Ja myślę, że bywają przeginki w obie strony po obu stronach barykady (taki symetryzm) - jedni odurzeni są tak mocno, że słyszą niesłyszalne rzeczy, a drudzy mierzą i nie rozumieją, po co i na co, i czy w ogóle te pomiary nie są spoza zakresu możliwości słuchu ludzkiego.
CAS fajnie posłuchać w domu na spokojnie, ale koncert... ciężko mi sobie wyobrazić, jak na koncercie nie usnąć przy tym. 😁 Poza tym, jak zobaczyłem ceny biletów jak byli ostatnio w Warszawie, to się mocno zdziwiłem - o tyle dobrze, że dawno były wyprzedane.