więc nie jest to najlepszy moment na negocjacje - tak czy siak rowery będą się sprzedawać Treka się kupuje w kwietniu/maju - wtedy magazyny są już prawie wysprzątane, to co zostało będą chcieli opchnąć bo za chwilę (czerwiec) zacznie się wprowadzanie nowych modeli
  6. https://autokult.pl/36622,porsche-911-turbo-z-przebiegiem-1-2-mln-km-wlasciciel-jezdzi-nim-od-44-lat
  7. trollu

    Formuła1

    pewnie będzie protest innych konstruktorów a później dochodzenia FIA
  8. trollu

    Formuła1

    QV - do polityki Niemców - zgoda ale tak samo działają np Włosi i ogólnie - taka polityka nikogo nie dziwi, że swoje bierzemy w pierwszej kolejności. U nas w PL jest nieco inaczej i dlatego mamy np pendolino ale to inna dyskusja. Jednak - jeśli Orlen przebrandowuje stacje to znaczy że je już tam ma, ktoś na nich tankuje i hajs się zgadza. Wg mnie - jeśli teraz nikomu z niczym nie kojarzona marka "star" (tak nazywają/nazywały się stacje orlenu w De? nie jestem pewny i mogę się mylić) przynosi zyski to zmiana na "Orlen" plus reklama żeby zaistnieć w świadomości ludzi ma sens bo powinno być tylko lepiej. Niemcy chwalą swoje ale na drogach mają też Volvo, Fiaty a nie same VW i Mercedesy. Sam handel detaliczny paliwami to też tylko jakaś część z działalności firm takich jak Orlen, ludzie kojarzą tą markę z stacją benzynową i niczym innym a to już nie daje pełnego spojrzenia na sytuację i prowadzi do złych osądów. Jak Orlen poinformował, że będzie sponsorem Kubicy i Wiliamsa to była g... burza "ile to pieniędzy, paliwo będzie po 15zł/litr, kto za to zapłaci". Czemu dzisiaj nikt nie podnosi larum, że Orlen wywala pieniądze w błoto z Alfą w F1, o DTM już nie wspominając? Co do czasów Kubicy - jak się czyta tytuły jakichś artykulików na necie - kabaret pojechali testować samochody, nic nie wiadomo o ustawieniach etc a pseudo redaktorzyny dokonują jakichś dziwnych porównań itd. Szkoda czasami czytać tych wypocin. Patent z zmienną geometrią kół w Mercedesie widzieliście? https://www.youtube.com/watch?v=Erust2v7XCs
  9. ok, teraz trochę namieszałem podlinkowałeś snaba na kole 29 i jego przyrównywałem do Remedyego i Reigna 27.5 bo taki był niby target. Patrząc na Snaba 160 który jest na średnim kole różnice nie są aż tak duże ale ogólnie zasada jest zachowana, Snab ma krótszą i wyższą ramę a ten z PB - przód nieco przypomina telelever z BMW. W ciężkim moto ok, w rowerze fajnie, że coś wymyślają ale to sztuka dla sztuki
  10. Reach i stack określają jak rider musi się "rozciągnąć" na rowerze. Im większy reach tym bardziej musisz się wyciągnąć do przodu. Stack - do góry. Reign jak na dzisiejsze standardy ma dość płaską podsiodłówkę co z reachem daje górną rurę konkretnej długości. Remedy a Reign to dość podobne rowery, Snab zupełnie inna filozofia. Wystarczy zwrócić uwagę na to, że rama S w snabie jest wyższa niż XL w Reignie czy Remedym - Giant czy Trek wymuszają niższą pozycję na rowerze a przez podobne wartości Reach - NS będzie się wydawał od nich większy bo będziesz na nim bardziej wyciągnięty. a jazda? Snabb chyba bardziej "zabawowy", Reign to lokomotywa do stabilnego ciśnięcia w dół z dużymi prędkościami
  11. Porównaj sobie Reach i stack, później zobacz jak wygląda to w Reignie. Fajnie że jest wybór ale snaba wybiorą ludzie o innych preferencjach niż ci od reigna
  12. teraz to już ciężko, żeby jakaś marka wyróżniała się lepszymi komponentami w danym przedziale cenowym, jest jakaś średnia i firmy wokół niej lawirują. Wiadomo, że potrafią też nabijać ludzi w butelkę bo np mój Fuel 8 miał fajny stosunek ceny do wypasu ale np "5" to był rozbój w biały dzień - rama z poprzykręcanym shitem a chcieli za niego worek pieniędzy. Koniec końców - albo przepłacałeś za "5" albo dokładałeś do "7" czy "8". Kumpel ostatnio kupował elektryka - chcieli mu wcisnąć Speca a była to totalna golizna - Kellys miał lepszą ofertę.
