Kurcze ja nie wiem już co powiedzieć. Zrobiłem 23 tysiące km ta hybryda. Moja żona mówi że jeżdżę jak szalony, co jest oczywiście przesadą, ale też spokojnie nie jeżdżę. Wcześniej jeździłem dwoma VW, dwoma citroenami, Mitsubishi, Honda, Hyundaiem i każde z tych aut przy mocnym przyspieszaniu było głośne , przy czym żadne nie robiło tego tak dynamicznie i natychmiastowo i nie dawało takiego poczucia bezpieczeństwa przy manewrach wyprzedzania, nagłej zmiany pasa czy szybkiego włączania się do ruchu. Wygląda na to, że wszystkie te auta miałem wadliwe, bo one też wyły przy ostrym deptaniu. Jedyna różnica że zanim zawyły i auto ruszyło to też a bylo swoje odczekać a manewr oraz hałas z tym związany trwał dłużej...Rav4 To zdecydowanie najcichsze auto jakim jeździłem na co dzień. Rok temu chciałem kupić tiguana. Jeździłem 2.0 tsi i 1,4 tsi. Potem dostałem na weekend rav4 i będąc właściwie antyfanem toyot jako najnudniejszych aut świata - bez mrugnięcia okiem wybrałem tego wyjca Kolega z biurka obok wybrał tiguana. Od maja 2018 był w serwisie 5-6 razy. Do tej pory serwis nie jest w stanie mu pomóc zlokalizować co tak tlucze się w środku w aucie paromiesiecznym, że ma ochotę go oddać. A jak czasem pożyczam go na chwilę i czekam ok 2 sekundy zanim (szybka przecież)dsg raczy odpalić i wystrzelic znienacka to tylko utwierdzam się w przekonaniu, że do zwykłej benzyny już nie wrócę. Kolega jeżdżący bmw 330e niedawno napisał podobną opinię ... Jazda próbna w koło komina to za mało. Sprobójcie przejechać trochę więcej km. Zmienić dynamicznie kilkaset razy pas ruchu. Włączyć się do ruchu natychmiast po dotknieciu pedału gazu.,bez czekania aż silnik wkręci się na odpowiednie obroty lub sprężarka zacznie pracować, wtedy zrozumiecie o czym mowa... Naprawdę nie próbuje gloryfikowac samej Toyoty. Cieszę się niedługo inne marki będą oferować hybrydy. Przynajmniej będzie wybór. I bardzo możliwe, że wtedy wybiorę nowego hybrydowego tiguana.