Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tommaso

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4826
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Zawartość dodana przez Tommaso

  1. Ja jeżdżę też nie zawsze zgodnie z limitami prędkości, ale się już nie wkurzam na głupotę ludzi, już się z nią oswoiłem, a lata jazdy motocyklami nauczyły mnie dostrzegania idiotów z daleka i myślenia za nich. Nie zganiam też nigdy światłami z lewego pasa, uważam to za bezsensowne, bo skoro gość ma tyle miejsca, żeby zjechać między TIRy bez hamowania i mnie przepuścić, to ja mam wystarczająco dużo, żeby go wyprzedzić prawą stroną i to robię.
  2. ja postanowiłem oszukać system i do pracy jeżdżę na 7:30, nie na 8:00. I jest luz na ulicach
  3. Jak czytam o Waszych traumatycznych przeżyciach za kierownicą to zaczynam się zastanawiać czy mieszkamy w tym samym kraju. Jeżdżę po kraju dość dużo, jakieś dobre 30k km rocznie i przez ostatnie lata może raz jakiś pirat mnie zganiał światłami, na autostradzie drogę zajeżdżają mi właściwie tylko TIRy, w mieście też raczej nie widzę chamstwa czy kapelusznictwa. Pewnie, że wkurza mnie kobieta, która z podporządkowanej ruszy dopiero jak na horyzoncie nie będzie widać żadnego auta, ale to nie wpływa na bezpieczeństwo, co najwyżej na płynność ruchu. Właściwie to co obserwuję i mnie denerwuje to: - TIR jadący 85,5 km/h, który koniecznie musi natychmiast w tym momencie, zajeżdżając mi drogę, wyprzedzić TIRa jadącego 85 km/h - szeryfowie, którzy nie słyszeli o jeździe na suwak, kiedy zwęża się jezdnia i blokujący jadąc środkiem, kierowców, którzy chcą ustawić się prawidłowo na dwóch pasach.
  4. Gdzieś musiał odłożyć. A tankował sobie nawet nie schodząc ze swojego harleya
  5. Ja tam się wszędzie czuję bezpiecznie na drodze, a ciągnący się lewym pasem mi nie przeszkadzają bo wyprzedzam ich prawym Niebezpiecznie poczułem się tylko raz, jak tankowałem na zadupiu gdzieś w Utah czy Arizonie i na stację wpadł gang motocyklowy, jeden z riderów podjechał pod mój dystrbutor, wyciągnął pistolet z mojego wlewu, zatankował sobie i włożył mi z powrotem do wlewu. Zatankowali ze wszystkiego co się dało i bez płacenia odjechali. Stałem jak skamieniały, nie przyznając się, że jedno z aut jest moje.
  6. Od czasu gdy drastycznie wzrosły mandaty, ilość piratów drogowych znacząco zmalała. Moim zdaniem kultura jazdy się poprawia, natomiast wydaje mi się, że wzrasta ilość kierowców rozkojarzonych lub zajętych czymś innym w trakcie prowadzenia auta.
  7. Ja w poprzednim aucie nie używałem, bo mało płynnie utrzymywał samochód na pasie ruchu - robił to jakby skokowo co jakiś czas. Tutaj jest dokładnie tak jakbym sam prowadził
  8. Ja muszę przyznać, że u mnie funkcja jazdy półautonomicznej działa naprawdę nieźle. Utrzymuje samochód na pasie ruchu bardzo płynnie, bez szarpnięć, sam zmienia pas ruchu (wystarczy kliknąć kierunkowskaz), a dodatkowo jak wpadniesz w korek to tworzy korytarz życia zbliżając sie do odpowiedniej krawędzi pasa - tą funkcją najbardziej mnie zaskoczył.
  9. Bez aktywnego tempomatu utrzymujesz taką przerwę, żeby nikt Ci się nie wtranżalał, pozostawienie jej na zbyt dużym poziomie prowokuje kierowców na prawym pasie do takich zachowań i kończy się to nerwowym hamowaniem. Inaczej tego nie potrafię wytłumaczyć
  10. Samochód wtedy nerwowo reaguje, bo nagle dostrzega przeszkodę tuż przed maską. A czym się kończy takie nagłe hamowanie podczas jazdy w sznurku jeden za drugim to już chyba każdy potrafi sobie wyobrazić?
  11. Dokładnie tak. Ale w Audi miałem podobnie, minimalna odległość jest i tak na tyle duża, że auta się wciskają przed maskę. Nie neguję tego, że to jest optymalna odległość z punktu widzenia bezpieczeństwa i tak powinno się jeździć, ale na naszych drogach jest jak jest
  12. Nie 7, tylko jeden. Pole dotykowe "Menu klimatyzacji" zawsze masz na ekranie głównym (nawet przy włączonym ACP) i po kliknięciu na nie masz dostęp jednym dotknięciem do dowolnej funkcji. To tylko o jedno kliknięcie więcej niż z przyciskami. Mało tego, do tych funkcji możesz też dostać się łatwo przez kontroler na tunelu środkowym i wszystko zrobisz bez podnoszenia ręki
  13. Ekrany są identyczne w każdym BMW. Kupując najbardziej obawiałem się braku przycisków klimatyzacji, ale okazało się, że to byłą niepotrzebna obawa, bo temperaturę i tak mam ustawioną zawsze taką samą, a ogrzewanie i wentylacja siedzeń w nowym systemie istnieje także jako funkcja automatyczna, gdzie samochód sam decyduje (na podstawie temperatury za zewnątrz, w środku i z czujnika nasłonecznienia) czy ma fotele podgrzewać czy wentylować i o dziwo, działa to całkiem nieźle. W M3 jest dodatkowy bonus, bp przyciski z poprzedniej generacji systemu wyglądały bardzo tandetnie, teraz na desce jest tylko karbon, skóra i ekran i bardzo poprawiło to odbiór jakości w kabinie. W X5 na przykład przyciski były lepszej jakości.
  14. Ja używam głównie w korkach, na autostradzie aktywny tempomat utrzymuje moim zdaniem za dużą przerwę i jadąc w ciągu, np za wyprzedzającym TIRem co kawałek ktoś mi się wtranżala przed maskę
  15. Nie patrz na tablety na moim zdjęciu, robiłem je na ultraszerokokątnym obiektywie z 10 cm, więc perspektywa jest ekstremalnie przekłamana. Też byłem sceptycznie nastawiony do nowych ekranów, ale jak do wszystkiego, przyzwyczaiłem się i po czasie doceniłem ich jakość i szybkość działania systemu. Brakuje mi tylko większej ilości motywów samych zegarów, ale tu raczej nic się nie zmieni, BMW uznało, że wie lepiej jakie zegary pasują do ich auta...
  16. To musisz mieć wielkie łapy, dla mnie grubość w moim jest może nawet ciut za duża, optymalne są dla mnie kierownice w 911-ach, które mają ciut cieńszy wieniec. A palce mam generalnie długie.
  17. Ja tęsknię za tymi, które miałem w 540, ale to już nie wróci...
  18. Jak to czas wszystko zmienia. Jak wchodziły te zegary to wszyscy na nie psioczyli, żałując poprzednich klasycznie okrągłych. A teraz proszę - minimalistycznie i estetycznie.
  19. W ogóle pakowanie diesla do S6 to jakiś chory pomysł, Audi schodzi na psy.
  20. Wtedy było tak, nie wiem jak jest teraz:
  21. No i Land Rover wyżej niż Mercedes, Lexus i BMW?
  22. Ja ostatniego Audi, A6 C7 nie wspominam zbyt dobrze, miałem wersję 3.0 tdi competition 326 KM, posiadałem ją 2,5 roku i sprawiał sporo problemów. Awaria Ad-blue - 3 tygodnie bez samochodu, a auto zastępcze musiałem oddać po 5 dniach, awaria pneumatyki zawieszenia - 10 dni postoju, awaria DPFa - tydzień postoju, ciągłe problemy z kalibracją kamery odpowiedzialnej za utrzymywanie w pasie ruchu i wykrywanie ryzyka kolizji, dopiero przy 4 wizycie w serwisie mi to naprawili, a tak zdarzało się, że kosze na śmieci stojące przy drodze uznawał za ludzi na środku drogi i hamował awaryjnie. Plus trochę drobnych innych problemów. Do tego kultura pracy silnika na poziomie starch diesli z pompowtryskiwaczami, a głośniki w wydechu tylko w niewielkim stopniu to rekompensowały.
  23. Każdy z nas zna na pewno dziesiątki takich historii. Ja w Audi A6 też tak miałem, właściwie od początku miałem stuki w przednim zawieszeniu przy skręconych kołach. Dopóki auto obejmowała gwarancja fabryczna zgłaszałem to przy każdej wizycie w serwisie, ale oczywiście nic nie słyszeli i wszystko jest OK. Stuki były cały czas, ale się nie pogarszało więc jak pojechałem na pierwszy przegląd pogwarancyjny po 3,5 roku to nawet o tym nie wspominałem. Po 3h telefon - ma pan stuki w przednim zawieszeniu, obie półosie są do wymiany + jakiś horrendalny koszt. Nigdy już nie pojechałem do tego serwisu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.