  13. @Michal911 czyli masz podejście jak ja - Trek w takim wypadku będzie Ci pasować ale myślę, że po prostu powinieneś przetestować Reigna a nie Trance. Tylko z drugiej strony - Reing to już nie jest rower do pierdu pierdu Remedy zawsze był ciężki do sklasyfikowania bo to był pomost pomiędzy Fuelem (trail) a Slashem (enduro) - taki typowo zabawowy rower. Kumpel ma poprzednią generację i jest z niego mega zadowolony. Treki są drogie ale "8" mają z nich najlepszy stosunek ceny do oferowanego wypasu - i można je targować, tak samo z Giantem. Jeśli chciałbyś np Caprę czy któregoś z Canyonów - tam cena na www jest ostateczną. W dodatku Trek czy Giant dają dożywotnie gwarancje - nie wiem jak w Giancie, w Treku na tylny trójkąt masz 5 lat (chyba w Slashu i Sessionie mniej). A bikefitting - sbsqad dobrze to wyjaśnił. Jeśli wiemy jakie mamy problemy z ciałem, co powoduje obciążenia to jesteśmy w stanie sami ustawić tak pozycję, żeby nie robić sobie problemów. Ale też trzeba próbować i jeździć. Ja delikatnie obróciłem baranka w mostku "do przodu" - tyle wystarczyło, żeby pozycja w dolnym chwycie była wygodniejsza i mogę w niej dłużej wytrzymać
  14. ło panie, ten Ford to Range po roku żarcia w maku
  15. a którym Giantem jeździłeś i co Ci nie pasowało? Trek pod względem geometrii jest nieco dłuższy niż Trance ale krótszy niż Reign - ten ma dość hardcorowe geo. Taki snab przy nich - krótki i wysoki. Capra? Commencal ale to już 29er
  16. ... przemyka po lesie lekkim chodem mimochodem, znaczy swój teren smrodem... taki SUV w świecie rowerów a Ibis super, jeździłbym
  17. jak ma być ciężki rower to z twardych przełożeń i tak raczej mały pożytek. 1x przy sporej rozpiętości obecnych kaset powinien dać radę. Mam kombinowane 1x w fullu - ori było 2x11, założyłem 1x owal ale kaseta została pod 2 blaty - mniejszy zakres - żeby nie zabić się na podjazdach założyłem mniejszy blat niż w standardowych 1x11 i rower pod górę jakoś się kula, na zjazdach trochę brakuje ale nie ma tragedii. W gravelu jest 2x11 i gdyby kaseta miała szerszy zakres (bardziej miękko) to praktycznie nie używałbym małego blatu - a tak tylko w terenie mi się przydaje. Wszystko zależy od osobistych preferencji, gdzie się jeździ, "co kto lubi" i nogi. Nie ma się co sugerować, że komuś 1x nie pasuje więc jest "be" a co do Kellysa @Pajak80 - trochę dziwnie "poskładane" te modele kellysa bo rzeczywiście różnica znikoma. Jeśli masz parcie na nieco lepszy osprzęt to dołóż ale ciężko tutaj powiedzieć, że jeden jest nieopłacalny a drugi tak
  18. chyba nie do końca. Tutaj chodziło o sytuacje gdy ktoś potrzebuje np trekinga, chce trekinga ale kupuje np endurówkę i zaczyna ją przerabiać na trekinga - najlepiej 3 blaty żeby szybciej jeździł, jakieś węższe oponki żeby było lżej, kierownicę węższą bo 780mm - na co to komu. Za to rogi przykręcane bo tak wygodniej. Mostek też regulowany bo też wygodniej. Sztyca regulowana - a po co? Za to szerokie żelowe siodełko żeby było mięciutko pod d..., błotniki, jakiś bagażnik czy koszyczek etc etc. Są tacy ludzie. Ten sam typ człowieka, który myśli że przyklejając lotkę na klapę i zakładając wielką końcówkę wydechu z hondy 1.4 zrobi bolid na poziomie Ferrari
  19. i cyk, reklama nowego Defendera made by 007 https://www.youtube.com/watch?v=u7Oc4g_CtZc
  20. dreamworkers ale o nich pewnie już słyszałeś
  21. a ok, przeoczyłem sztycę. Waga niezła, mój gravel na alu ramie coś koło 9kg z hakiem? Nie pamiętam dokładnie. Dobry przecinak z tego gianta
  22. ojj Marcin z tą ramą na www widać tylko model XTC - otwierasz obydwie wersje (chyba zwykły i SL) - kryterium wyboru po foxie 32 i tadam - XTC Advanced 1 no i się wyjaśniło ecipeci - nie wiem czy pisałeś jaki rozmiar ramy ale - będziesz go ważyć? Ciekawi mnie ile kg nabije rama z węgla w tych czasach nikogo już nie dziwi ale obręcze jeszcze nie są tak popularne. Brakuje tylko kierownicy i sztycy z "czarnego złota"
  23. To zależy. Nie wiem jak z gwarancją u Kellysa ale że ja wyszedłem z założenia "kupić raz a dobrze na lata" - Trek miał plus za dożywotnią gwarancję na ramę. Osprzęt się zużywa więc jemu nie stawiam wymogów pt "10 lat minimum". A co do kellysa - prezentuje się fajnie, rama na sztywnej ośce o ile dobrze widzę - na plus. Napęd super, heble do Twojej jazdy w zupełności wystarczające, wideł powietrzny - wsiadać i jeździć Ja tylko trochę podejrzliwie patrzę na wkład suportu - MT500 jest taka średnią półką, u mnie wytrzymał rok ale tysięcy km nie robię. Ale może miałem pecha. Zbytnio się tym nie przejmowałem bo i tak czekała go wymiana na skręcanego tokena
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.