Tu poruszyłeś istotną kwestię - przyzwyczajenie do danego brzmienia. Jest to coś, co wymaga nieco czasu słuchania - godzin? dni? Natomiast słuch bardzo nie lubi, jak parametry dźwięku zmieniają się w krótkim czasie - powiedzmy mikrosekund, a może krótszym? Wszelkie jittery podczas przetwarzania cyfrowo-analogowego i pętle sprzężenia zwrotnego we wzmacniaczach powodują właśnie takie "pływanie" parametrów i do tego może to się dziać niezależnie dla lewego i prawego kanału. Słuch ludzki jest zdecydowanie bardziej wrażliwy na różnice czasu docierającego dźwięku do lewego i prawego ucha niż na różnicę amplitud (poza niskimi częstotliwościami oczywiście), dlatego takie "pływanie" parametrów odtwarzanego dźwięku robi mindfucka i psuje się stereofonia, dynamika, ataki instrumentów, barwa, itd. Trzeba wiedzieć co (i jak!) się mierzy, żeby te obiektywne wartości oddawały jakkolwiek to, jak sprzęt zagra. Tu jest cały szkopuł z pomiarami - nie mierzy się tego, co trzeba.
Powtórzę się - szkoda zachodu z doktoryzowaniem się w tym temacie, bo rzeczywiście to wymaga wyższego wykształcenia w dziedzinie i specjalizowaniu się w temacie audio, żeby dać sensowne odpowiedzi na poruszane kwestie. Cała ta "wojenka" jest bez sensu, bo wątpię, żeby ktokolwiek z tu obecnych (włącznie ze mną oczywiście, bo na studiach miał ledwie zagajenie tematu przetwarzania sygnałów fonicznych) miał wystarczającą wiedzę, żeby rozmawiać w pełni merytorycznie. Tu trzeba wiedzieć nieco więcej niż domorosły elektronik z lutownicą.
BTW. co do "zła" equalizerów - chyba każdy w tym wątku powinien zdawać sobie sprawę, ile cudów wianków, efektów, equalizerów, generalnie przetwarzania jest w trakcie produkcji muzycznej, żeby dostarczyć ostatecznie piosenkę na ulubiony nośnik (winyl, CD, kasetę, streaming, cokolwiek)? Dodatkowo robi się często różny mastering do radia, streamingu (może być inny do Tidala, inny do Spotify i jeszcze inny do Apple Music), CD, winyl, docelowy rynek, itd.
Włączenie equalizera w dziedzinie cyfrowej w swoim sprzęcie nie powinien za mocno popsuć dźwięku (o ile jest zrealizowany względnie poprawnie)... ale też nie ma co się spodziewać, że equalizerem "naprawimy" sprzęt - nie ma szans na to.
Podsumowując, polecam wrócić do słuchania muzyki. 😁