CB1300S miałem 3 lata i dzisiaj z perspektywy czasu muszę powiedzieć, że był to zdecydowanie najlepszy motocykl, jaki miałem, A trochę się ich przewinęło przez lata, włącznie z najnowszym GS1200, wodniakiem. Motocykl ma genialne, regulowane zawieszenie, silnik z niespożytymi pokładami momentu, mocy i kultury pracy, pozycja za kierownicą optymalna. A wersja z owiewką, którą miałem, dodatkowo świetnie chroni przed podmuchami wiatru nawet do 180 km/h, szczególnie po założeniu ciut dłuższej szyby Puiga. Zawieszenie komfortowe, a jednocześnie znakomicie nadające się do jazdy po agrafkach. Właściwie jedynym minusem jest masa, która mocno utrudnia jazdy parkingowe i w korkach, ale wystarczy się rozpędzić do 60 km/h i nagle gdzieś znika przynajmniej z 50 kg. No a poza wszystkim to najpiękniejszy motocykl świata Polecam z czystym sumieniem. A tu moja z archiwum, z 2009 roku: