Jak to w każdej nieco większej firmie - zawsze procedury jakieś kuleją i nie ogarniają, jak je usprawnić i móc je weryfikować, itd. Taki feedback od klienta, który dociera do decydentów teoretycznie może pomóc zrozumieć, w którym punkcie coś nie działa i kto daje ciała, że sytuacja miała miejsce. Pytanie jeszcze, czy kultura korpo jest taka, żeby naprawiać błędy, czy zamiatać pod dywan i malować trawę na zielono, byleby w excelu wszystko się zgadzało.