Zainstalowałem sobie na swoim NASie Music Assistanta. Powiedzmy, że działa, choć ma sporo baboli i niedoróbek.
Nieźle skanuje bibliotekę i matchuje metadane z internetu (również ze Spotify, Tidal, Apple Music, itd. - tego jeszcze nie testowałem):
Nie ma wsparcia cue sheet --> lipa. 😕
Obsługuje w miarę ok AirPlay 1 (średnio kompatybilne z Yamahą, bo ta chyba nie lubi się ze starszą wersją - działa ok tylko jak synchronizuje się jednocześnie z Wiim mini). Działa też wysyłanie strumienia audio do playera symulującego Squeezboxa (slimproto) na laptopie, a ten wysyła po USB do amplitunera. Fajnie, że pokazuje operacje, jakim poddaje sygnał - widać na screenach. Można oczywiście wyłączyć normalizację i limiter, ale IMO to bez sensu.
Obsługa dynamicznych playlist i skryptowania - niby jest... no ale nie jest to tak trywialne jak w foobarze.
Czy polecam? Jak ktoś nie wymaga wodotrysków i chce za darmo, to jest ok.
Tu setup po airplayu:
A tu slimproto na laptopa: